Miałam... i gdyby nie dzień dzisiejszy to pewnie nadal miałabym nadzieje. Dziś mam 25 dc, ale
19 dc rozpoczęło sie moje comiesięczne plamienie. Do wczoraj było spoko, bo bardzo mało i liczyłam na to, ze się skończy zaraz. Niestety dziś trochę bardziej ruszyło i już wiem, ze się nie udało i w weekend przyjdzie okres

jestem załamana. Tym bardziej, ze w ostatnich cyklach plamienie zaczynało mi się kilka dni później, a ostatnie 19 dc miałam w styczniu, czyli wtedy kiedy zaskoczyło. No ale wówczas po 5 dniach zniknęło, a u mnie nadal trwa

nie wiem o co chodzi. Zablokowałam się czy co?

dziś mam mega dola i czarne myśli

bo przecież skoro 2 razy udało się w pierwszym cyklu starań, to czemu teraz nie idzie
i jeszcze cały czas mam rozkmine na temat tego wysokiego progesteronu. Co się takiego dzieje, ze mam go tyle co kobiety w ciąży