reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

☀️🌷KWIETNIOWE KRESKI☀️🌷 Mrozy żegnamy, a za 9 miesięcy dzieciątka nasze powitamy 👶

Teoretyczna jest, ale miałam zastosowany embroglue, więc zarodek nie wędrował w poszukiwaniu miejsca do wczepienia się, do tego podana była 5 dniowa blastocysta. Implantacja nie trwa tyle dni. Co prawda bety jeszcze nie robiłam, ale dzisiejsze testy pokazały, że nie ma nawet cienia cienia, kiedy wczoraj jeszcze mi się wydawało, że może jest jakiś prześwit.
A masz jakieś jeszcze zamrożone zarodki ? Czy wszystko od nowa trzeba byłoby robić ?
 
reklama

Załączniki

  • IMG20250403210945.jpg
    IMG20250403210945.jpg
    1,9 MB · Wyświetleń: 117
  • IMG20250403211610.jpg
    IMG20250403211610.jpg
    2,3 MB · Wyświetleń: 118
Teoretyczna jest, ale miałam zastosowany embroglue, więc zarodek nie wędrował w poszukiwaniu miejsca do wczepienia się, do tego podana była 5 dniowa blastocysta. Implantacja nie trwa tyle dni. Co prawda bety jeszcze nie robiłam, ale dzisiejsze testy pokazały, że nie ma nawet cienia cienia, kiedy wczoraj jeszcze mi się wydawało, że może jest jakiś prześwit.
Rozumiem. Trudne to wszystko :(
 
Ja tak się zastanawiam... Czy biorąc duphaston od owulacji ja mogę czuć, że zbliża się okres? W sensie wiecie, to pobolewanie w dole brzucha, takie ćmienie, to nie jest przypadkiem wywołane przez spadający progesteron? Czy inne hormony mają na to wpływ? Bo przyznam, że czuję się zupełnie normalnie, jedynie 2 dni temu miałam jakieś chwilowe kłucie i to mi daje jakąś nadzieję...
Robiłam dzisiaj test (10dpo), ale biało. No może jest jakiś minimalny cień, ale mam wrażenie, że na tych facelle to zawsze coś widać
Implantacja ponoć może nastąpić między 6-12 dpo więc jeszcze jest nadzieja 🍀
 
A ja chyba sobie odpuszczę już jutro test, bo w sumie i tak nic nowego nie wniesie. Zrobię betę w poniedziałek, bd 10 dpt i już bd pewność.
Jeśli będziesz się z tym lepiej czuła, to pewnie. Ja bym raczej nie wytrzymała w takiej niepewności, ale z drugiej strony doszukiwanie się cieni jest chyba jeszcze gorsze
 
To ja tak nałogowo oglądałam rolki/shortsy, ale już sobie dałam na to bana :p Ja już mam syna, więc wiem, że to zawsze trochę inaczej, ale z drugiej strony tak mi się marzy przeżyć to wszystko jeszcze raz, szczególnie początki z maluszkiem w domu. Z synem pozwoliłam, żeby głupie komentarze rodziny przejęły nade mną kontrolę i nie wspominam tego czasu zbyt dobrze, czułam się fatalnie. Tym razem chciałabym to przeżyć świadomie i tak, jak ja uważam
To ja mam tak samo. Od zawsze marzyłam mieć dwie córeczki, wiedziałam, że chce mieć 2 dzieci, nie jedno. No i wymarzoną córeczkę już mam, ale marzy mi się właśnie przeżyć to wszystko jeszcze raz, szczególnie tą ciążę, bo ja w ciąży czułam się wyjątkowo, był to dla mnie piękny stan 😍 I te początki z tym noworodkiem ❤️ także mam fazę teraz na ciążę, dwie kreski i dzidzie 😅
 
Tak, tylko późna implantacja to zazwyczaj nie jest nic dobrego. Jeśli 12dpo nic nie będzie na teście, to raczej odstawię już duphaston, nie chcę tego sztucznie przeciągać.
Mi też zaleciła gin brać duphaston 10 dni i zrobić test i odstawić jak nic nie wyjdzie.
 
reklama
A masz jakieś jeszcze zamrożone zarodki ? Czy wszystko od nowa trzeba byłoby robić ?
Mamy jeszcze 1 zarodek, ale najslabszy, bo wolniej się rozwijał i zamrożony został w 6 dobie. Na pewno nie chcę go transferować w następnym cyklu, wolę zrobić miesięczną przerwę chociaż i przede wszystkim się doleczyc, bo od 5 dni przez transferem walczę z infekcją, do tego mam do zrobienia krzywą insulinową, bo brałam leki na insulinooporność, jeszcze w 2024 r, ale nie biorę i może tu jest problem. Insulinoporność moze powodowac problemy z implantacja. Na 2 czerwca mam też immunologa. Po ogarnięciu tych spraw mam zamiar wrócić do tematu transferu, a jak się nie uda to wtedy zaczniemy 2 procedurę, ale to już raczej w 2 części roku.
 
Do góry