U mnie też wolne, bo przyszla kuzynka prosic męża mojego, żeby był chrzestnym. A po alkoholu to szalonym trzeba być dlugo i zbyt intensywnieOdciagasz uwage od brzucha, tak? Tez obieram tą taktyke albo gasze swiatlo wszedzie
Ale widzę, że dzisiaj mam wolne od obowiązków małżeńskich, bo luby z moim tatą sobie bimberek z herbatką popijają, a mam zasade, że po alkoholu NIET, bo za długo mu schodzi i nie lubie tak
reklama
Niedługo mama
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 16 Listopad 2020
- Postów
- 2 519
DokladnieWiesz co? W takich chwilach to faceci też raczej nie przejmują się naszą gębą
Hahaha. Ja to brzuchem się przejmuje więc rzesiwo, brwi zrobione tuszuje się
O rany a wasi faceci to idealni, że musicie coś przed nimi tuszować , oni nie mają żadnych niedoskonałości?Ale ja się przejmuję! gębą, tuszą, wszystkim az skupic sie na robocie cięzko, wiec chociaz niech mi gęba jakos wyglada
No moją kumpelę ostatnio tak mąż szturmował po alkoholu, że biedna aż z łóżka uciekła i poszła do córki spać kryjąc się przed mężem Myślałam, że padnę jak mi to odpowiadałaU mnie też wolne, bo przyszla kuzynka prosic męża mojego, żeby był chrzestnym. A po alkoholu to szalonym trzeba być dlugo i zbyt intensywnie
Ja lubię jak to ja jestem po alkoholuwtedy jestem wyzwolona gorzej jak ja trzeźwa a stary wypilA ja chyba jedyna tutaj to lubię po alkoholu...wtedy mam wywalone na wszystko i nie w głowie mi "tuszowanie' tylko mogę się skupić na 'robocie"
No właśnie pewnie żaden nie jest idealny ale mężczyźni myślą tylko o jednym w tej chwili a my w głowie mamy milion myśli , że tu odstaje ,tam wklęsłe...zamiast skupić się na tym jaki on "dużyyyy"
Z tym "dużym ' to wiecie, taki żarcik
Patii26
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Grudzień 2020
- Postów
- 2 904
Jeeeeejku, cudowne i takie prawdziwe Piękne podsumowanie macierzyństwaZobacz załącznik 1382852
A kiedy uznasz ze masz najwspanialsze dziecko swiata...
Zobacz załącznik 1382854
...zacznie odwalać jakiś szajs i sprowadzi Cie na ziemie.
Zobacz załącznik 1382855
Ale już nigdy...
Zobacz załącznik 1382856
Nie bedziesz chciał być bez niego
Koooonieeeec.
Patii26
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Grudzień 2020
- Postów
- 2 904
Dokładnie, też się z tym zgadzam. Nie każdy poród SN nie jest stresujący dla dziecka. Moja Nelka przeżyła bardzo dużo stresu i pewnie cierpienia podczas porodu gdy próbowałam ją urodzić i gdy lekarz naciskał mi na brzuch by wyszła. Na pewno ją to bolało, że pod tak dużym ciśnieniem musiała wyjść przez tak mały otwór., w tak krótkim czasie. Urodziła się niedotleniona, cała w smółce i zielonych wodach, oraz bardzo mocno popuchnieta na twarzy. Biedulka moja. Dzisiaj wyślę Wam zdjęcia z narodzin, jak wszyscy to wszyscyWidać po buzi zawsze mnie to smieszylo, ze mówi sie, ze porod drogami natury jest lepszy dla dziecka tez z tego względu, ze mniejszy szok i stres przezywa niz to wyciagniete z brzucha przez cc. Ale jak lezalam przez chwile na sali z dziewczyną po porodzie sn i widzialam jej synka, to mialam wrazenie, ze chlopak raczej nie mial niestresującego wyjscia poza tym te znieksztalcajace sie glowki, scisk, czasem wypadanie stawow przy wyciaganiu przez lekarza...jak to ma byc mniej stresujące
Ps. Ja czywiscie nadrabiam, bo tyle stron do nadrobienia, że szok
Ale wszystkim bardzo dziękuję za życzenia w imieniu Nelki i moim
Patii26
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Grudzień 2020
- Postów
- 2 904
Po Twoim wpisie chyba muszę zmienić nastawienie do mojego narzeczonego... Chyba za dużo bym chciała od niego jeśli chodzi o relacje z Nelą, a raczej porównuje go do siebie, gdzie ja jestem bardzo zaangażowana w macierzyństwo, poświęcam Neli tyle uwagi ile potrzebuje, za wszystko chwalę, podziwiam wszystko razem z nią, nie potrafię nie odzywać się do niej gdy ona coś do mnie mówi po raz setny, zawsze odpowiem I gdy widzę, że N nie jest taki sam jak ja ( bo przecież musi być ) to już mi to przeszkadza i mu zwracam uwagę typu " ale odezwij się do niej jak coś mówi do Ciebie", " idź z nią na okno na parapet skoro marudzi i pokaz jej jak autka jeżdżą, ptaszki fruwają, ona to lubi" itp itd... I mimo, że jest naprawdę super tatą , bawi się z nią na macie, głupieją razem, bawią się w gonianego, wiem że nas kocha mocno to ja i tak się czegoś uczepię... I wiem, że źle robię, bo nie powinnam mu narzucać swoich zachowań, emocji i tego jak ma spędzać czas z córką. Ale tak bardzo chce dla Neli jak najlepiej, że chce też by się N nią jak najlepiej zajmował i potem tak się dzieje, że się non stop kłócimyNo to mój też tak trochę ma. Niby tego wprost nie mówi, ale na pewno widzę, że nie ma tyle cierpliwości co przy pierwszym dziecku... Też nie jest źle między nami ale jednak gdzieś tam mnie to uwiera. Zawsze sobie jednak tłumaczę, że on ma prawo przecież do swoich uczuć i na siłę nie będę tego zmieniać. A wiem, że kocha nas bardzo i to mnie przekonuje aby nie jątrzyć
Tak wiem wiem, powiecie, że zołza ze mnie Nie jeden facet by ze mną nie wytrzymał Ale ostatnio jestem nie do zniesienia, zapominam brać tabletki na tarczyce i mam tak rozregulowane hormony, że kosmos.
Mary2094
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 9 Październik 2020
- Postów
- 4 310
Po Twoim wpisie chyba muszę zmienić nastawienie do mojego narzeczonego... Chyba za dużo bym chciała od niego jeśli chodzi o relacje z Nelą, a raczej porównuje go do siebie, gdzie ja jestem bardzo zaangażowana w macierzyństwo, poświęcam Neli tyle uwagi ile potrzebuje, za wszystko chwalę, podziwiam wszystko razem z nią, nie potrafię nie odzywać się do niej gdy ona coś do mnie mówi po raz setny, zawsze odpowiem I gdy widzę, że N nie jest taki sam jak ja ( bo przecież musi być ) to już mi to przeszkadza i mu zwracam uwagę typu " ale odezwij się do niej jak coś mówi do Ciebie", " idź z nią na okno na parapet skoro marudzi i pokaz jej jak autka jeżdżą, ptaszki fruwają, ona to lubi" itp itd... I mimo, że jest naprawdę super tatą , bawi się z nią na macie, głupieją razem, bawią się w gonianego, wiem że nas kocha mocno to ja i tak się czegoś uczepię... I wiem, że źle robię, bo nie powinnam mu narzucać swoich zachowań, emocji i tego jak ma spędzać czas z córką. Ale tak bardzo chce dla Neli jak najlepiej, że chce też by się N nią jak najlepiej zajmował i potem tak się dzieje, że się non stop kłócimy
Tak wiem wiem, powiecie, że zołza ze mnie Nie jeden facet by ze mną nie wytrzymał Ale ostatnio jestem nie do zniesienia, zapominam brać tabletki na tarczyce i mam tak rozregulowane hormony, że kosmos.
Nie obraź się, ale faktycznie mi osobiście takie zwracanie uwagi by przeszkadzało bo jestem jak Twój narzeczony, bym w pewnym momencie wybuchła jakby ktoś mnie tak poprawiał. Bo nie jestem zwolennikiem ciągłego gadania, lubię z dzieckiem pomilczeć nie odbierz tego złośliwie czy coś, ale faktycznie też go tak nie strofuj bo żeby się pewnego dnia nie wkurzył na Ciebie
reklama
Pollyanna1
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 18 Wrzesień 2020
- Postów
- 885
Skoro czajo juz mnie wywolala do tablicy no to jestem a raczej wracam bo faktycznie pisalam w ciazy. Potem dziewczyny zalozyly watek zamkniety i tam sue przenioslam i jestem nadal. Z czajo mam kontakt bo nasze dzieciaki mialy kiedys problem z mlekiem i wymuenialysmy doswiadczenia ake to bylo dawno temu juz. W sumie nie pamietam ktora z was pisala jeszcze w ciazy zeby mogla mnie pamietac widze ze sporo z was dolaczylo juz po narodzinach dzieciakow. Wiec dla przypomnienia: coreczka Lilia ur 23 luty (plan byl na 7-8 marca) ale nigdy na lutowych mamach nie bylam nie pisalam. Uwazamy sie za marcoweczke. Lilia ur 3kg teraz ma lekko ponad 9 i jest raczej drobinką ktora ku niezadowoleniu matki jesc jej za bardzo nie chce. Jedt czesto wybredna je male porcje, trzeba sie przy tym zabawiac z nia zeby japiszcze na lyzeczke itworzyla. Ma do tego wrazliwe gardlo i kawalki dopiero co zaczyna jesc ale slabo to wychodzi. O blw moge zapomniec bo jej takie rzeczy nie interesują. Jesli preferuje juz cos to najlepiej gladkie. U neurologopedy wszystko sprawdzone, po prostu tak ma i juz. Jest mega ruchliwa i wszedzie jej pelno, ostatnio sie rozgadala i chodzi od dwoch tygodni. Lubi sie sama bawic lub z naszym psem. Jest jedynaczką nooo dlugo wyczekaną bo ja to czterdziestka juz hmmm to chyba na tyle podstawowych informacji. Moze jeszcze ze spi sama w poloju ale usypiamy sie razem u nas w sypialni na lozku. Od miesiaca ok jest juz na jednej drzemce tylko. Fajnue za to spi w nocy bo od 19 do 7 rano. W nocy mleko dostaje zazwyczaj dwa razy ok 23 i 4-5. Wooow ale sie rozpisalam.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 37
- Wyświetleń
- 34 tys
- Odpowiedzi
- 36
- Wyświetleń
- 20 tys
Podziel się: