Ja dużo o nim nie powiem. Tyle co z opinii a mimo wszystko ma bardzo dobre...ale właśnie tez o bezpieczeństwo chodzi ze naluszek w kubelkowym po dłuższej jeździe mm może się przydusic bo niestety ale broda siedzi na klatce piersiowej...my tak z M probowalismy chwile i stwierdzilismy ze my nie damy rady to nie będziemy dziecka męczyć jest jeszcze taki fotelik red castle który wygląda dokładnie tak samo tylko testy ma na 4, ale dostać go w Polsce graniczy z cudem...
reklama
Jeszcze odnośnie wagi, to czytałam i słyszałam, że jednak najbezpieczniej jest kupować oddzielny fotelik dla każdej kategorii wagowej, bo są najlepiej dostosowane i zawierzyłam temu, kupiliśmy więc na razie fotelik do 9 kg, a potem zmienimy. Więc nie wydaje mi się, że fotelk do 10 kg to za mało.
Pozycja i testy to zupełnie inna sprawa, my też, z racji tego, że może w końcu udałoby się nam pojechać w moje rodzinne strony, mysleliśmy na początku, że będziemy duzo jeździć, ale tak naprawdę, nie wiem jak to wyjdzie, więc postawiliśmy jednak na bezpieczeństwo, a jak przyjdzie nam jechać gdzieś dalej niż 2h, to przerwy i tak będzie trzeba robić, na karmienie, pieluchę, jakoś trzeba będzie sobie poradzić Ta pozycja wymuszona na pewno nie jest dobra, bo może bardzo źle wpłynąć na nieskostniały jeszcze kręgosłup, ale myslę też, że trzeba rozsądnie pochodzić do tego i jeśli będzie się to zdarzało rzadko, to nic nie powinno się stać, gorzej, jak ktoś wozi dziecko w foteliku, potem fotelik wpina w wózek i chodzi 2-3 godziny po galerii czy gdzieś indziej, potem znowu dziecko w foteliku do domu i tak kilka razy w tygodniu, tak mi się przynajmniej wydaje.
Pozycja i testy to zupełnie inna sprawa, my też, z racji tego, że może w końcu udałoby się nam pojechać w moje rodzinne strony, mysleliśmy na początku, że będziemy duzo jeździć, ale tak naprawdę, nie wiem jak to wyjdzie, więc postawiliśmy jednak na bezpieczeństwo, a jak przyjdzie nam jechać gdzieś dalej niż 2h, to przerwy i tak będzie trzeba robić, na karmienie, pieluchę, jakoś trzeba będzie sobie poradzić Ta pozycja wymuszona na pewno nie jest dobra, bo może bardzo źle wpłynąć na nieskostniały jeszcze kręgosłup, ale myslę też, że trzeba rozsądnie pochodzić do tego i jeśli będzie się to zdarzało rzadko, to nic nie powinno się stać, gorzej, jak ktoś wozi dziecko w foteliku, potem fotelik wpina w wózek i chodzi 2-3 godziny po galerii czy gdzieś indziej, potem znowu dziecko w foteliku do domu i tak kilka razy w tygodniu, tak mi się przynajmniej wydaje.
Nawet nie sądziłam, ze sie dziecko moze przydusić w foteliku, sa wkładki dla noworodka, ktore profilują odpowiednio podparcie pleców i główki takze to nie jest tak, ze noworodka wrzucasz w głębokie nosidełko. Dla mnie bezpieczeństwo to przede wszystkim kwestia dobrego przymocowania (dlatego do naszego fotelika po 3tyg dokupiliśmy bazę isofix bo latał moim zdaniem a poza tym nie miałam 100% pewności czy dobrze to robie, nie wspomnę o tym jak sie człowiek upoci jak ma pasy na styk..) Do tego wlasnie testy, crashtesty, to jak fotelik absorbuje zderzenie i wlasnie te osłony boczne. Wiem, ze nie wszystkiego da sie uniknąć i raczej nikt nie planuje czołówki z dachowaniem, wszystko moze sie zdarzyć i nawet najlepszy fotelik to moze byc za mało.
Dodam tylko, ze większość tych drugich fotelików na naszym rynku (i w Pl i De) to foteliki skierowane przodem do kierunku jazdy w pozycji siedzącej. Moja córcia ważyła prawie 9kg juz w 7 miesiącu i nie wyobrażam sobie wsadzenia takiego maleństwa do "dorosłego" fotelika, w pozycji siedzącej a juz ba pewni nie przodem do jazdy ( ze wzgledu na proporcje główki do reszty ciała, słabych mięśni szyjnych itd) Zreszta moje dzieci beda jak najdłużej jeździły tyłem do kierunku jazdy. Sama wiem jak to jest przy stłuczce i jakie sa uszkodzenia kręgosłupa szyjnego.
Co do czasu spędzonego w nosidle to moj maz miał obsesje na tym punkcie takze w dłuższe trasy robiliśmy przerwy (i tak trzeba było na pieluchę i karmienie) a do CH to w zależności czy mała spała to albo wyciągaliśmy cała nasza ciężka kobyle albo wspinaliśmy w stelaż.
Dodam tylko, ze większość tych drugich fotelików na naszym rynku (i w Pl i De) to foteliki skierowane przodem do kierunku jazdy w pozycji siedzącej. Moja córcia ważyła prawie 9kg juz w 7 miesiącu i nie wyobrażam sobie wsadzenia takiego maleństwa do "dorosłego" fotelika, w pozycji siedzącej a juz ba pewni nie przodem do jazdy ( ze wzgledu na proporcje główki do reszty ciała, słabych mięśni szyjnych itd) Zreszta moje dzieci beda jak najdłużej jeździły tyłem do kierunku jazdy. Sama wiem jak to jest przy stłuczce i jakie sa uszkodzenia kręgosłupa szyjnego.
Co do czasu spędzonego w nosidle to moj maz miał obsesje na tym punkcie takze w dłuższe trasy robiliśmy przerwy (i tak trzeba było na pieluchę i karmienie) a do CH to w zależności czy mała spała to albo wyciągaliśmy cała nasza ciężka kobyle albo wspinaliśmy w stelaż.
Ostatnia edycja:
milia do 9? a jak Twój 7 mc szkrab będzie wazył 9 kg to co? o ile wzrostem napewno (chyba? ) nie wyskoczy na dlugość to wagą przekroczy, ja nie wiem jak to się ma do tego bo u nas pierwszy wzrost a waga daleko w tyle
dziewczyny dajcie linka do tego fotelika o którym piszecie, chętnie zobaczę
dziewczyny dajcie linka do tego fotelika o którym piszecie, chętnie zobaczę
Chodzi o ułożenie główki wkładka trzyma żeby główka nie latała i żeby dziecko się nie zapadło ale maluch który główki jeszcze nie potrafi sam podnosić Noe podnosi wiec trzyma najczęściej broda w dół. To opinie specjalistów nie moje naczytalam się o tych fotelikach ze wszystkich stron z testami, ADAC itp ale to nie chodzi o to żeby kogoś przekonać czy cos każda z nas wie co dobre dla swojego dziecka wiec nie neguje niczyjego zdania ani nie narzucał swojego
reklama
U nas będzie nosił M
No tak jak mowie ja nikogo nie przekonuje. My tez długo myslelismy czy ten czy izi sleep ale jednak nas przekonało to że dwa wyjazdy będziemy mieć na pewno i chcemy żeby małemu było wygodnie...bo ok po 2h można zrobić przerwę ale żeby ta przerwa była adekwatna to wysilku jaki włożył kręgosłup dziecka to by musiała trwać tez godzinę dwie..a jak wiadomo to jest nierealne...
Zobaczymy jak wyjdzie w praktyce
No tak jak mowie ja nikogo nie przekonuje. My tez długo myslelismy czy ten czy izi sleep ale jednak nas przekonało to że dwa wyjazdy będziemy mieć na pewno i chcemy żeby małemu było wygodnie...bo ok po 2h można zrobić przerwę ale żeby ta przerwa była adekwatna to wysilku jaki włożył kręgosłup dziecka to by musiała trwać tez godzinę dwie..a jak wiadomo to jest nierealne...
Zobaczymy jak wyjdzie w praktyce
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 101 tys
- Odpowiedzi
- 8
- Wyświetleń
- 798
- Odpowiedzi
- 3
- Wyświetleń
- 1 tys
Podziel się: