Mój mąż coś o tym wie i obawia się, że córka będzie tak samo cierpieć. Wtedy ja mu mówię: będziesz mógł jej powiedzieć, uspokoić, zrozumieć itp. Inna sprawa że teraz lepiej można wyleczyć/złagodzić problemy skórne niż w jego czasachMy mamy spory problem u jednej z córek. Robiliśmy badania, i w końcu wszedł izotek. Ja sama byłam z tych problematycznych i dobrze pamiętam ile to daje do pewności siebie.
reklama
Pisząc odrębny byt mam na myśli że będziemy się dwoić i troić, a dziecko - nastolatek i tak będzie robić po swojemu i wzorce czerpać z otoczenia innego niż dom. Na zasadzie czego chcą ci starzy. Zupełnie nie łudzę się, że uda mi się z tym walczyć albo uchronić wpajając to i owo wcześniej. Wiem jaka ja byłam zbuntowana. Ale: ostatecznie jestem chyba dobrym człowiekiem 
w sensie jakieś wzorce mi zostały


Ostatnia edycja:
- Dołączył(a)
- 21 Czerwiec 2022
- Postów
- 3 873
Gej gejowi nierówny, znam takiego co się ubiera zwyczajnie i do kosmetyczki nie chadzaWiesz co, właśnie uświadomiłam sobie, że mój bratanek - gej, tez jest drogi w utrzymaniu. A to odnośnie kolczyka. Lubi się stroić, ma mnóstwo ciuchów, a u kosmetyczki jest chyba częściej niż ja![]()

A no bo to o czym pisałam to są chyba korporacyjne wymagania w starym stylu, za to bez benefitów pracy w korpo. Ostatnio ktoś mi uświadomił, że korpo trochę zmieniają styl pracy. Natomiast gdybym chciała pracować w korporacji, to bym do takowej poszła.odniosę się do jednej sprawy tutajkorporacje (może w sumie tylko te tzw. dobre) właśnie często mają płatne nadgodziny, nie ucinają premii, dają masę dodatków itp. co do ilści obowiązków i chaosu zależy bardzo od kadry zarządzającej (i to z reguły tej bezpośredniej, a nie tej nad całą firmą), a z tym bywa różniaście. ale reszta z tych rzeczy w/w to głównie ma być też środek do motywacji pracownika i dlatego z reguły stara się to jakoś układać na takim poziomie, co by tego pracownika nie stracić
Za dużo nie będę się tu rozwodzić, bo pokazałam tu swoją twarz, można mnie z łatwością zidentyfikować, a nie mogę sobie pozwolić na rozpowszechnianie szczegółów dotyczących mojej pracy. Za to można wylecieć.
Dlatego czekam na zamknięta grupęGej gejowi nierówny, znam takiego co się ubiera zwyczajnie i do kosmetyczki nie chadza
A no bo to o czym pisałam to są chyba korporacyjne wymagania w starym stylu, za to bez benefitów pracy w korpo. Ostatnio ktoś mi uświadomił, że korpo trochę zmieniają styl pracy. Natomiast gdybym chciała pracować w korporacji, to bym do takowej poszła.
Za dużo nie będę się tu rozwodzić, bo pokazałam tu swoją twarz, można mnie z łatwością zidentyfikować, a nie mogę sobie pozwolić na rozpowszechnianie szczegółów dotyczących mojej pracy. Za to można wylecieć.

Widzę rzeczywistość korporacji od przeszło 10 lat i od początku tak było. Wcześniej otarłam się o inne firmy i też podobnie. Może miałam farta. Więc zależy co kto rozumie pod starym stylem... Wydaje się że w małych firemkach i państwowych spółkach bywa różnie i z reguły niestety źle. Aczkolwiek wiadomo, może być też źle w korpo
- Dołączył(a)
- 21 Czerwiec 2022
- Postów
- 3 873
Coś tam jednak w środku w człowieku siedzi, co z domu wyniósł - u większości ludzi. Ja też byłam zbuntowana, mnóstwo głupot narobiłam, nie miałam stawianych wyraźnych granic, ale jednak pewne zasady mi wpojono i choć oczywiście na pewnym etapie rodzice nie byli dla mnie zbyt atrakcyjnymi autorytetami, to liczyłam się z np. zakazami. Wpajać zasady trzeba, nawet jeśli w okresie buntu będzie się wydawać, że trud wychowania się nie opłacił, to dzieciaki dorastają i wtedy zaczynają czerpać ze swojej nasiąkniętej skorupki.Pisząc odrębny byt mam na myśli że będziemy się dwoić i troić, a dziecko - nastolatek i tak będzie robić po swojemu i wzorce czerpać z otoczenia innego niż dom. Na zasadzie czego chcą ci starzy. Zupełnie nie łudzę się, że uda mi się z tym walczyć albo uchronić wpajając to i owo wcześniej. Wiem jaka ja byłam zbuntowana.
Bo dziećmi opiekujemy się tylko do pewnego momentu, potem trzeba je wychować.
- Dołączył(a)
- 21 Czerwiec 2022
- Postów
- 3 873
No właśnie, dlaczego to tak długo trwa? Może o nas zapomniano?Dlatego czekam na zamknięta grupę
Widzę rzeczywistość korporacji od przeszło 10 lat i od początku tak było. Wcześniej otarłam się o inne firmy i też podobnie. Może miałam farta. Więc zależy co kto rozumie pod starym stylem... Wydaje się że w małych firemkach i państwowych spółkach bywa różnie i z reguły niestety źle. Aczkolwiek wiadomo, może być też źle w korpo
Przyznaję, że wiedzę o korpo czerpię z każdego innego źródła niż własne doświadczenie. Nigdy nie pracowałam w korpo.
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak zareaguję gdy córka zechce mieć tatuaż
w wieku przed 18tką
Muszę o tym pogadać z mężem. On ma właściwe wg mnie podejście do wielu spraw i pewnie lepiej by zareagował
z tym że jak teraz go o to spytam to pewnie stwierdzi, że nie mam ciekawszych problemów w głowie 

Muszę o tym pogadać z mężem. On ma właściwe wg mnie podejście do wielu spraw i pewnie lepiej by zareagował


Odezwę się może jutro i podpytam. Gorzej, że chyba obecne wpisy zostaną, nie wiem.No właśnie, dlaczego to tak długo trwa? Może o nas zapomniano?
Przyznaję, że wiedzę o korpo czerpię z każdego innego źródła niż własne doświadczenie. Nigdy nie pracowałam w korpo.
- Dołączył(a)
- 21 Czerwiec 2022
- Postów
- 3 873
No chyba z nią porozmawiasz, żeby się porządnie zastanowiła.Ostatnio zaczęłam się zastanawiać jak zareaguję gdy córka zechce mieć tatuażw wieku przed 18tką
A potem jej doradzisz, żeby wybrała wzór i poczekała minimum pół roku. Jak nadal będzie się jej podobał, to wtedy będziecie myśleć. I jeszcze zapytacie o zdanie twojego męża. Tatuaż to jest poważna sprawa. Owszem, można go usunąć, ale to trwa, boli i nie zawsze się udaje.
reklama
- Dołączył(a)
- 21 Czerwiec 2022
- Postów
- 3 873
Zostaną, ale chyba każdy się z tym liczyOdezwę się może jutro i podpytam. Gorzej, że chyba obecne wpisy zostaną, nie wiem.

Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 6 tys
- Wyświetleń
- 423 tys
- Odpowiedzi
- 32 tys
- Wyświetleń
- 2M
Podziel się: