reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Ciąża Po Poronieniu

reklama
klaczek, spasc z roweru, ładnie. tylko jak ona teraz będzie funkcjonować ze sztywnymi kciukami? mam nadzieję, ze szybko dojdzie do siebie

angelka123, piękny chłopczyk!

isza- gratuluję!
 
Kłaczku bo to może jest jakiś hip hopowy naleśnik :-D.
A ta twoja młoda, jak mój młody. Spaść z roweru - bezcenne!

Emy płyn do mycia naczyń w lodówce? No, no.

Angelka fantastycznie, że się udało!

Isza wspaniale. Nie ma nic gorszego jak brak pracy. Teraz będzie z górki :tak:.

A ja wczoraj byłam z M u mojego byłego po drewno. Nie pamiętam czy pisałam, że my chińska rodzina jesteśmy:-D. Były wrzucił mi na ręce swoją 10-o miesięczną córeczkę i mówi: przyzwyczajaj się:-). To znak! Jestem tego pewna!

Buźka dla wszystkich.
 
witam
Klaczek- no niezła ta Twoja córka:To trzeba miec talent żeby tak spaść z roweru.Oj żeby dobrze się te kostki poskładały.
zjola-widzisz wszytsko wskazuje na to że niedługo będziesz nosila pod serduchem maleństwo czego z całego serca Tobie życzę.
Emy- to takie przesilenie jest.ale płyn do mycia naczyń w lodówce dobre:)
angleka123- śliczny chłopczyk:)
No a ja kochane wczoraj byłam na wizycie i wszystko jest ok maleństwo fika koziolki i ma sie dobrze.Tylko mi sie przypętało jakies male zapalenie ale dostalam globulki i bedzie ok.
 
Karolciu to cudownie, że maluszek zdrowy! Oby tak dalej.
Ja mam nadzieję zobaczyć dwie kreseczki jeszcze w tym roku.
Pozdrowionka
 
Emy jest tak właśnie jak mówi Kłaczek, ja sobie sama nie podejrzewam że nie mam owulacji, tylko to potwierdził lekarz. Są normalne miesiączki,ale po środku nie ma tych dni płodnych. I nie ma objawów przed @.

Angelika gratulacje. I dzięki że tu napisałaś. Bo chyba Twoja historia podobna do mojej, też w 12 tygodniu zapadł wyrok. Także taka historia jak twoja napawa mnie optymizmem, że teraz będzie już dobrze. Jak tylko zajdę w ciążę :confused:
 
Zaliczyłam wizytę- macica jest na swoim miejscu ;-) więc przy okazji łyżeczkowania nie wycięli więcej niż powinni uffff. Byłam u tego lekarza drugi raz (poprzednio widziałam go na prenatalnym, kiedy wykrył martwą ciążę). Lekarz ma bardzo dobry sprzęt (usg znaczy się :-p ) ogólnie polecany i oblegany (na wizytę na nfz czeka się 3-4 miesiące). Tylko weszłam wziął do ręki moją kartę ”o to pani w ciąży jest” na co mu odpowiedziałam, że w sumie to już nie :baffled: (ale wybaczam mu że mógł nie pamiętać skoro widzi mnie drugi raz w życiu) jakiś taki roztargniony strasznie był. 3 razy się mnie pytał czy się nie przejęzyczyłam mówiąc, że wypisali mnie ze szpitala bez zabiegu (pisałam gdzieś wcześniej, że zostałam wypisana z martwą ciążą do domu bez zabiegu, z zaleceniem powrotu za 10 dni aż zacznę źle się czuć). Niestety okazał się jednym z tych bagatelizujących pierwsze poronienie, nie zlecił żadnych badań, a jak sama zaczęłam mu mówić o zespole antyfosfolipidowym to patrzył na mnie jak na kosmitę, jakby nie wiedział o czym do niego rozmawiam... W każdym razie kazał się starać o kolejną dzidzię po 1-2 @, a na tą nieszczęsną pierwszą @ od zabiegu kazał cierpliwie czekać, nic nie dał na wywołanie (dziś 50 dzień i nadal cisza). Na usg w porządeczku, pokazał mi jakąś ciemną plamkę która niby zwiastuje @ niedługo- oby to była ona, a nie jakiś zrost po zabiegu. Na koniec dostałam wykład jak wygląda kobiecy cykl (jakbym nie wiedziała :confused:)- ile dni, kiedy owulacja i że 14 dni po owulacji występuje @ bla bla bla- poczułam się jak uczennica podstawówki na lekcji biologii w 5 klasie. Zaczęłam mieć wątpliwości czy jego wiedza i kompetencje wykraczają poza codzienne normy i książkowe przykłady pacjentek...
 
Angelka, sliczny Twoj Stas. I ja mam Stasia, ale to juz kupa chlopa - ma 21 lat. Piekny chlopczyk.
Isza, gratulacje! Zaczyna Ci sie ukladac pomalutku...
Emy, ona twierdzi ze normalnie, nawet pisze w szkole. Kontrola za tydzien, bedziemy wiedziec co dalej. Od kiedy sciela wlosy, odpadl jej problem z czesaniem - jak miala wlosy do kolan, kazda kontuzja reki ja ubezwlasnowolniala.
Zjola, owszem, dobre. Co prawda do takich kontuzji u niej wszyscy juz przywykli, ale zwykle to byl JEDEN palec jednorazowo, lub jesli dwa to w JEDNEJ rece. Marynia od zawsze miala delikatne palce - byle pukniecie powodowalo uraz stawu, jeden palec juz jej zdazyli lekarze spartaczyc przez olanie. Klopotliwe bo ona jest klawiszowcem. Tym razem zdecydowanie pokazala co potrafi.
Hip hop mowisz? Mozliwe. Dzis poszla 3 w dol - wyglada jakby na wykresie wyrosl Mount Everest.:-D
Karollcia, nie wiem co ona robila - jezdzi dobrze, dojezdza nawet na rowerze do szkoly, wiec jezdzi czesto. Coz - talent nie talent, ciesze sie ze nie spadla z motocykla, tylko z roweru.
 
Angelka123 sliczny synuś, cieszę się, że po takich przezyciach Stasiu rozpromienia wasze życie, niech zdrowo rośnie.

Kłaczku agentka z Twojej córki :-D
Jeszcze jak mieszkałam z rodzicami to na naszym osiedlu mieszkała babka której córka mieszkała w Niemczech i miała córkę z autyzmem(za bardzo się na tym nie znam) była cała sparaliżowana, nic nie mówiła nie chodziła, lekarze mówili że ona nie ma szans bo mózg jest za bardzo "uszkodzony"...jej rodzice się nie poddawali, koło mojej starej miejscowości jest taki ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych i tam z nią jeździli, teraz ta dziewczynka ma ok 15 lat, sama chodzi, mówi(trochę nie wyraźnie) jeździ na rowerze, ona też nie czuje się inna, jeszcze jak pracowałam w sklepie na tym osiedlu to widywałam ją jak bawi się z innymi dziećmi....to też zsługa rodziców że nie zamykali jej w domu tylko pozwolili jej wychodzić do ludzi, dla mnie widok tej dziewczynki bawiącej się z tymi dzieciakami był piękny, tym bardziej że jak widziałam ją gdy była mniejsza na tym wózku....jeszcze pamiętam jak z jej kuzynką chodziliśmy z nią na spacery....mimo mojego młodego wtedy wieku serce mi się krajało...ona ledwo co się ruszała, trzeba było jej ślinke wycierać, bo nie umiała całej jej połykać....

Mart81 mam nadzieję, że to się szybko ustabilizuje....nie wiem jak to dokładnie jest ale moja koleżanka, poroniła w 8 tc też po zabiegu nie miała owulki, lekarz kazał jej przychodzić praktycznie co miesiąc po parę razy bo być może owulka jest w innych dniach niż powinna lub nie jest co miesiąc...

Ja się wczoraj dowiedziałam, że w szpitalu w którym umarł Filipcio umarło jeszcze czworo dzieci....nie wiem czy to tylko przypadek ale dziwne że w tak krótkim czasie umarło tyle dzieci...
ponoć już od dawna na ten szpital mówią "umieralnia" szkoda,że nie wiedziałam o tym wcześniej:-:)-:)-:)-:)-:)-(
mam nadzieję, że Ci lekarze będą się smażyć w piekle...a jak kiedyś spotkam panią ordynator...to nie ręczę za siebie:wściekła/y:
 
reklama
kłaczek - niezła z niej kaskaderka. jak rozumiem to chyba ma coś z twojego charakteru (bo jak rozumiem to twoja pociecha :))

isza - gratulacje

emy - ja też tak początkowo miałam. Pamiętam że narobiłam haosu w butiku że sprzwdawczyni mi nie dała drugiego kuponu doładowującego do teefonu a okazało się że był w mojej torebce. W innym sklepie kupiłam parę artykułów, zapłaciłam i zostawiłam na ladzie. zorientowałam się dopiero w domu hahahaha

karollcia33 - najważniesze że z dzidzią jest ok reszte przetrzymasz. Potem powiesz że się opłacało :0

Babiana - albo przypadek albo może jakiś wirus w szpitalu pogłębiał choroby dzieciaczków albo partactwo lekarzy. Jakaś instytucja powinna się tym oddziałem zainteresować.
 
Do góry