reklama
Aldonta, dokładnie, musimy mieć zawsze w domu wlewki doodbytnicze, tylko że inaczej się nazywa. Teraz nie mogę sobie przypomnieć. Lekarz mi mówił, że działa to jak zastrzyk i skutkuje prawie od razu. Czopki w takim przypadku już nie nalezy podawać bo przy drgawkach trzeba jak najszybciej im zapobiec.
Postaram się w miarę składnie napisać Wam co mi przekazali lekarze. Mam nadzieję, że nikomu się to nie przyda, ale przezorny, zawsze ubezpieczony :-)
W naszym przypadku, temperatura dziecka nie może przekroczyć 37,5. Od niej musimy koniecznie robić wszystko, by nie podskoczyła, czyli: jako pierwsze podajemy np. nurofen w syropku w dawce lepiej cieut większej niż za małej. Podłaczamy netrababy i obserwujemy stale czy gorączka spada, czy nie. Jeżeli nie ma efektu, podajemy paracetamol. I znowu - stała obserwacja. Jeżeli nie poskakuje, to po upływie 3 lub 4 godzin dajemy znowu paracetamol, a gdy temperatura sie normuje - na noc ponownie nurofen.
Jezeli temperatura rośnie dajemy zamiast syropu bądź paracetamolu - czopek. Obkładamy dziecko chłodnymi kompresami, ręcznikami, czy pieluszkami, a gdy niebezpiecznie wzrasta - robimy szybką chłodną kąpiel.
Jezeli natomiast pojawią się drgawki - natychmiast aplikujemy wlewke doodbytniczą. Jak szybko ustaną, to dobrze, jezeli nie ma pozytywnej reakcji - wzywamy pogotowie.
W przypadku, gdy pojawią się drgawki, ale ustaną po zastosowaniu wlewki koniecznie musimy się zgłosić do lekarza na zbadanie.
To tak w skrócie tyle.
W szpitalu powiedziano mi też, że przy pierwszych drgawkach dziecko musi być pozostawione w szpitalu na obserwacji. Przy następnych - już niekoniecznie. Taka tendencja do reakcji dziecka na wysoką temperaturę zaczyna dawać o sobie znać przeważnie w okresie między 1 a 2 rokiem życia. Może być dziedziczna, ale oczywiście nie musi.
Najgorzej jest właśnie przy wirusach, ponieważ przeważnie najpierw wyskakuje spora gorączka, a potem dopiero zaczynają się ujawniac objawy. Stąd są dość niebezpieczne dla dzieci z tendencją drgawkową.
U Mateuszka też był słyszalny szmer wokół serduszka, który może być związany z tym wirusowym zapaleniem gardła. Jednak musmy iść na kontrole, jak będzie zupełnie zdrowy. Także takie szmery też moga się pojawić, bo nigdy wcześniej żaden lekarz ich nie słyszał.
To chyba tyle. Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.
Postaram się w miarę składnie napisać Wam co mi przekazali lekarze. Mam nadzieję, że nikomu się to nie przyda, ale przezorny, zawsze ubezpieczony :-)
W naszym przypadku, temperatura dziecka nie może przekroczyć 37,5. Od niej musimy koniecznie robić wszystko, by nie podskoczyła, czyli: jako pierwsze podajemy np. nurofen w syropku w dawce lepiej cieut większej niż za małej. Podłaczamy netrababy i obserwujemy stale czy gorączka spada, czy nie. Jeżeli nie ma efektu, podajemy paracetamol. I znowu - stała obserwacja. Jeżeli nie poskakuje, to po upływie 3 lub 4 godzin dajemy znowu paracetamol, a gdy temperatura sie normuje - na noc ponownie nurofen.
Jezeli temperatura rośnie dajemy zamiast syropu bądź paracetamolu - czopek. Obkładamy dziecko chłodnymi kompresami, ręcznikami, czy pieluszkami, a gdy niebezpiecznie wzrasta - robimy szybką chłodną kąpiel.
Jezeli natomiast pojawią się drgawki - natychmiast aplikujemy wlewke doodbytniczą. Jak szybko ustaną, to dobrze, jezeli nie ma pozytywnej reakcji - wzywamy pogotowie.
W przypadku, gdy pojawią się drgawki, ale ustaną po zastosowaniu wlewki koniecznie musimy się zgłosić do lekarza na zbadanie.
To tak w skrócie tyle.
