Martus122
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Kwiecień 2017
- Postów
- 1 806
Ale zazdroszczęMy dzisiaj w górach, pogoda piękna i pełno tych biedronek
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Ale zazdroszczęMy dzisiaj w górach, pogoda piękna i pełno tych biedronek
Masz rację pewnie. Tyle, że jak już człowiek się naczyta i nasłucha za dużo to ziarno niepewności zasiane i robi swoje...to tez jest dobre pytanie. Jak widać nie tak łatwo się zarazić bo wiele osób jednak nie ma przeciwciał. A ja sprawdziłam w poprzedniej ciąży Intel miałam to badanie i tez nie było odporności a wtedy lekarz nic mi nie powiedział o tym i tak sobie żyłam w nieświadomości o wiele spokojniej. Mysle ze gdyby to było takie powszechne to by się więcej intymna mówiło tak jak piszesz
A co to jest ta bostonka? tego też nigdy nie miałamCo do szczepień.. mojej młodej na ospę nie szczepilam,ale gdy byłam w ciąży to mój bratanek miał, akurat się nim opiekowałam (ja ospę przeszłam jak byłam mała, nawet nie pamiętam), bo jeszcze nie wiedziałam,że jest chory i moja młoda w przedszkolu jak wspominałam łapała wszystko co wlezie, a ospy mimo,że cała grupa przechorowala nie. Dopiero jak szła do szkoły to we wakacje się pojawiła i wyglądała tak,że miała dosłownie 7 krostek. Lekarz stwierdził wtedy,że może tak łagodnie przebiega u niej z racji tego,że nabrała odporności w brzuchu nie wiem na ile to możliwe.. MMR sławetne dostała i cisza jeśli chodzi o świnkę i różyczkę.. ja świnkę już swoją niestety pamiętam i poza Bostonka, która przeszłam 3 lata temu uważam,że to była moja najgorsza choroba, a różyczka podobnie jak któraś z dziewczyn wspominała. Siedziałam sobie w szkole i z nudów oglądałam ręce, a tu pełno plamek czerwonych, poza tym żadnych objawów.
Ja byłam szczepiona na różyczkę , a i tak zachorowałam.Chorowałam na ospę i na różyczkę, bo nie byłam na to szczepiona...grypy nie miałam nigdy, tak samo świnki ani odry, bo na to byłam szczepiona, także ile ludzi tyle opinii
Dziękuje za słowa otuchy . Musiałam te informacje z wczoraj przetrawić i dzisiaj samopoczucie mam lepsze Urwałam się kilka godzin wcześniej z pracy i od 40 minut leże pod kocykiem w domuGratuluję synkami w pierwszej ciąży się szyjka jakoś koło 19tug zaczęła skracać nie pamietam ile miała i pani doktor zaleciła się oszczędzać a ja taki człowiek że w miejscu nie usiedze, no ale chyba z dzień się położyłam a potem wstałam już wolniej wszystko robiłam mniej chodziłam ,bez paniki a jak przyszło do porodu to okazało się że bym mogła drugie 9 miesięcy przechodzić nie stresuj się bo to też pewnie źle wpływa i myśl pozytywnie bo musi być dobrze
Masz wizytę 6.11? Ja też, ale to będzie wizyta u gina bez USG...Ma czas do ogarnięcia do 06.11
Wirus Bostoński... Moja młoda przyniosła z przedszkola, jeden dzień gorączki 40 stopni, potem ból gardła, a na końcu bił dłoni i stóp ale wnętrz ( wychodzi wysypka,która boli jak odparzenia). Pamiętam jak mala nie chciała jeść wtedy kompletnie nic i denerwowałam się i wzywałam, a później miałam wyrzuty sumienia, bo ja nie byłam w stanie przełknąć nic prócz mleka zimnego. Całe gardło w pęcherzach pech chciał,że akurat byłam na początku ciąży o której nie wiedziałam, a która później obumarła. Lekarz twierdzi,że nie powinno to mieć wpływu,ale jakoś ciężko mi uwierzyć biorąc pod uwagę,że po jakimś miesiącu od zakończenia choroby i młodej i mnie odeszły paznokcie u rąk i nóg. Nie wszystkie ale kilka, całkowicie.. Więc jakiś wpływ to musi mieć na organizm.. Szczerze mogę powiedzieć,że to była najgorsza choroba jaka przeszłam z takich zakaźnych.. coś okropnego..A co to jest ta bostonka? tego też nigdy nie miałam