Tańcz na zdrowie!

Tańczymy od wieków
Taniec towarzyszy ludzkości prawdopodobnie od zarania. Naukowcy twierdzą, iż był on jedną z pierwszych form grupowego ludzkiego działania i religijno-magicznych rytuałów. Wszelkie święta religijne, czy wydarzenia społeczne, były połączone z grupowym tańcem. Pierwsi ludzie porozumiewali się za pomocą gestów i dźwięków, dlatego taniec pozwalał im na spontaniczne i łatwe wyrażanie siebie. Dla człowieka XXI wieku, taniec to głównie rozrywka, ale w prymitywnych kulturach służył też terapii i leczeniu chorób. Oczywiście znacząca część obrzędów odbywała się z wykorzystaniem sugestii, dążąc do wywoływania znanego nam „efektu placebo”. Osoby, które wyparły pewne treści ze świadomości, na przykład w wyniku traumatycznych przejść, wykorzystywały swój potencjał psychiczny w tańcu, dzięki czemu ponownie integrowały podświadomość z poziomem świadomości, co w efekcie przywracało im prawidłowe funkcjonowanie. Jednak wraz z rozwojem cywilizacji nastąpiło odejście od tańca; zmienił on swą funkcję.
Taniec to również terapia
Obecnie coraz częściej doceniamy wartość tańca, wracamy do korzeni. Jego popularność wciąż rośnie, również jako forma terapii. Ponieważ niektóre problemy psychiczne wynikają z trudności komunikacji na poziomie werbalnym, a przyczyną są urazy z wczesnego dzieciństwa, nie można ich wyleczyć za pomocą tradycyjnej psychoterapii - pacjent nie pamięta traumatycznego przeżycia. Ślady traumy można jednak odnaleźć w ruchu, wyrazić je nim i wyleczyć. Podstawą tańca jest uzewnętrznienie tych wewnętrznych uczuć, które nie mogą być wyrażone w inny sposób. Uniwersalny język tańca, to często jeden z niewielu sposobów nawiązywania kontaktu z niektórymi osobami, np. dziećmi autystycznymi.
reklama
Terapia ruchem i tańcem daje dobre efekty u osób z: nerwicami, depresją, zespołem stresu pourazowego, zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, psychosomatycznymi, z chorobą Alzheimera, Parkinsona, zaburzeniami odżywiania, zaburzeniami osobowości, chorobami psychicznymi, różnymi uzależnieniami, ADHD, zachowaniami agresywnymi, autyzmem, upośledzeniem psychicznym i fizycznym, a także w procesie żałoby, w kryzysie, po traumatycznej stracie oraz w przypadku problemów z uczeniem się. Taniec pomaga dostosować się do grupy, dlatego terapeuci polecają go ludziom mającym problemy z akceptacją norm społecznych oraz tym, którzy uczą się sposobów właściwego wyrażania gniewu, a także panowania nad ciałem i emocjami. Terapię tańcem wykorzystuje się nie tylko w pracy z osobami zaburzonymi, z dysfunkcjami. Wiele kobiet i mężczyzn pragnących rozwijać się i poszerzać swoją świadomość interesuje się tańcem, co pozwala im również poprawiać jakość życia. W USA, w Europie Zachodniej, a powoli także i u nas powstaje coraz więcej miejsc, gdzie prowadzone są specjalistyczne warsztaty. Jedni wybierają jazz, drudzy afrykańskie rytmy, modern Dance, tańce w kręgu, taniec grecki, jeszcze inni tango albo flamenco.
Możliwości jest bardzo dużo. Detlef Kappert (psychoterapeuta, psycholog i tancerz) podkreśla, że w postmodernistycznym społeczeństwie, które podstawową wartością uczyniło pieniądz, występuje powszechny problem „braku poczucia szczęścia”. Pustka i bezsens życia są przyczyną ataków lęku, depresji, a ludzie w żadnej sytuacji nie doświadczają własnej siły. Propozycją zmierzenia się z tymi symptomami jest praca z własnym ciałem, odkrywanie nowych możliwości ekspresji, pogłębianie osobistych umiejętności ruchowych i rozwijanie indywidualnego stylu. Na takie zajęcia przychodzą ludzie wrażliwi i szukający równowagi emocjonalnej lub inspiracji w rozwoju osobistym. Jednocześnie wiąże się to z wezwaniem do gotowości uczestniczenia w procesie rozwoju i twórczego połączenia fizycznej energii, intelektu z wrażliwością odczuwania, emocjonalną siłą i otwartością na świat muzyki.
