G
gość _199
Gość
Wiesz, ze zawodzi czy nie? Wszystko jest czarne, albo białe ?No tak zapomniałam, antykoncepcja nie istnieje
Dzień dobry...
Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.
Ania Ślusarczyk (aniaslu)
Wiesz, ze zawodzi czy nie? Wszystko jest czarne, albo białe ?No tak zapomniałam, antykoncepcja nie istnieje
Za to dobrze,żeby cała Polska wykładała na nią pieniądze. W tym kraju nigdy nie będzie dobrze.Wiesz że nie każdy planuje dziecko i można wpaść ? Myślisz, że dziewczyna znalazła ciężką fizyczną pracę żeby pójść na l4? Ona nawet nie pyta o zwolnienie, tylko ktoś jej doradził, że jak kończy się umowa, to można iść na l4 i mieć do końca ciąży jakieś pieniądze, ona nie będzie miała żadnego stosunku pracy z pracodawcą.
Myślę, że obce osoby nie są od oceniania postaw innych ludzi. Póki nikomu nie dzieje się krzywda, co cię to interesuje ?A wiesz, że nie mając ustabilizowanej sytuacji finansowej dobrze by było używać dwóch zabezpieczeń dla pewności? Np seks w gumkach w dni niepłodne?
Tylko autorka nie mówiła nic o l4.Za to dobrze,żeby cała Polska wykładała na nią pieniądze. W tym kraju nigdy nie będzie dobrze.
Lekarz zaproponował jej zwolnienie więc jakas mowa o tym była. Autorka nie zanegowała tego.Myślę, że obce osoby nie są od oceniania postaw innych ludzi. Póki nikomu nie dzieje się krzywda, co cię to interesuje ?
Tylko autorka nie mówiła nic o l4.
Stokrotka właśnie zwraca uwagę, że przez takie zachowania, każdej kobiecie w wieku rozrodczym dzieje się krzywda na rynku pracy. Popieram!Myślę, że obce osoby nie są od oceniania postaw innych ludzi. Póki nikomu nie dzieje się krzywda, co cię to interesuje ?
Tylko autorka nie mówiła nic o l4.
może nie chodziło o ciążę może były inne powody. A może (co przykre i tak być nie powinno!) pracodawca miał lęki, że i tak zaraz pójdzie na l4, a to już nie jego wina tylko wina kobiet, które mu te lęki wywołałynie polegałam na dobrych chęciach. U mnie w pracy nie przedłużyli dziewczynie umowy w ciąży, bo musieli ciąć koszty i najprościej było wywalić ciężarna
Jeszcze kilka msc temu też tak myślałam.... Byłam dobrym pracownikiem, chwalonym, miałam umowe na czas nieokreślony, pracowałam do 6 msc ciąży, potem już mi było ciężko + wzmożona pandemia więc poszłam na l4. Mogłam iść od dwóch kresek bo ciąża wysokiego ryzyka ale lubiłam swoją pracę. I co? Szef wysłał mi wypowiedzenie w czasie przebywania na urlopie wypoczynkowym.. mimo że zaraz po nim miałam wrócić do pracy. Tak wiem to nie legalne ale ma wykonalność, mogę się sądzić. Dlaczego? Bo nie ma kasy i taniej zatrudnić mu studentkę do 26rz. Więc teraz jak znajdę pracę i uda mi się zajść w ciążę to idę na l4. Przynajmniej spędzę więcej czasu z starszym dzieckiem.a L4 z jakiego powodu? Nie rozumiem - ciąża nie jest chorobą, więc jeśli się nic nie dzieje to ..? Później kobiety nie są chętnie przyjmowane bo wiadomo 'zaraz będzie w ciąży i pójdzie na L4...' no nie róbmy tak kobiety
Skłamała bym na temat miesiączki. Masz umowę na okres próbny czy normalna na czas określony?Pięknie dziękuję za słowa nadziei to będzie moja pierwsza wizyta , więc jeszcze nie wiem jaka jest "moja Pani doktor", jedynie rozmowa telefoniczna była narazie . Zastanawiam się czy od wejścia kłamać jak z nut , czyli podać inną datę ostatniej miesiączki czy powiedzieć prawdę jak wygląda sytuacja i na czym mi zależy
Lekarze często proponują l4, co nie oznacza, że trzeba je przyjąć.Lekarz zaproponował jej zwolnienie więc jakas mowa o tym była. Autorka nie zanegowała tego.
Wiesz co wątpię, że to był powódMnie się poniekąd dzieje krzywda, bo kilka miesięcy nie mogłam znaleźć pracy właśnie przez takie lewe l4
Ale nie możesz zakładać, że autorka go nie chciała.Lekarze często proponują l4, co nie oznacza, że trzeba je przyjąć.
Wiesz co wątpię, że to był powód
Moja koleżanka pracuje w dziale HR, codziennie rekrutuje około 5 osób i nigdy nie zwracali uwagi w firmie na to, że ktos jest w wieku rozrodczym. Najłatwiej zwalić na to winę, ale właśnie brak kwalifikacji jest powodem, że nie dostaje się pracy, a nie, albo osobowość. Gdyby brak było, żadna kobieta do 40 stki nie znalazłaby pracy.Ale nie możesz zakładać, że autorka go nie chciała.
To,że ktoś nie może znaleźć pracy przez lewe zwolnienia jest akurat moim zdaniem logiczne. Zwłaszcza jeżeli chodzi o młode kobiety w wieku rozrodczym lub dopiero co po ślubie. Więc to,że Ty w to wątpisz jest tylko i wyłącznie Twoim zdaniem. Może nie miałaś do czynienia za wiele z takimi sytuacjami,żeby wiedzieć co się dzieje na rynku pracy.