reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Ciąża Po Poronieniu

dla nowych Aniołków
[*]
[*]
[*]
przytulam WAs Mamusie bardzo mocno

As oj podziwiam Cie bardzo, w jaki sposob Karolcia daje rade, ale z drugiej strony to CUDowne dziecko wiec stad ta SIŁA
i ja tez prosze o modlitwe,o łaski i opiekę Bożą dla mojej rodziny
 
reklama
Ja sobie takiego paska na pewno nie sprawię. Myślę, że Bóg nas słucha bez tego. Nie podoba mi się to, że w naszej wierze zaopatrujemy się w mnóstwo gadżetów, które mają nam przynieść szczęście, zapewnić opiekę świętych, modlimy się do obrazków itp. W moim odczuciu to łamanie jednego z przykazań: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". Sama w domu mam nad drzwiami malutki symbolik, Matkę Bożą, ale to nie jest żadna "święta" rzecz, jedynie daje znać, że tu mieszkają chrześcijanie. Nie modlę się do tego. Przepraszam, że tak ostro i mam nadzieję, że nikt się nie obrazi o moje słowa. Po prostu wierzę, że otaczanie się mnóstwem przedmiotów i symboli wcale nas do Boga nie przybliża. To bardziej taki pogański odruch. I często niezdrowo zaczynamy pokładać nadzieję w tym, że ta właśnie rzecz zapewni nam "chody" u Boga, odnajdujemy poczucie bezpieczeństwa w rzeczy. A to poczucie bezpieczeństwa musi być w sercu i wynikać z zaufania, że Bóg nas kocha i wie, co dla nas najlepsze.
 
Enya, pasek jest od Sióstr z Krakowa.
Kat, tu nie chodzio o zastapienie Boga przedmiotem, a o przypomnienie, by pamietac i o Bogu i o modlitwie, o samej wierze. A co powiesz na Różaniec?
 
Hej dziewczyny. 30 lipca miałam łyżeczkowanie był to 9 tydzień ciąży, (mam jednoo dziecko które urodziłam przez CC 6 lat temu) strasznie to przeżyłam, było to moje pierwsze poronienie tzw. zatrzymane. jak myślicie czy wyniki badań histopatologicznych pomogą mi wyjaśnić przyczynę tego co zaszło? Lekarz stwierdzil, że starania najlepiej zacząc po 3 miesiącach co o tym sądzicie? Niestety nie wiedziałam nawet, że można wywołać samoistne poronienie bo nikt nie raczył mnie o tym poinformować dopiero na tym forum się o tym dowiedziałam. Chociaż nie wiem czy moja psychika wytrzymałaby to oczekiwanie :( pozdrawiam Was bardzo cieplutko !
 
Enya ja jakiś czas po poronieniu napisałam do Sióstr, opisałam moją historię. Szybko dostałam odpowiedź, wywiązała się rozmowa, Siostra obiecała modlić się za nas. Dostałam pocztą pasek. W momentach załamania był dla mnie bardzo ważny. Pamiętam, jak płakałam gdy go dostałam, a potem modliłam się, żebym szczęśliwie zaszła w ciążę. Tak jak Loi pisze - nie chodzi o gadżet, że jak go masz to będzie ok, że to jakiś amulet. Chodzi o symbol, że ktoś tam na górze czeka na Twoją modlitwę i pomoże Ci. Tak jak różaniec, krzyż, czy figurka Matki Boskiej - przypomina o bliskości Boga. Nigdy nie byłam super wierząca, bo opuszczałam i nadal opuszczam często Msze, ale rozmawiam z Bogiem. Zwątpiłam w Niego, a jak zaszłam w ciążę, dowiedziałam się w pt, a niedziela była niedzielą Miłosierdzia Bożego.

P.S. Czy któraś z Was zna się na wynikach krwi i moczu? Wywnioskowałam, że zaczyna się anemia - hemoglobina 11,4 a norma 12-16; hematokryt 33, a norma 37-47. Niby nieduże odchylenia, ale moja przyjaciółka też zaczynała z tego poziomu, a potem było tylko gorzej. Mam jeszcze neutrofile 73, a norma do 70, ale nie wiem o co w tym chodzi. No i ciężar właściwy moczu 1,012, a norma 1,015-1,030.
 
Ostatnia edycja:
O, amulet, dziękuję. Tego słowa szukałam. Nie wiedziałam wcześniej, co to jest pasek św. Dominika, szukałam informacji o tym w necie i niestety widzę, że wiele dziewczyn właśnie tak to traktuje. Sporo jest historii, że dziewczyny dostają pasek, nakręcają się niesamowicie a potem jest wielka rozpacz, bo starania nie wyszły, okres przyszedł, a przecież miały pasek. Dlatego mówię, że to groźne. Jeżeli ktoś potrafi to traktować jako przypomnienie i nie pokładać w rzeczy nadziei, to ok. Chociaż czy to rzeczywiście potrzebne? Myślę, że każda z nas pamięta o tym, żeby mieć w sercu nadzieję i wielką prośbę do Boga przez 24 godziny na dobę, nawet kiedy śpi, bo po prostu bardzo pragnie maleństwa i już je na zapas kocha, a Bóg o tym wie. Obrazków z wizerunkiem świętych, Matki Boskiej, Jezusa nie uznaję, tak samo mierzi mnie, że ludzie całują krzyż. To jest rzecz. Wyprodukowana przez kogoś, sprzedana przez kogoś, jak każdy inny towar. Te wszystkie rzeczy są sprzeczne z naszą wiarą tak naprawdę, jakby się przyjrzeć jej źródłom. Wyrosły na gruncie naszej kultury. Jeszcze bardziej widoczne są w Meksyku, gdzie ludzie otaczają się takimi "świętymi" rzeczami na każdym kroku. Ale już w islamie (nie, islam to wcale nie jest aż tak różna religia, jak nam się wydaje, wierzymy dokładnie w tego samego Boga, uznają Jezusa) nie ma żadnych "gadżetów", wizerunków itp. i to potworny grzech. Różańca nie wrzucałabym do tego samego worka. Odmawiając modlitwę z różańcem wielokrotnie powtarzamy to samo, łatwo się pogubić, czy już odpowiednią ilość odmówiliśmy i w tym pomagają koraliki na różańcu, więc ma bardzo praktyczną funkcję.

No, ale to moje podejście. Moje nie musi być najmojsze ;) Grunt, żeby Wasze się dla Was sprawdzało, przestrzegam jednak przed szukaniem "amuletu", bo nic tak nie działa.
 
Katherinne o nie jest amulet ten Psek Św.Dominika,zresztą siostry piszą na tej stronie,zeby tego tak nie traktowac,przypmina o modlitwie,na nim jest wypisane,,O spem miram'' O nadziejo przedziwna,przypomina o modlitwie ,fakt niektorzy traktuja to moze jak amulet,ale to są roznice wierzy w amulet czy wierzyć mocno w modlitwe.
 
Nisiao, właśnie o to mi chodzi, żeby niechcący podświadomie nie potraktować tego jako amulet, jako coś, co nam zapewni powodzenie w danej kwestii, bo myślę, że wiele dziewczyn niechcący to właśnie zrobi. Jeżeli ktoś potrafi to potraktować jedynie jako przypomnienie i mu pomaga, to fantastycznie i niech używa :) U mnie by się nie sprawdziło, nie wiem, jak by miało mi o modlitwie przypominać coś, co będzie leżeć w szafie i czym mam się w trakcie tej modlitwy przepasać. Przecież najpierw muszę sobie przypomnieć sama o modlitwie, potem się przepasać. Dlatego jestem sceptyczna.

Ale z symbolami to naprawdę wiele mnie zaskoczy. Obecny papież pokazuje na każdym kroku, że kościół powinien być skromny i księża powinni żyć bez żadnych zbędnych dostatków. Bardzo mi się ta postawa podoba i myślałam, że zupełnie naturalnie wszyscy pochwalą jego postawę. A jednak się zdziwiłam. Na papieża wśród naszych rodaków spadły gromy. Dlaczego? Bo według wielu osób kościół powinien opływać w dostatki ziemskie, księża powinni żyć ponad stan, bo to symbolizuje nasze życie po śmierci, pokazuje nam, co nas czeka, a poza tym kościół musi być mega bogaty, bo tylko wtedy będzie potężny. Przecierałam oczy i uszy ze zdumienia. Chyba jestem jakąś kosmitką, bo zawsze wydawało mi się, że kościół to powinien zupełnie w czym innym przykład dawać. I być po prostu blisko ludzi.
 
To ja na temat wiary nie będę dyskutować bo to śliski grunt i łatwo się pośliznąć .
Dawno temu jak miałam naście lat byłam animatorką przykościelnej grupy młodzieżowej "Rycerstwa Niepokalanej"
A mój obecny mąż był moim zastępcą .:-D:-D:-D
2 razy w tygodniu rozważanie pisma świętego ,wyjazdy na wycieczki rowerowe ,dyskoteki,pielgrzymki itp ,to wszystko zbliża do Boga .
Symbole naszej wiary też są potrzebne ,ale wszystko z umiarem i w opamiętaniu .
Ja z tych niedowiarków i zawsze miałam inne zdanie od naszego księdza i reszty towarzystwa :-D:-D
U mnie w domu jest krzyż ,bo krzyż uważam ponad wszystko za rzecz najświętszą jaką mieć w domu .Ten pierwszy też przecież wykonany był przez ludzi .Znajdzie się też duży obraz Dobrego pasterza wyhaftowany przeze mnie ,który wisi w salonie i przypomina o tym by zawsze szukać tej zabłąkanej owcy ;-)
A tak poza tym to dzieciaków pamiątki od Komunii Świętej
Pasyjka oczywiście też musi być bo to na kolędę rzecz niezbędna i różaniec .
Tyle ze świętych rzeczy mam obecnie .
Temat wiary jest tematem bardzo delikatnym i nawet w najlepszej wierze łatwo zejść z dobrego rozumowania i prawidłowego toru myślenia ,bo Ewangelię każdy człowiek będzie rozumiał według siebie i on sam w słowie Bożym będzie tylko dla siebie szukał korzyści ,zrozumienia czy ukojenia...
Oj dużo by można na ten temat...
 
reklama
Nisiao, właśnie o to mi chodzi, żeby niechcący podświadomie nie potraktować tego jako amulet, jako coś, co nam zapewni powodzenie w danej kwestii, bo myślę, że wiele dziewczyn niechcący to właśnie zrobi. Jeżeli ktoś potrafi to potraktować jedynie jako przypomnienie i mu pomaga, to fantastycznie i niech używa :) U mnie by się nie sprawdziło, nie wiem, jak by miało mi o modlitwie przypominać coś, co będzie leżeć w szafie i czym mam się w trakcie tej modlitwy przepasać. Przecież najpierw muszę sobie przypomnieć sama o modlitwie, potem się przepasać. Dlatego jestem sceptyczna.

Ale z symbolami to naprawdę wiele mnie zaskoczy. Obecny papież pokazuje na każdym kroku, że kościół powinien być skromny i księża powinni żyć bez żadnych zbędnych dostatków. Bardzo mi się ta postawa podoba i myślałam, że zupełnie naturalnie wszyscy pochwalą jego postawę. A jednak się zdziwiłam. Na papieża wśród naszych rodaków spadły gromy. Dlaczego? Bo według wielu osób kościół powinien opływać w dostatki ziemskie, księża powinni żyć ponad stan, bo to symbolizuje nasze życie po śmierci, pokazuje nam, co nas czeka, a poza tym kościół musi być mega bogaty, bo tylko wtedy będzie potężny. Przecierałam oczy i uszy ze zdumienia. Chyba jestem jakąś kosmitką, bo zawsze wydawało mi się, że kościół to powinien zupełnie w czym innym przykład dawać. I być po prostu blisko ludzi.
Pasek św.Dominika się ciągle nosi .Pasek powinno się przepasać na brzuchu i go mieć stałe właśnie po to by o nim nie zapominać .
Wszystko zależy co rozumiemy przez słowo kościół.
Kościół Dom Boży , Kościół jako my wierni czy kościół jak budynek .
Nie będzie kościoła jak nie będzie w nim ludzi .
To my wierni tworzymy Kościół i to my decydujemy jak on będzie wyglądał ;-)
Kościół to absolutnie nie jest budynek ,plebania czy nawet ksiądz tylko my ,bo gdyby nas nie było to nie było by kościoła .Nie było by sensu ,żeby istniał ...
Nie idziemy do Kościoła by popatrzeć na księdza ,ołtarz czy coś podobnego tylko idziemy by we wspólnocie się modlić do Pana .
Mnie nie obchodzi gdzie jestem ,w jakim kościele ,na jakiej mszy ,który ksiądz dziś odprawia ,a który mówi kazanie ,bo nie jestem w kościele dla księdza i otoczenia tylko dla siebie i Boga bo tego potrzebuję .
Takie jest moje stanowisko w tej sprawie .
A obraz ,który zrobiłam wygląda tak ;-):-)

http://www.facebook.com/photo.php?f...12606321.73945.308201852634497&type=3&theater
 
Do góry