Taniec dla zdrowia
Warto też wspomnieć, że niektóre techniki terapii tańcem mogą poprawić zdrowie, a fizjologiczne rezultaty ruchów w tańcu są podobne do objawów uzyskanych w stanie przyjemności. Podczas tańca wyzwalane są czynniki hormonalne stymulujące uwalnianie energii oraz endorfiny dzia łające przeciwbólowo. Zmniejsza się niepokój, przychodzi odprężenie. W takim stanie łatwiej jest nawiązywać kontakty społeczne i komunikować się z innym. Taniec bywa także afrodyzjakiem, po budza bowiem energię seksualną. Poza tym, co chyba oczywiste, taniec pomaga zachować kondycję, prawidłową wagę, ma dobro czynny wpływ także na nasz układ kostny, pomaga wzmocnić kręgosłup. U tańczącego poprawia się krążenie krwi, oddech staje się głębszy, zmniejsza się napięcie mięśni, ciało poci się wydalając toksyny. Taniec, to również świetne ćwiczenie na koncentrację. Nasze ruchy stają się bardziej sko ordynowane, pełne gracji i harmonii.
reklama
Zasady przyjęte w psychoterapii tańcem i ruchem
- Ciało i umysł są w nieustannej interakcji - zmiana ruchu wywiera wpływ na całościowe funkcjonowanie człowieka.
- Ruch odzwierciedla osobowość, jest językiem symbolicznym i może odzwierciedlać procesy zachodzące w nieświadomości.
- Improwizacja ruchowa pozwala eksperymentować z nowymi sposobami bycia czy zachowania.
- Zastosowanie ruchu w terapii umożliwia pracę nad traumą doświadczoną w okresie prewerbalnym.Poprzez zaangażowanie ciała, emocji, umysłu i sfery duchowej w procesie terapii możliwa staje się integracja tych poziomów.
Wytańczyć emocje
Podstawowe założenie terapii tańcem, to wzajemne powiązanie ciała i umysłu. Maurice Bejart, wielki tancerz i chore ograf francuski, tak mówił o tej formie ruchu: „Taniec jest jedną z rzadkich dziedzin działalności ludzkiej, gdzie człowiek jest zaangażowany całkowi cie: ciałem, duszą i umysłem”. Według Jany Pilatovej (teatrolożki, profesor Wydziału Teatru Akademii Sztuk Pięknych w Pradze) - „doświadczenie taneczne jest pytaniem, a nie odpowiedzią. Aby żyć i tworzyć, trzeba akceptować siebie. Nie mieć zaufania do własnego ciała, to nie mieć zaufania do siebie. Przekraczanie samego siebie jest możliwe, jeśli akceptujemy siebie w pełni”. Poprzez ruch ciała w tańcu możemy „wyrzucić” zgromadzone w nim napięcia i poprzez to uwalniać stłumione emocje. Jeżeli poddamy się swojemu ciału, jeżeli nauczymy się go słu chać i zaczniemy poruszać się kierowani wewnętrznymi impulsami, to jednocze śnie lepiej poznamy samych siebie, swoje potrzeby, emocje i pragnienia, czasem głę boko ukryte. Odkryjemy swój twórczy po tencjał.
reklama
Każdy człowiek ma indywidualne preferencje ruchowe, zależne od warunków fizycznych, a trzeba zaznaczyć, że terapia tańcem odwołuje się raczej do naszej wyobraźni i kreatywności niż do wyuczonych kroków. Taniec wyzwolony to intuicyjne, nieświadome „podrygiwanie” w rytm muzyki (obserwowane np. u dziecka), które nie jest powielaniem żadnych podpatrzonych zjawisk. W tym rozumieniu każdy ruch, który wykonujemy, niekoniecznie „ładny”, może być tańcem. Ważne, by po prostu wyrażał emocje i być w zgodzie z naszym ciałem. Nie każdy umie tańczyć, natomiast każdy się porusza, oddycha, wyraża za pomocą gestów. Pierwiastek twórczy obecny jest w każdym z nas, a improwizacja to przekraczanie samego siebie, własnych ograniczeń, to rozwój .
Zuzanna Pędzich, która prowa dzi terapię tańcem w Klinice Nerwic przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w War szawie mówi: „Stosuję przede wszystkim muzy kę instrumentalną, która wyraża dużo emocji, żeby każdy mógł odnaleźć w niej coś innego. Wykorzystuję tańce murzyń skie i indiańskie, nastawione na kontakt z ziemią, bo większość pacjentów cierpi na brak ugruntowania (stoją tak, że można by przewrócić ich jednym palcem), a to ozna cza brak kontaktu z rzeczywistością. Uczę różnych gestów - jeśli zwiększy się zakres ruchów pacjenta, to automatycznie zwięk sza się zakres jego zachowań”. Jej zdaniem nie każdy taniec jest bezpieczny, zwłaszcza dla osób starszych lub chorych. U dziecka taniec i swobodny ruch pozwala wyrazić samego siebie, porozumieć się niewerbalnie, pomaga w kształceniu pewności siebie, wzbogaca zakres możliwości ruchowych i uwrażliwia na piękno.
Anna Czajkowska,
pedagog, logopeda
www.logopedzi.pl