Jak to dobrze z tata wszystko ok .Zaproszenie zaraz podesleCześć Dziewczynki,
wpadłam do Was na chwilkę żeby się pochwalić jadę po tatę do szpitala zaraz wypuszczają go nareszcie.
Zdążyłam zauważyć że mamy grupę mogę prosić o zaproszenie :-) a i jeszcze książeczkę na maila plisssssss. Dziękuje z góry :-)
Jutro postaram się wpaść do Was na dłużej buziaki
reklama
Natalka mysl pozytywnie i dbaj o siebie Wiem ze łatwo pisac,ale postaraj sie a wszystko bedzie dobrze tego Wam zycze z calego sercaLekarz do trzeciego miesiąca nie kazał nam się cieszyć bo to jeszcze nic nie wiadomo, teraz też mam się nie cieszyć z ciąży bo te okres też jest bardzo ryzykowny. No to pozostaje pytanie-kiedy się cieszyć jak nigdy nie można???:-(
aga6671
Mama Hani i Tomka
- Dołączył(a)
- 29 Czerwiec 2009
- Postów
- 5 117
Jak to dobrze z tata wszystko ok .Zaproszenie zaraz podesle
A mi a mi ???:-):-):-)
Super ze wsio ok ,ciesze sie razem z Toba ...ale ci fajnie ze znasz juz potwierdzona plec ...a mi nawet nie powiedzial nicccccc ehhhh ,byle do 10 sierpnia i nie wyjde z gabinetu jak nie powie kto tam siedzi ahahahahh ( zart oczywiscie ,byle moj dzidzius byl zdrowy) zaproszenie zaraz podesleCzy ja też mogę prosić o zaproszenie żeby się pochwalić zwoimi rozstępami z brzuszkiem:-):-):-)
A teraz mogę się chwalić po usg połówkowym!
Wszystko jest w porządku, wymiary odpowiednie do wieku ciąży a termin wychodzi od 3 do 6 grudnia!!!:-)
Ciuliczek na szczęście nie odpadł przez ten miesiąc więc już na 100% chłopak! Ale jestem szczęśliwa
A myślałam że umrę ze śmiechu jak mi powiedział że bEdzie postrachem wsi bo ma dużego;-):-):-)
I chyba pamiętał że tak dopominaliśmy się o zdjęcie bo o dziwo bez przypominania wydrukował nam podwójne a dla szczęśliwego tatuśka zaznaczył wyrostek!!!:-)
Dzidziuś waży już 480 gram i ponoć to dużo jak na ten tydzień ale córcia też do długo miała być duża a potem na ostatnim usg wyszło że tylko 3200!
Wody płodowe w porządku, łożysko na przedniej ścianie ale wysoko!!!
Już się uspokoiłam!
Natalka ale ty naprawde nie jestes sama z tego typu przygodami ,jest wiele kobiet ktore przechodziły przez to lub przechodza ,a do tej grupy zaliczam rowniez siebie 6 miesiacy staran ,i leczenie hormonalne ...Jednak sie udało i Wam rowniez i z tego trzeba sie cieszyc ,ostroznie ,spokojnie ,ale sie cieszyc ....i nie ma co myslec nad utrata dziecka ,przeciez nic takiego sie nie stało ,sama sie zadreczasz nie potrzebie,moj lekarz powiedzial ciesz sie bo jestes w ciazy ale uwazaj na siebie 100 razy bardziej bo urodzilas przed wczesnie - wiec jak sie nie cieszyc? ciesze sie tylko pociuchutku i uwazam na siebie.Główka do gory i nie mysl tyle o tym.Ale to nie jeste takie proste. My staraliśmy się o dziecko 7 miesięcy. Wylałam w tym czasie morze łez i wydałam fortunę na testy ciążowe bo cylke miałam 35-40 dniowe. Każdy dzień dawał mi nadzieje. Potrafiłam zrobić 3 testy miesięcznie bo podobno nie dają 100% pewności. Co miesiąc oczywiście miałam objawy ciążowe które sama sobie wmawiałam:-( i jak w końcu się udało i zobaczyłam te dwie kreski to poryczałam się ze szczęścia-oczywiście zrobiłam jeszcze 2 testy i ze wszystkimi trzema pojechałam do lekarza. Nie potrafię się nie cieszyć z tego,że jestem w ciąży ale i nie potrafię sobie wyobrazić straty dziecka na tym etapie
maggie_f
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 30 Listopad 2008
- Postów
- 5 020
Cześć Dziewczyny,
Witam się z rańca. Pół nocy nie spałam bo straszna burza i wichura były. Oj działo się, działo.
A nasza historia jest taka, że 3 lata bez zabezpieczeń - co ma być to będzie - i nic. Od grudnia zaczęliśmy się starać bardziej świadomie że tak to nazwę. W lutym zmiana lekarza - dowiedziałam się że mam macicę dwurożną - załamka. Skierowanie na badania dostaliśmy ale odpuściliśmy - ja się załamałam. No i na Wielkanoc pozytywny teścik
Witam się z rańca. Pół nocy nie spałam bo straszna burza i wichura były. Oj działo się, działo.
Nawet tak nie myśl i nie czekaj aż coś "trzaśnie" bo to przyciągniesz. Ciesz się, że wszystko było i jest w porządku.wiecie co jak tak was czytam to sie zastanawiam kiedy u mnie cos trzasnie...bo kiedys musi tak cukierkowo zawsze nie bedzie, zadnych problemow z zajsciem, z ciaza(narzazie -odpukac) najbardziej sie obawiam,ze trzasnie przy porodzie!!!!!!!
A nasza historia jest taka, że 3 lata bez zabezpieczeń - co ma być to będzie - i nic. Od grudnia zaczęliśmy się starać bardziej świadomie że tak to nazwę. W lutym zmiana lekarza - dowiedziałam się że mam macicę dwurożną - załamka. Skierowanie na badania dostaliśmy ale odpuściliśmy - ja się załamałam. No i na Wielkanoc pozytywny teścik
Matko Boska u mnie tez była niezła burzaaaaaaaa !!! Powyrywane drzewa ,nieprzejezdne ulice no masakra - dobrze ze moje dziecko przybiegło z dworu bo za 2 minuty taki wiatr sie zerwal ze by go porwalo jak nic !!!Witajcie kobietki wczoraj miałam przeinstalkę systemu bo komp się bardzo mulił ale już doszłam z tym do ładu.
Nadrobiłam to co pisałyście przez wczorajszy dzień. U mnie wieczorem przeszła gwałtowna burza, potem druga także nieszczególnie to wszystko wyglądało.... Trochę drzew wyłamało. Aż strach pomyśleć co będzie dalej bo klimat się zmienia burze coraz gwałtowniejsze, trąby, huragany itp...
Widzę że Natalka_m i mea_osi miały podobne starania jak ja o maleństwo.
My staraliśmy się prawie 2 lata. Niby testy wskazywały na owulację a potem kolejna M, poza tym cykle nieregularne i długie. Pojechaliśmy do kliniki do Łodzi i oboje zrobiliśmy badania i u mnie wyszły zaburzenia owulacji a u M słabe parametry nasienia. Lekarz stwierdził że zajście w ciążę metodą naturalną jest praktycznie niemożliwe i zaproponował serię badań w tym genetycznych i w zasadzie zasugerował in vitro. Wysłał nas jeszcze na konsultację do androloga i endokrynologa płodności. Pani doc. zastosowała u nas kurację 3 miesięczną u mnie Medformaxem i wyniki stopniowo się poprawiały, po 6 miesiącach powiedziała że teraz może się już udać i tak było. Kilka dni po ostatniej wizycie zaciążyłam :-)
Do tego te przerazajace blyskawice i grzomty ...mama mijaaaaa !!!
Od godziny 19 nie miałam pradu do dzis do godziny 9 rano ...poprostu boskoooooo
od 21 spalismy z patrykiem bo co robic jak nudno ahhah
Ostatnia edycja:
Tobie tez podesłalamA mi a mi ???:-):-):-)
Reve
--> 24.12.2009r <--
No to burzowo było chyba wszędzie, a u mnie paradoksalnie lało wiało i świeciło słońce i tęcza wyjszła jajca jak berety, a tak poważnie, to przeraża mnie ten klimat i jego niespodzianki, kto to widział grad grzomoty i tęczę w jednym?Matko Boska u mnie tez była niezła burzaaaaaaaa !!! Powyrywane drzewa ,nieprzejezdne ulice no masakra - dobrze ze moje dziecko przybiegło z dworu bo za 2 minuty taki wiatr sie zerwal ze by go porwalo jak nic !!!
Do tego te przerazajace blyskawice i grzomty ...mama mijaaaaa !!!
Od godziny 7 nie miałam pradu do dzis do godziny 9 rano ...poprostu boskoooooo
od 21 spalismy z patrykiem bo co robic jak nudno ahhah
Witam z domku, niania się rozchorowała i musiałam wziać wolne, ale mi dobrze, aż okna pomyłam od rańca a jutro najazd teściów wrrrrrrr oj bedzie się działo!
reklama
Reve
--> 24.12.2009r <--
Cudne wieści, gratuluję z całego serca!!! I troszke zazdroszczę, bo do mojego połówkowego jeszcze z 3 tygodnie :-(Czy ja też mogę prosić o zaproszenie żeby się pochwalić zwoimi rozstępami z brzuszkiem:-):-):-)
A teraz mogę się chwalić po usg połówkowym!
Wszystko jest w porządku, wymiary odpowiednie do wieku ciąży a termin wychodzi od 3 do 6 grudnia!!!:-)
Ciuliczek na szczęście nie odpadł przez ten miesiąc więc już na 100% chłopak! Ale jestem szczęśliwa
A myślałam że umrę ze śmiechu jak mi powiedział że bEdzie postrachem wsi bo ma dużego;-):-):-)
I chyba pamiętał że tak dopominaliśmy się o zdjęcie bo o dziwo bez przypominania wydrukował nam podwójne a dla szczęśliwego tatuśka zaznaczył wyrostek!!!:-)
Dzidziuś waży już 480 gram i ponoć to dużo jak na ten tydzień ale córcia też do długo miała być duża a potem na ostatnim usg wyszło że tylko 3200!
Wody płodowe w porządku, łożysko na przedniej ścianie ale wysoko!!!
Już się uspokoiłam!
Ależ tu się smutno zrobiło w forumkowie, dziewczynki- nie zastanawiajcie się co bedzie, bo będzie i to super! Takie negatywne myślenie szkodzi maluszkom w brzuniach. Ja tam nakręcam się pozytywnie i optymistycznie, kto jeśli nie My- damy rade!!! W grupie siła, ot co!
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 124 tys
- Odpowiedzi
- 3 tys
- Wyświetleń
- 280 tys
B
Podziel się: