reklama
gałązka sa dwie sale pooperacyjne ale na tej drugiej leżała czarnoskóra dziewczyna z Brazylii więc nie wiem ile tam jest łóżek... Ja leżałam dwa dni na tej sali ale byłam przez nie sama potem dowieźli dwie dziewczyny na 3 dzień przeniesli nas do zwykłej sali bo bardzo dużo cesarek się robi więc na pooperacyjnej lezec długo sie nie da...
witam, was serdecznie mamuśki i przyszłe mamuśki powiedzcie mi jak to jest z porodem na sali rodzinnej... chodzi mi dokładnie o płacenie za nią kiedy się płaci i ile? i czy rzeczywiście standard sali rodzinnej a tej normalnej się tak bardzo różni?
koniczynka_00
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Sierpień 2010
- Postów
- 519
Wydaje mi się, że sala rodzinna jest darmowa tylko trzeba trafić, bo moze być zajęta i wtedy trzeba na ogólną ale to może się wypowiedza dziewczyny, które rodziły
za sale rodzinna sie nie placi...jak jest wolna to mozna z niej korzystac,,na ogolnej jest zimno,i malo przyjemnie, na rodzinnej masz ten komfort ze masz duzo prywatnosci,masz lazienke do dyspozycji,wanne,moze byc z toba kazdy,jest stolki,kanapa,lpzkpo zdecydowanie wygodniejsze,nikt nie powolany nie wchodzi...ja na takiej rodzilam dwa razy i przy drugim porodzie na poczatku lezalam na ogolnej,obok pani jakas rodzila i strasnie krzyczala co jeszcze bardzej stresowalo,oprocz tego dwie jakies panie szukaly poloznej do ktg i ciagle ktos sie krecil...nie narzekam na rodzinna,pozatym po porodzie dwie godz lezysz jeszcze na obserwacji,masz czas spokojnie dojsc do siebie,dzwonic do rodziny,spedzasz czas z mezem itd.ja oisobiscie polecam:-)witam, was serdecznie mamuśki i przyszłe mamuśki powiedzcie mi jak to jest z porodem na sali rodzinnej... chodzi mi dokładnie o płacenie za nią kiedy się płaci i ile? i czy rzeczywiście standard sali rodzinnej a tej normalnej się tak bardzo różni?
anusiak bardzo dziękuje za info to może uda mi się trafić na rodzinna..
sala rodzinna jest darmowa
nawet mam fotki rodzinnej ale nie wiem czy mogę tak pokazywać je tu? hmm
co do zostawiania dziecka, to faktycznie położne karzą by przywozić dzieci jeśli chcemy iść do łazienki lub kąpać się i wcale im to nie przeszkadza, choć czasami mogą sprawiać takie wrażenie
bo niech tak dziecko się przydławi bo mu się uleje albo coś, a wtedy mam będzie w łazience?
nawet mam fotki rodzinnej ale nie wiem czy mogę tak pokazywać je tu? hmm
co do zostawiania dziecka, to faktycznie położne karzą by przywozić dzieci jeśli chcemy iść do łazienki lub kąpać się i wcale im to nie przeszkadza, choć czasami mogą sprawiać takie wrażenie
bo niech tak dziecko się przydławi bo mu się uleje albo coś, a wtedy mam będzie w łazience?
Wiolcia_6
Grudniówka 2010 :)
I dziewczyny UWAGA na żaluzie w oknach bo spadają nawet jak się ich nie dotknie :/ Ja lezałam pod oknem i musiałam uważać, żeby na Krzysia nie spadła i salowa mnie ciągle przestrzegała przed tymi żaluzjami.
Na mojego Krzysia gdy go zostawiłam NIKT nie zwracał uwagi! Babki z noworodków piły kawę, a Krzysiek leżał na sali co prawda 5 metrów dalej ale drzwi do sali były zamknięte a one nie zwracały uwagi:/). Chyba że to był jednorazowy przypadek...
Na mojego Krzysia gdy go zostawiłam NIKT nie zwracał uwagi! Babki z noworodków piły kawę, a Krzysiek leżał na sali co prawda 5 metrów dalej ale drzwi do sali były zamknięte a one nie zwracały uwagi:/). Chyba że to był jednorazowy przypadek...
Witam po weekendzie:-)
Ja tez rodziłam na sali rodzinnej i jestem bardzo zadowolona Gdy pojechałam do szpitala na ktg dr T mnie zbadał i zdecydował że zostaje. Położna od razu powiedziała "to może położymy pania na rodzinnej"
Ale się ucieszyłamNa poczatku byli tam ze mną rodzice a w międzyczasie przyjechał mąż i był ze mną do końca.
Wydaje mi sie że jeśli sala rodzinna jest wolna to położne ją wolą niż tą zwykłą i dlatego od razu ją proponują...
Ja po porodzie od godziny 2 w nocy do 15-ej po południu leżałam sama na sali 4 osobowej. Czułam się komfortowo bo nikt nie patrzyła na mnie jak nie mogę się zwlec z łóżka, ale z drugiej strony nie mogłam na chwilę zostawić synka (nie chciałam go zawozić na noworodki, bo te baby tylko czekały żeby dać dziecku butle...)Cały czas miałam Krzsia przy sobie. Na kąpiel miałam czas gdy przyjeżdzali do mnie rodzice lub mąż. Gdy przywieźli na salę dziewczyne już swobodnie mogłam wyjść z sali tylko podjeżdżałam z małym bliżej jej łóżka żeby w razie czego mogła zareagować.Żadna z położnych nie zwróciła mi uwagi.
Dziewczyny zabierzcie ze sobą smczki dla dzieci ale gdy na badanie dzidziusiów przychodzi na sale pani doktor lepiej żeby ich nie widziała - mówi że nie wolno dziecka "przytykać"
Ja tez rodziłam na sali rodzinnej i jestem bardzo zadowolona Gdy pojechałam do szpitala na ktg dr T mnie zbadał i zdecydował że zostaje. Położna od razu powiedziała "to może położymy pania na rodzinnej"
Ale się ucieszyłamNa poczatku byli tam ze mną rodzice a w międzyczasie przyjechał mąż i był ze mną do końca.
Wydaje mi sie że jeśli sala rodzinna jest wolna to położne ją wolą niż tą zwykłą i dlatego od razu ją proponują...
Ja po porodzie od godziny 2 w nocy do 15-ej po południu leżałam sama na sali 4 osobowej. Czułam się komfortowo bo nikt nie patrzyła na mnie jak nie mogę się zwlec z łóżka, ale z drugiej strony nie mogłam na chwilę zostawić synka (nie chciałam go zawozić na noworodki, bo te baby tylko czekały żeby dać dziecku butle...)Cały czas miałam Krzsia przy sobie. Na kąpiel miałam czas gdy przyjeżdzali do mnie rodzice lub mąż. Gdy przywieźli na salę dziewczyne już swobodnie mogłam wyjść z sali tylko podjeżdżałam z małym bliżej jej łóżka żeby w razie czego mogła zareagować.Żadna z położnych nie zwróciła mi uwagi.
Dziewczyny zabierzcie ze sobą smczki dla dzieci ale gdy na badanie dzidziusiów przychodzi na sale pani doktor lepiej żeby ich nie widziała - mówi że nie wolno dziecka "przytykać"
reklama
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 13
- Wyświetleń
- 34 tys
- Odpowiedzi
- 4
- Wyświetleń
- 16 tys
- Odpowiedzi
- 518
- Wyświetleń
- 202 tys
- Przyklejony
- Odpowiedzi
- 169
- Wyświetleń
- 272 tys
Podziel się: