Patii26
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Grudzień 2020
- Postów
- 3 706
Rozmazane jak nicJa nie umiem robić zdjęć testówNie wiem czy cokolwiek widać



Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Rozmazane jak nicJa nie umiem robić zdjęć testówNie wiem czy cokolwiek widać
Ja w ostatniej ciąży tak się nią delektowałam bo miała być ostatnią i jeszcze przed porodem mówiłam że będę tęsknić za tymi kopniakami a tu zmiana planów i jeszcze raz chce to przezyc. Zobaczę czy będzie mi to dane bo póki co kiepsko idzie , niby wszystkie wyniki w normie a jednak okres przychodzi.To ja mam tak samo. Od zawsze marzyłam mieć dwie córeczki, wiedziałam, że chce mieć 2 dzieci, nie jedno. No i wymarzoną córeczkę już mam, ale marzy mi się właśnie przeżyć to wszystko jeszcze raz, szczególnie tą ciążę, bo ja w ciąży czułam się wyjątkowo, był to dla mnie piękny stanI te początki z tym noworodkiem
także mam fazę teraz na ciążę, dwie kreski i dzidzie
![]()
Ale coś tam przebija na drugim zdj.Ja nie umiem robić zdjęć testówNie wiem czy cokolwiek widać
Szukanie cieni jest gorsze., bo dają złudną nadzieję.Jeśli będziesz się z tym lepiej czuła, to pewnie. Ja bym raczej nie wytrzymała w takiej niepewności, ale z drugiej strony doszukiwanie się cieni jest chyba jeszcze gorsze
Ja nie mogę coś tej ostrości złapaćRozmazane jak nicmusisz wyostrzyć na test, ja sobie często przybliżam/ powiększam aparat i wtedy mi wyostrza z bliska
![]()
Jak jesteś w stanie poświęcić ten miesiąc na badania to myślę że to dobry pomysł. Ja miałam mieć zabieg w styczniu ale miałam nadzieję że się uda i go odwołałam a był na NFZ więc już przepadł i teraz umówiłam się prywatnie na koniec maja więc jak ten cykl nie wypali to robię przerwę by zająć się sobą wkoncu.Mamy jeszcze 1 zarodek, ale najslabszy, bo wolniej się rozwijał i zamrożony został w 6 dobie. Na pewno nie chcę go transferować w następnym cyklu, wolę zrobić miesięczną przerwę chociaż i przede wszystkim się doleczyc, bo od 5 dni przez transferem walczę z infekcją, do tego mam do zrobienia krzywą insulinową, bo brałam leki na insulinooporność, jeszcze w 2024 r, ale nie biorę i może tu jest problem. Insulinoporność moze powodowac problemy z implantacja. Na 2 czerwca mam też immunologa. Po ogarnięciu tych spraw mam zamiar wrócić do tematu transferu, a jak się nie uda to wtedy zaczniemy 2 procedurę, ale to już raczej w 2 części roku.
A stosujesz dietę z niskim IG? Ja powinnam, a ostatnio to zaniedbałam... Jeśli się teraz nie uda, to już nie będzie wymówek i muszę się wziąć za siebieMamy jeszcze 1 zarodek, ale najslabszy, bo wolniej się rozwijał i zamrożony został w 6 dobie. Na pewno nie chcę go transferować w następnym cyklu, wolę zrobić miesięczną przerwę chociaż i przede wszystkim się doleczyc, bo od 5 dni przez transferem walczę z infekcją, do tego mam do zrobienia krzywą insulinową, bo brałam leki na insulinooporność, jeszcze w 2024 r, ale nie biorę i może tu jest problem. Insulinoporność moze powodowac problemy z implantacja. Na 2 czerwca mam też immunologa. Po ogarnięciu tych spraw mam zamiar wrócić do tematu transferu, a jak się nie uda to wtedy zaczniemy 2 procedurę, ale to już raczej w 2 części roku.
Myślę że jestem, bo i tak czekam na tego immunologa. O nim wspominała lekarka prowadząca in vitro, ale niestety terminy oczekiwania na wizytę są dość długie. Krzywą mam do zrobienia od października zeszłego roku, niestety trochę zaniedbałam temat, a nie sądziłam, że z in vitro pójdzie tak szybko. 14 stycznia mieliśmy wizytę kwalifikująca, a już jesteśmy po 2 transferach.Jak jesteś w stanie poświęcić ten miesiąc na badania to myślę że to dobry pomysł. Ja miałam mieć zabieg w styczniu ale miałam nadzieję że się uda i go odwołałam a był na NFZ więc już przepadł i teraz umówiłam się prywatnie na koniec maja więc jak ten cykl nie wypali to robię przerwę by zająć się sobą wkoncu.
Niestety, mam nadwagę i ciężko mi utrzymać dietę- a żeby było trudniej, mój mąż też ma cukrzycę typu 2, co jest dla lekarzy tak niecodzienną sytuacją, że nie wiedzą co z nim zrobić. U młodych mężczyzn starających się o dziecko taka choroba zdarza się bardzo rzadko. Niestety dość mocno uszkadza nasienie i ciężko jest podnieść te parametry.A stosujesz dietę z niskim IG? Ja powinnam, a ostatnio to zaniedbałam... Jeśli się teraz nie uda, to już nie będzie wymówek i muszę się wziąć za siebie
Bardzo mi przykro z powodu twojej sytuacji… miałam też ogólnie na myśli to, że cały świat jest niesprawiedliwy, nie tylko jeśli chodzi o zachodzenie w ciążę… nie ma ludzi bez jakiegokolwiek problemu… tak myślę. A co do ciąży to u mnie na ulicy są trzy babeczki w ciąży w odległości 200 metrów…. Także tego no ciężko mi jest.Zgadzam się, dziś rano też miałam takie myśli, jak znów zobaczyłam biel na teście, to już 2 nieudany transfer, w dodatku w obu brak implantacji. Staramy się od 4 lat, nigdy nie zobaczyłam drugiej kreski na teście ciazowym. I właśnie też miałam takie myśli, że to niesprawiedliwe i dlaczego my ciągle mamy tak pod górkę. A to nieprawda. Jest ogrom takich osób. Tylko czesto o tym po prostu nie mówią.