reklama
Noelle1986
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 24 Lipiec 2012
- Postów
- 2 460
Noelle jakie dobre wieści, córa będzie ważyła ok 3 kg, idealna waga, latwo ją urodzisz i zmieści się w ciuszki new born ważne, że jest zdrowa i że ją przebadali od stóp do głów. A jak widać do końca nie ma co się sugerować tymi pomiarami. Wszędzie wychodzą inaczej. Ja w pon się dowiem ile moja podgoniła mam nadzieje, że te 2,5 kg ma
dziekuje:-* hehehe..dobrw:-) bo mam duzo tych maluckich ubranek;-) kciuki za poniedzialek!!
aneta przynajmiej wiesz ze.wszystko gra!!:-) oby do poniedzialku!!
rysia420
Fanka BB :)
Ja dzisiaj wizytowałam... mały waży 2700 (!), siusiak nie odpadł, i jeszcze nie rodzę w sumie to tyle się dowiedziałam. Za dwa tygodnie znów mam wizytę i wtedy zrobimy KTG. Prócz tego doktorek załatwi mi wtedy internistę i diabetologa, żeby miał "czyste sumienie".
ALG
Fanka BB :)
Dziewczyny gratulacje !!! ale wspaniałe wieści
Mdła
Fanka BB :)
Gratuluje wszystkich udanych wizyt!!!
Zapominajka
dwa kawałki nieba mam
mavika trzymam kciuki aby wszystko poszlo po Twojej mysli
noelle fajnie ze u Ciebie wszystko w porzadku!!!
Ja nadal jestem w szpitalu, przeplywy ok ktg tez, w sumie wszystko w porzadku, dzidzia waży ok 2500. Teraz tylko mam tu lezec i czekac na wyjscie w poniedzialek. Tak myslalam ze lekarz niepotrzebnie dal mi to skierowanie do szpitala, no ale przynajmniej wszystko posprawdzane. Wkurza mnie tylko takie leżenie bezsensu!!!
No to faktycznie sobie poleżałaś, ale to jeszcze 1 dzień, więc zleci!!!
Rysia spory maluch!
natalia_bis
Fanka BB :)
rysia gratuluję udanej wizyty! Mamy prawie identyczne daty porodu, kto wie może miniemy się gdzieś w Krakowie w drodze na porodówkę:-);-)?
aneta jeszcze troszkę cierpliwości i będziesz w domu
aneta jeszcze troszkę cierpliwości i będziesz w domu
reklama
mavika
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 17 Lipiec 2012
- Postów
- 3 396
aneta, pomyśl że nie spędzisz tam miesiąca albo i dłużej. Ja, jak się okazuje też mogłam sobie przyjść po weekendzie, ale ginka i mąż tak świrowali że w rezultacie wegetuję tu, biorąc sam magnez (gdzie w domu przy leżeniu, brałam go dużo więcej, do tego no spę i luteinę a szyjka i tak szalała) i modlę się żeby nie urodzić. Od wczoraj pobolewa mnie brzuch jak wstanę po coś, małego czuję bardzo bardzo nisko. Do tego na ktg pielęgniary trzęsą brzuchem jakby chciały oderwać jak dziecko się mało rusza (a ja miałam zakaz głaskania się po brzuchu...). A w weekendy nie ma lekarzy, tylko jakiś dyżurny który ma wszystko w głębokim poważaniu. Nie wiem czy sobie nie pogorsze tym że przyjechałam na weekend...No ale cóż. Czasu nie cofnę. Zgłoszę dziś na tym mini obchodzie że mnie pobolewa i pewnie w końcu wyląduję pod fenoterolem. Ale jeszcze 2 tyg muszę wytrzymać. Jutro zapytam tego cudownego profesorka - ordynatorka który wszystkim rządzi jak on widzi mój poród w związku z tymi węzłami. Jeśli powie że sn to z dniem 30.04 gdy skończę 37 tygodni wypisuję się i idę rodzić prywatnie przez cc. Oddamy każde pieniądze żeby wszystko skończyło się dobrze. A jak nie dotrzymam do tego czasu, to trzeba będzie w ostatniej chwili komuś dać do ręki tutaj, bo nie pozwolę na eksperymenty w stylu "spróbujmy sn".
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 4
- Wyświetleń
- 382
Podziel się: