Hm...dobrze się bawicie na tym "paleniu czarownic"? '_ Dziękuję za powiadomienie na prv.. co tutaj się dzieje, bo jak zwykle nie ma czasu na studiowanie i przedzieranie się przez niezliczone posty Szanownych Forumowiczek.
Mamo Kubulki...hmmm...cóż za zdumiewająca interpretacja mojego prv. ? I tak pisze na publicznym forum osoba kulturalna? Wykształcenie tez do czegoś zobowiązuje prawda???
Może przypomnę od początku...Mama Kubulki zagaduje mnie jaka jest moja profesja po raz pierwszy...nie odpowiadam , ponieważ cenie sobie swoją prywatność to raz, po drugie...zaraz do tego wrócę-mam u temu powód.
Mama kubulki zagaduje mnie publicznie po raz drugi...wiem, że ciekawość jest ludzką przywarą, niekoniecznie pozytywną-weźmy za przykład ogromne rzesze ludzi ,czających na wyniki pracy paparazzi...OK.Wyczuwam tu swoista analogię...w tym konkretnym przypadku. Śmiała zwrócić uwagę...a kimże ona jest ???
By zaspokoić wścibskość mamykubulki (nie każdy chce tutaj uprawiać ekshibicjonizm i wpisywać dane osobiste, jak współżycie z mężem, konflikty w pracy, z rodzina itp.-ja do niech nie należę i miałam nadzieję na uszanowanie tego rodzaju decyzji) odpowiadam na prv.. Nie lubuję się w plotkach i pogawędek typu pitu pitu...pewnie wiele tutaj mi to za złe i nie jestem w kręgu ulubienic ;-).
Forum zamknięte interesuje mnie tak jak i to otwarte-bez przesadnego entuzjazmu, a z zaproszenia skorzystałam, by umieścić tam pierwsze zdjęcia Helenki,gdy tylko dowiedziałam się o jego założeniu.
Wracając do wątku który jest tutaj tak skrupulatnie rozstrzygany...odpowiedziałam, w sposób grzeczny, mamie kubulki, że nie chcę ujawniać swojej profesji by oszczędzić sobie zachowań jakie "wszczęto" gdy sama napisała o swym zawodzie wykonywanym...
Może mama kubulki wstawi tutaj mój prv? pal licho tajemnicę korespondencji prywatnej..i tak już ją złamała, na co sa paragrafy ;-) Jesli tego nie zrobi, sama to uczynię.
Może pokaże, w jaki sposób piszę i czy w ogóle! o obrabianiu tyłka przez forumowiczki z zamknietego!
Na forum zamkniętym podważano wykształcenie mamy kulbulki w sposób niewybredny, ale tego nie będę już rozwijała..co może leżeć u podstaw takiego zachowania.... Stanęłam dwa razy jej jej obronie, że na forum chyba nie chcemy się dowartościowywać kłamstwami itp. Może te pani o tym napiszą i przytoczą moje wypowiedzi by wszystko było jasne?
Koriander , piszesz
"Na zamkniętym nikt nikogo nie obraza zazwyczaj omawiamy nowe osoby bo w końcu po jakimś czasie i im bedzie należał sie dostęp do zamkniętego. Nie chciałabym by przez taki numer jaki wywinęła Ania. któraś z was poczuła sie urażona lub niemile przez nas widziana, ja bardzo sie cieszę ze nadal do nas nowe kobitki dolaczaja! "
dobrze wiesz, ze to nieprawda...wyzywanie ludzi od trolli itp.do miłych i kulturalnych wypowiedzi nie należy...ale tę ocenę pozstawiam już tym, które w tym uczesticzą...Hipokryzja niektórych to chyba drugie imię...przykre.
Zawsze brzydziłam się takimi plotkami pomówieniami i bluzganiem na forum publicznym osób , których nie znacie tak naprawdę.
O swojej profesji nie napisałam, z uwagi na to by nie zostać posądzoną o zamiary do tych i o których pisałam wcześniej w przypadku mamykubulki...Dowartościowywać się nie zamierzam...udzielam rad sprawdzonych i zgodnych ze swą wiedzą...a, ze nie ubieram tego w cioteczkowanie, pitu pitu...to efekty są jakie są...
Pozdrawiam żegnam !Było "miło" dziś Was przeczytać. Dziękuję za wypowiedzi tym wszystkim , które tego typu zachowania mierżą tak jak i mnie.