Dziękuję kochane za miłe przyjecie i wiarę ,ze mi się uda. Ja tez wierze ,ze się uda ,ale i tak wiem ze cala ciąże
(jeśli w nią zajdę) to będę drżała. Ale trzeba walczyć o własne szczęście. nikt inny za nas tego nie zrobi.
As- oczywiście jak możesz to ja dołączam swoja prośbę o zdrowe dzieciątko. Podziwiam ,ze tak co roku na pielgrzymkę i to jeszcze z mini dzieckiem. Ja byłam na dwóch. Jak byłam młoda i piękna. Bardzo fajnie to wspominam. Człowiek zaczyna mieć inny schemat wartości. Nagle kawałek trawy na którym można usiąść jest na wagę złota.
Po pielgrzymkach przerzuciłam sie na francuskie Taize i totalnie zakochałam się w tamtym miejscu. Szkoda ,ze to wszytko poza mną.
Podziwiam za trojkę ziemskich. ciekawie musisz mieć w domu. dla aniołków (*)
Acha. genialny namiot kupiłas.
IZW- wiem kochana ,ze nie ma bezpiecznego okresu ciązy. Ciążę z której mam Maksia dzieliłam jak ty. Najpierw do 12 ,potem 20 ,potem 25 i 30 i tak do końca. W końcu przenosiłam o 2 dni. boje sie jednak najwięcej tych pierwszych tygodni. To z znowu zobaczę krew.
wierzę,ze uda ci sie i w odpowiednim czasie obie będziemy cieszyć sie kolejnymi niemowlaczkami.
Mieszkam w Uk ,a tam wiecie jak jest beznadziejnie z opieką we wczesnej ciazy. W sumie to w ogóle jej nie ma. Tak wam zazdroszczę tego łatwego dostępu do służy zdrowia. Choć uważam ,ze w Pl trosze sie przegina w drugą strone.
Nisiao- mi każdy mówił ,ze połowa kobiet krwawi w ciazy. Ty przestałaś a to najważniejsze. Pewnie należysz do tej połowy. wierze, ze będzie dobrze. Jak widzisz bobo samo cie informuje ,ze wszystko git
kobietko- czasem przeglądając forum trafiam na twoje kolorowe posty. Strasznie je lubię. Jestem pewna ,ze doczekasz się juz niebawem swojego największego szczęścia.
katherinne- widzisz piękniejesz w ciąży.

rob pazury i stopy. kiedy jak nie teraz. zgadzam se ,ze hybryda to genialny wynalazek.
co to za pasek św. Dominika?
Aschlee- współczuje i łącze sie w bólu. Ja sobie tłumacze ,ze moje aniołki nie dały by sobie rady tu na ziemi. dlatego sa już w niebie. Będziemy mieć nasze dzieci jeszcze tu na ziemi.
Byłam wczoraj u kosmetyczki i coś mowiła o swoim dziecku i ze chyba nie chce drugiego . "Bo to zaden problem urodzic ,tylko potem wychowac... " no nie zawsze..