W szpitalu powiedziano mi też, że przy pierwszych drgawkach dziecko musi być pozostawione w szpitalu na obserwacji. Przy następnych - już niekoniecznie. Taka tendencja do reakcji dziecka na wysoką temperaturę zaczyna dawać o sobie znać przeważnie w okresie między 1 a 2 rokiem życia. Może być dziedziczna, ale oczywiście nie musi.
Najgorzej jest właśnie przy wirusach, ponieważ przeważnie najpierw wyskakuje spora gorączka, a potem dopiero zaczynają się ujawniac objawy. Stąd są dość niebezpieczne dla dzieci z tendencją drgawkową.
U Mateuszka też był słyszalny szmer wokół serduszka, który może być związany z tym wirusowym zapaleniem gardła. Jednak musmy iść na kontrole, jak będzie zupełnie zdrowy. Także takie szmery też moga się pojawić, bo nigdy wcześniej żaden lekarz ich nie słyszał.
To chyba tyle. Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę.
Ja paracetamol mam w 2-ch wersjach ;-), ponieważ wolę podawać doustnie, bo po czopkach Matulek od razu robi kupke i tyle po czopku. Ale w szpitalu mi powiedzieli, że to normalne, jednak czasami, jak gorączka mocno narasta, to lepiej dać czopek i nawet po kupce jeszcze jeden zaaplikować, bo szybciej działa.
drogie Mamy może macie jakieś sposoby na opanowanie Nocnych Marków Do roku spały ładnie, jak tylko roczek skończyły to co noc buszują i harcują, płaczą, wiercą się. Czasami tylko mleko pomaga, ale nie chcę by jadły w nocy, bo jedzą dużo i ładnie w dzień. Proszę o podpowiedzi, jak sobie z tym radzicie??
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Majowa_Mama
Fanka BB :)
A czy Twoje dzieciaczki śpią w ciągu dnia??
kurczak1305
mamusia synusia
Witaj Kati u nas na forum
Z tego co zrozumiałam też jesteś majówką(?),więc w ogóle zapraszamy do nas na ogólny wąt
A co do snu dzieciowego ,to mamy taki dział u nas
https://www.babyboom.pl/forum/dziec...zdrowie-i-rozwoj-majowych-dzieciaczkow-39234/
i tu jak cos piszemy o wątpliwościach zdrowotnych i innych,więc wszystkie posty Twój i dziewczyn przeniosę na ten wątek i tam spróbujemy coś zaradzić.A sama Ty napisz cosik o sobie w skrócie na głównym oki?
Przeniesione,Twój post pogrubiłam
Z tego co zrozumiałam też jesteś majówką(?),więc w ogóle zapraszamy do nas na ogólny wąt
A co do snu dzieciowego ,to mamy taki dział u nas
https://www.babyboom.pl/forum/dziec...zdrowie-i-rozwoj-majowych-dzieciaczkow-39234/
i tu jak cos piszemy o wątpliwościach zdrowotnych i innych,więc wszystkie posty Twój i dziewczyn przeniosę na ten wątek i tam spróbujemy coś zaradzić.A sama Ty napisz cosik o sobie w skrócie na głównym oki?
Przeniesione,Twój post pogrubiłam
Ostatnia edycja:
asia.k
Fanka BB :)
ALCIA 1 współczuję moj Olaf raz w zyciu miał taki własnie ''atak'' mial wtedy 4 latka i to tez chyba przy zapaleniu gardła, okropny widok i do tego ten moj paralizujacy strach az mnie ciary przeszły. Marcel raz miał temp .39 i lał sie przez rece oczywiscie w obydwoch przypadkach wylądowalismy w szpitalu. Zawsze mam czopki w domku bo one najszybciej jednak przy temperaturze działaja na dzieciaki do tego zawsze podaje leki przeciwgoraczkowe gdy termometr pokazuje 38 zeby uniknac własnie tego typu wydarzen.
sorry za bałagan w treści wybaczcie
sorry za bałagan w treści wybaczcie
reklama
Agnieszka77
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Marzec 2005
- Postów
- 2 164
Alcia współczuję przeżyć,Nadii rekord temperatury to 41 stopni po szczepionce na pneumokoki !!!! Ale około 40 stopni lekko się trzęsła (przy zapaleniu płuc w styczniu).Byłaś dzielna,ja sama chyba w panikę bym wpadła,a tu trzeba zachować zimną krew i działać.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 52
- Wyświetleń
- 7 tys
- Odpowiedzi
- 73
- Wyświetleń
- 6 tys
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 650
Podziel się: