reklama
ForgetMeeNot
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Marzec 2018
- Postów
- 4 249
przykro mi, a ile masz dni do @ bo ostatnio już mi się mieszają informacje na naszym forum może zbyt wcześnie jeszcze....ach i melduję ze swej strony - beta negatywna, kolejnych cykl za rogiem to tyle z tych moich przeczuć - dupa blada dupka skończyłam, czekam na @ robię w przyszłym tygodniu insulinoodporność, i waham się jeszcze, ale chyba idę do innego gina, bardziej specjalizującego się w pcos i niepłodności
@Fleur86 i ja podpinam się pod pytanie: jak Twoja beta?
czekam z niecierpliwością na wyniki i naprawdę z całego serca życzę Ci żeby był pozytywny....@ForgetMeeNot jeszcze nie wiem ... Dopiero jadę z pracy do domu i będziemy sprawdzać z mężem chociaż po tym spadku temperatury to będę bardzo zaskoczona gdyby coś z tego bylo miałam moment w pracy że myślałam żeby sprawdzić sama, ale potem stwierdziłam, że wolę być jednak z mężem no i nie w pracy ze względu na emocje, bo czy będzie pozytyw czy negatyw to emocje będą... Po 20 dam znać wam dziewczyny
ForgetMeeNot
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Marzec 2018
- Postów
- 4 249
Ehhh....wiem jak się czujesz...jeszcze 2 tyg. temu przerabiałam dokładnie to samo, ale na pocieszenie powiem Ci,ze w 2-3 dc było już lepiej i z każdym dniem coraz lepiej...a w okresie owu to już w ogóle wesoło dzisiaj mam 17 dc i pewnie zaraz włączy się ciążo-radar.... dzisiaj tak sobie nawet pomyślałam, że powinnam walnąć się czymś ciężkim w głowę i to konkretnie bo przecież w okresie po owu żadna siła ani nikt i nic nic nie zmieni...i albo się nasze komóreczki spotkały w odpowiednim miejscu i o odpowiednim czasie w sprzyjających okolicznościach albo nie . Także zobaczysz, jak pojawi się @ po 1-2 dniach zaczniesz zbierać siły na kolejny cykl... ktoś musi, a kto jak nie my. I zobaczysz, zanim się obejrzysz zobaczysz II kreski,, jak każda z nas, w co głęboko wierzę :*29dc, nic z tego nie będzie, ale dzięki za zainteresowanie, dziś mam doła, liczę na betę @Fleur86
Dziewczyny Wy wiecie wszystko więc grzecznie pytam
Jestem po nie udanej inseminacji, ewidentnie błąd ze strony kliniki.
Teraz jest nowy cykl, nowa symulacja i kolejna inseminacja. Stymulowana jestem letrozolem. I moje pytanie brzmi czy to prawda że po nim estradiol jest zafałszowany? Z tego co się orientuje aby podać nasienie musi być go ok 200. Czy któraś z Was miała wykonywana inseminacje na tym leku, plus zastrzyk na pęknięcie ? Poradzicie mi na co mam zwrócić uwagę przy inseminacji. Bo kolejna nieudana skończę w wariatkowie:/
Jestem po nie udanej inseminacji, ewidentnie błąd ze strony kliniki.
Teraz jest nowy cykl, nowa symulacja i kolejna inseminacja. Stymulowana jestem letrozolem. I moje pytanie brzmi czy to prawda że po nim estradiol jest zafałszowany? Z tego co się orientuje aby podać nasienie musi być go ok 200. Czy któraś z Was miała wykonywana inseminacje na tym leku, plus zastrzyk na pęknięcie ? Poradzicie mi na co mam zwrócić uwagę przy inseminacji. Bo kolejna nieudana skończę w wariatkowie:/
Ostatnia edycja:
piorunem
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 4 Styczeń 2018
- Postów
- 1 179
Hmm nie pocieszę Cię, ale testy i śluz nie są niestety gwarancją że owu na pewno będzie/była. Ale było tu parę przypadków, kiedy lekarz twierdził że owulacji nie było, a skończyło się jednak ciążą w tym cyklu, więc ja bym nie traciła nadziei.
Ja zrobiłam progesteron jakoś w 7-8 dniu po owu i wyszło mi coś koło 5 i ginekolog zastanawiała się czy była owu, a kolejnego dnia wyszło mi coś koło 16 ... następnego koło 37 i beta pozytywna ;p po prostu owu była chyba dzień później niż założyła moja ginekolog...
Dziewczyny aż przykro mi was rozczarowywać.... Niestety u mnie też beta 0,44.... Czuję, że to uczucie pełności, które de facto czuje nadal... to pewnie ta podwójna owulacja i grube endometrium... Pewnie będę miała okres masakrę...
Jedyny pozytyw to, to że jutro dzwonię dowiedzieć się o szczegóły badania nasienia- cenę, terminy itp. Do mojego męża chyba dotarło...
Smutne to.... Jak czekaliśmy aż strona z wynikiem się otworzy to serce mi kołatalo z emocji... szkoda mi tej podwójnej owulacji, pięknego endometrium, ale już nic nie zmienię... Trzeba iść dalej. Ten nadchodzący cykl zostawiam bez leków i monitoringu. Teraz kolej na męża badania, podziałamy naturalnie, choć pewnie nic z tego nie będzie bo te moje pecherzyki to same raczej nie pękną... Ehm ... złość miesza mi się z żalem
Jedyny pozytyw to, to że jutro dzwonię dowiedzieć się o szczegóły badania nasienia- cenę, terminy itp. Do mojego męża chyba dotarło...
Smutne to.... Jak czekaliśmy aż strona z wynikiem się otworzy to serce mi kołatalo z emocji... szkoda mi tej podwójnej owulacji, pięknego endometrium, ale już nic nie zmienię... Trzeba iść dalej. Ten nadchodzący cykl zostawiam bez leków i monitoringu. Teraz kolej na męża badania, podziałamy naturalnie, choć pewnie nic z tego nie będzie bo te moje pecherzyki to same raczej nie pękną... Ehm ... złość miesza mi się z żalem
reklama
Podobne tematy
1
- Odpowiedzi
- 13 tys
- Wyświetleń
- 729 tys
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 101 tys
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 142 tys
W
- Odpowiedzi
- 20
- Wyświetleń
- 8 tys
Podziel się: