reklama
Ja rejestrowalam się koło 4 lat temu ale tu napisałam jako Pierwsza byłam jakoś 4-5tc i wtedy odezwała się bada
A poczytałam o wiesiołku i piszą ze powoduje bóle jak na okres plus rzadko (czyli akurat cis dla mnie) skurcze, tzn ze to wiesiołek nie poród
A poczytałam o wiesiołku i piszą ze powoduje bóle jak na okres plus rzadko (czyli akurat cis dla mnie) skurcze, tzn ze to wiesiołek nie poród
MommyTigger
Fanka BB :)
Co wy z tymi kebabami?? To ma być taki "ostatni posiłek skazańca"? Ja dzisiaj tylko o 2 posiłkach... Dopiero zezarłam obiad. makaron w sosie smietankowym z kurakiem.... Wszystko co miałam na dzisiaj załatwić załatwione. Jutro muszę kupić a aptece kubki do moczu, w ampułkach sól fizjologiczna i elancyl... W sklepie kuraka i ziemniory.
Co do obiadów mój nie gotuje (nie umie i się nie naumie ;-) ) i w sumie nie je w domu. Dla niego niegotowanie to nie problem, nawet jak ja nie gotuje. I tak je gdzie chce bo go nie ma w domu całe dnie. Zapasów nie robię na po porodzie. Zakupy mi porobi a jedzenie na bieżąco. 8 stycznia idę do dietetyczki i mi rozpisze dietę bo ja od razu po porodzie na dietę redukcyjną wchodzę i zaraz po połogu za ćwiczenia się biorę. Jezu już się doczekać tego nie mogę!!!
U mnie z pediatrą problemów nie ma, wszystko płynnie będzie załatwione, nic nie muszę wypełniać tylko małż pójdzie musi powiedzieć , ze do ich przychodni ja należę i podać nazwisko lekarki. W sumie też mamy wybraną.
Odpis aktu małżenstwa już mam, po pesel dopiero po 3 tyg muszę się zgłosić. Wszycho ogarnięte ;-)
Kurde napierniczają petardami głupcy i mi się pieseł boi :-( Po pewnym incydencie strasznie się boi petard a kiedyś wogóle nie zwracała na to uwagi :-( Nie wiem czy jej po tabletki na uspokojenie jutro jechać.
Co do obiadów mój nie gotuje (nie umie i się nie naumie ;-) ) i w sumie nie je w domu. Dla niego niegotowanie to nie problem, nawet jak ja nie gotuje. I tak je gdzie chce bo go nie ma w domu całe dnie. Zapasów nie robię na po porodzie. Zakupy mi porobi a jedzenie na bieżąco. 8 stycznia idę do dietetyczki i mi rozpisze dietę bo ja od razu po porodzie na dietę redukcyjną wchodzę i zaraz po połogu za ćwiczenia się biorę. Jezu już się doczekać tego nie mogę!!!
U mnie z pediatrą problemów nie ma, wszystko płynnie będzie załatwione, nic nie muszę wypełniać tylko małż pójdzie musi powiedzieć , ze do ich przychodni ja należę i podać nazwisko lekarki. W sumie też mamy wybraną.
Odpis aktu małżenstwa już mam, po pesel dopiero po 3 tyg muszę się zgłosić. Wszycho ogarnięte ;-)
Kurde napierniczają petardami głupcy i mi się pieseł boi :-( Po pewnym incydencie strasznie się boi petard a kiedyś wogóle nie zwracała na to uwagi :-( Nie wiem czy jej po tabletki na uspokojenie jutro jechać.
Ja na szczęście nie mam już psa więc i problemu nie mam
Doggi to ja widzę, że Ty jakaś podatniejsza na ten wiesiołek niż ja, bo równie dobrze mogłam sobie kostki cukru łykać
Dżizas jak mnie plecy napierniczają.
Jak tylko usiądę to czuję ból, który od krzyża promieniuje mi do szyi.
Do tego Lila ostatnio mało ruchliwa.
Jutro muszę do gina zadzwonić i się z nim umówić na kontrolę.
Doggi to ja widzę, że Ty jakaś podatniejsza na ten wiesiołek niż ja, bo równie dobrze mogłam sobie kostki cukru łykać
Dżizas jak mnie plecy napierniczają.
Jak tylko usiądę to czuję ból, który od krzyża promieniuje mi do szyi.
Do tego Lila ostatnio mało ruchliwa.
Jutro muszę do gina zadzwonić i się z nim umówić na kontrolę.
jenn200818
Fanka BB :)
Żal mi tych zwierząt w sylwestra.. biedne takie przestraszone.
Ja zrobiłam małe przemeblowanie w sypialni, żeby łóżeczko małego mieć bliżej siebie i nawet jest ok.
Chciałabym gdzieś wyjechać, żeby zmienić trochę klimat.. ach
Ja zrobiłam małe przemeblowanie w sypialni, żeby łóżeczko małego mieć bliżej siebie i nawet jest ok.
Chciałabym gdzieś wyjechać, żeby zmienić trochę klimat.. ach
jenn, ja też. w poprzedniej ciąży jakoś z początkiem stycznia (termin na 4.02.) pojechałam na 3 dni w góry na narty. tzn. moja rodzinka na narty, a ja na świeże powietrze. ale w bagażniku te moje 3 torby szpitalne woziłam ze sobą w razie czego hahaha. tym razem taki wyjazd nie wypali, bo teraz już jest młody i gdyby coś zaczęło się dziać to nie chcę leżeć w szpitalu tak daleko od domu ;-)
reklama
MommyTigger
Fanka BB :)
Jezyk moja się nie bała przez całe swoje życie a w tamtym roku idoici którzy niedaleko naszego bloku mieli komis samochodowy w listopadzie sobie taką bibę zrobili że hej.... Ja akurat byłam z nią na wieczornym spacerze jak nagle zaczęli petardami napier..... to aż ja się zlękłam, ludzie w oknach, nie wspomne o tym, ze w końcu policja, straż do nich przyjechała No i psina bez smyczy była, jak poszła to nawet nie wiedziałam gdzie bo ciemno już było.... Od 21 do 24 jej szukaliśmy, my, moi rodzice i pełno ludzi (dodam , że wtedy mieszkaliśmy blisko dużego parku, dworca, koleje były.. no masakra) i nic... W końcu zostawiłam drzwi od klatki otwarte i przed 1 w nocy usłyszałam piszczenie pod drzwiami i przyszła moja biedna niunia cała mokra i od octów poklejona :-( Od tamtej pory ma taki uraz ,że masakra.... Ale co się dziwić.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 6 tys
- Wyświetleń
- 279 tys
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 331
- Odpowiedzi
- 4 tys
- Wyświetleń
- 295 tys
Podziel się: