reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Ciąża Po Poronieniu

Witam.
Byłam dzis na karbudzie(taki bazar z uzywanymi rzeczami)kupiłam pajacyka na jesien z Disneja za 2,5 funta nowiutki w skepie kosztuje ponad 10 funtów:-D,jak niewiele potrzeba do szczesia:tak:.
Mam nadzieje ze u Wróbelka ok bo to co opisała to jakby miała stan przezucawkowy :no:,bardzo niebezpieczny w ciazy.Pewnie zatrzymaja ja w szpitalu:-(,ale to byłoby najlepsze w tej sytuacji:nerd:.
Buziaki lece cos zjesci bo umieram zgłodu az mała przestała sie wierci:sorry2:.
 
reklama
Hej już jestem Na szczęście to nic groźnego, moj organizm zle zareagowal na czopiki i to wszystko Nie moge juz ich uzywac do konca ciazy wiec czekaja mnie meki i cierpienia, ale wole to niz to co bylo rano Dzieki za wsparcie Jestem juz w domciu, ale pod kroplowka (dziekuje Bogu za mame pielegniarke bo inaczej musialabym zostac do poniedzialku w szpitalu)
 
Witam się ponownie.

Marti gratuluję takich wspaniałych wieści po wizycie. Super. Idziecie do przodu jak burza!! 12tc wow! Bardzo się szczerzę cieszę z Waszego szczęścia.

Kusicielko... rozumie Cię. Ja też różne miewam etapy. Raz myslę wogóle o oddaleniu się od BB,innym razem żeby odpocząć.. innym znów że nie dam rady. Ale jedno jest pewne.. wracam bo choć z większością z Was mam kontakt poza BB czuję się tu jak w rodzinie. I źle mi kiedy nie wiem dokładnie co dzień co nowego u Was. Cieszę się razem z Wami i przeżywam również Wasze smutki...
Po prostu cieszę się że jesteście.

Alutka to Ty na NK? Ja Ciebie tyle czasu nie miałam?:wściekła/y::angry: jak to możliwe??
A jesli to Ty? Kiedyś coś mówiłaś o zbędnych kg? GDZIE TY JE MASZ KOCHANA?

Carri Iza - nie ukrywaj sie. Napisz co u Ciebie. Czekamy na Ciebie i Twe posty z niecierpliwością. Całuje.

Julisi witaj wśród nas - Aniołowych mam. Dla Twojego Aniołeczka zapalam (*).. późno do nas dołączyłaś ale zobaczysz że to forum jest magiczne i pomoże Ci tylko jeśli będziesz chciała się udzielać i pisać.
Trzymaj się.. jesteśmy z Tobą.

Daaa nieciekawie. Mam nadzieję że po usg okaze sie że nie będzie potrzeby chirurgicznie tego usuwać. Napewno będzie dobrze. A ze chcesz wszystko przed ciążą wyregulować i doprowadzić do porządku - świadczy tylko o Tobie - pozytywnie oczywiście.

wróbelku Asiu - ojejku początki ciąży miałaś ok... a teraz odkąd jest Artur jakies przeboje cały czas...Dobrze że masz tą mamę przy sobie. I dobrze że Hania tylko straszy...

Beatko a co dobrego z tych warzywek będziesz robić? Mowisz że Kinia na dobre się rozhulała i będzie teraz dokuczać mamie.. w postaci słodkich kopniaczków! Supcio.

Olcia PM - jak szukanie pracy? Mam nadzieję że idzie Ci świetnie.

Pati Niusi@ - wybacz.. wczoraj zapomniałam zapalić światełka dla Twojego Aniołka (*) mam nadzieję że w tą rocznicę - smutną rocznice... poniósł do nieba mojego i razem pomagają teraz innym...
Cięzko.. ale cóż my możemy zrobić?

Asiu Angelko gdzie jesteś? Przytulaski dla Ciebie.

GosiaLew - łezka jeszcze nie raz Ci się w oczkach zakreci. Ważne jest by móc ją otrzeć i uśmiechnąć się do siebie ... powiedzieć sobie "Przecież niedługo i ja również będę szcześliwa mamusią"...

Agniesia piękny ciążowy suwaczek. Napewno nie zaszkodzi a przynajmniej łatwiej Cię teraz wyróźnić z tłumu.. jaki niestety już tworzymy.

Sylwia własnie i jak się czujecie? Lepiej coś z Wikusią? Humorki dopisują?

Marzenko odpoczywasz po ciężkiej pracy? Przepraszam. Mogłam nie pisać rano Ci tego eska... ale chciałam byś wiedziała...

Andzi a Ty gdzie jesteś kochana?

Alicja z krainy koszmarów? Zgadzam się z Alutką stanowczo za mało Cię tutaj jako mężatki! Widzę że GPS działa bez zarzutu...

Mała Agulka ja cały czas czekam na Ciebie i Twe posty..

Dilajla i czekamy na Twego wielkoluda... ahhhh nie mogę się już doczekać..

Kasiek Kasiu całuje Ciebie,męża Igorka i Frania. Dziekuje za wszystko. Ty wiesz ... a Twej koleżance z pracy.. szcześliwych 8 miesięcy życzę!

Karinko i jak się dzisiaj czujesz? Lepiej?



Also, Allaa, Gabi, Mika,Mordolkejka,Anesto,Miglak,Jezyk, Dlaczegotak,Guska dla Waszych dzieciaczków jak najwięcej zdrowia i uśmiechu na ich pięknych buziach. A dla Was niesamowotych wrazeń z bycia mama.
 
A ja próbuję wrócić do normalności. Dziś byłam po spodnie dresowe, bo w poniedziałek chcę pójść na siłownie, trochę o formę muszę zadbać. .
Dobry pomysł z tą siłownią :tak:

Hej już jestem Na szczęście to nic groźnego, moj organizm zle zareagowal na czopiki i to wszystko
Bardzo się cieszę :-)

Beatko a co dobrego z tych warzywek będziesz robić? Mowisz że Kinia na dobre się rozhulała i będzie teraz dokuczać mamie.. w postaci słodkich kopniaczków! Supcio..
Ugotowałam obiadek ale M apetytu nie ma:-(
Ja troszkę zmęczona jestem bo wszystko na mnie spadło, ciągle zmywam naczynia itp. i jakoś spać nie mogłam w nocy.
Idę poleniuchować, buziaczki ;-)
 
Edytko ja też nie wiem skąd takie zanidbanie:zawstydzona/y:, to ja w pełnej okazałości:tak::tak::tak:

Wróbelku ty słoneczko juz takich niespodzianek nam nie sprawiaj... przecież my się zamartwiamy, ale swoją droga to rzeczywiście fajnie mieć mamę pielęgniarkę.... moja nie jest... cóż ale i tak jest superaśna.....

ja wieczorem zabieram mojego M do kina.... musze go troszkę odstresować.....
 
edytka zaglądam ostatnio do was ale Ty wiesz że jesteś dla mnie prawie jak siostra że jesteśmy tutaj już tak długo że mimo tego iż nie odzywam się to myślę o tobie często, po prostu wiem że Ty wiesz co chciałabym napisać. że mi przykro, że będzie lepiej przecież ty to doskonale wiesz. przytulam Cię wirtualnie i zapalam świeczuszkę dla twojego aniołka.

also
gratuluję synusia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

wróbelek cieszę się że już jesteś w domku i że Hania jeszcze czeka w brzuszku.

Pozdrawiam was wszystkie
 
reklama
agnieszka aj buziaki kochana tak mi strasznie przykro że nas to wszystkie spotyka a jeszcze bardziej mi przykro że tak wspaniała osoba jak ty cierpi.

pati Tobie i wszystkim dziewczynkom które zobaczyły dwie kreseczki serdecznie gratuluję

Nowe aniołkowe mamy przytulam serdecznie i zapalam świeczkę dla ich aniołków

A u nas dzień za dniem. Cypuś na szczęście zdrowy i nie choruje, waży już 6540 i jest kochanym wesolutkim chłopczykiem. Za to z Kacperkiem jedziemy na zabieg usuwania trzeciego migdałka czekamy tylko jak wyzdrowieje, tzn. Piotrek jedzie z nim a ja zostaje w domku i płaczę.
Niestety musimy go zrobić prywatnie a w szpitalu termin dopiero na 1 października a męczy się już nasz biedulek strasznie. Chrapie, spaie ciągle choruje a najgorsze są nocne bezdech:no::no: więc naprawdę nie ma na co czekać
 
Do góry