reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Ciąża 35+

To fakt żadna to przyjemność to kłucie, że też trzeba się tak męczyć szkoda ze nie ma innego sposobu na to 🙈

Wymęczyłam jakoś tą pomidorówkę i jest 105 więc wychodzi że mogę jeść.
A czy Wy jecie na raz zupę i drugie danie? Bo ja nie jestem w stanie, musze to dzielic na oddzielne posiłki jak na razie. Wczoraj próbowałam połączyć i nie byl to dobry pomysl bo drugie danie 🤢 od razu po zjedzeniu- mimo że małe ilości nakładam na obiad tyle ile daję radę 🙈 ale to jedzenie to teraz dla mnie obowiązek nie przyjemność
Też dzielę bo jak zjem więcej to nie mieszczę się w normach a nie uśmiecha mi się branie insuliny przed każdym posiłkiem Najbardziej boli że nie można jeść owoców bo podnoszą cukier a tak to lubię 🙁🙁🙁
 
reklama
Ja wbijam w bok opuszka i niestety zawsze trochę muszę wycisnąć bo nic a nic nie leci 🥴 niestety moje przekroczenia są nadal za duże bo po 18 jednostkach i insuliny 107-111 jak narazie.Jutro wchodzę na 20 jednostek
Współczuję, coś czuję, że też będę miała takie przeboje z tym cukrem

To fakt żadna to przyjemność to kłucie, że też trzeba się tak męczyć szkoda ze nie ma innego sposobu na to 🙈

Wymęczyłam jakoś tą pomidorówkę i jest 105 więc wychodzi że mogę jeść.
A czy Wy jecie na raz zupę i drugie danie? Bo ja nie jestem w stanie, musze to dzielic na oddzielne posiłki jak na razie. Wczoraj próbowałam połączyć i nie byl to dobry pomysl bo drugie danie 🤢 od razu po zjedzeniu- mimo że małe ilości nakładam na obiad tyle ile daję radę 🙈 ale to jedzenie to teraz dla mnie obowiązek nie przyjemność
Ja nie jem drugiego dania wcale, tzn. albo u mnie zupa, albo co innego. A zup mi się nie chce jeść w te upały.
Zaraz drugi trymestr to może przejdą ci w końcu te mdłości? U mnie jakby lepiej. Ale ja nie wymiotowalam, tylko mnie mdliło.
 
Też dzielę bo jak zjem więcej to nie mieszczę się w normach a nie uśmiecha mi się branie insuliny przed każdym posiłkiem Najbardziej boli że nie można jeść owoców bo podnoszą cukier a tak to lubię 🙁🙁🙁
Ja też cierpię z powodu owoców :(
I pizzę też by człowiek zarzucił, albo jakiegoś pierożka :(
 
Współczuję, coś czuję, że też będę miała takie przeboje z tym cukrem


Ja nie jem drugiego dania wcale, tzn. albo u mnie zupa, albo co innego. A zup mi się nie chce jeść w te upały.
Zaraz drugi trymestr to może przejdą ci w końcu te mdłości? U mnie jakby lepiej. Ale ja nie wymiotowalam, tylko mnie mdliło.
Normalnie to juz nie wymiotuję ze 2 tygodnie ale wczoraj przesadzilam z tym obiadem i chyba dlatego go zwróciłam 🙈 ale zdecydowanie płynne pokarmy- zupy, jogurt itd mi lepiej wchodzą. Cos stałego staje mi w gardle i ledwo jestem w stanie przełknąć.

Nie jecie żadnych owoców? O kurcze ja czasami jem na drugie sniadanie jakis owoc sam albo z czyms zazwyczaj jablko albo grejpfrut- po kawałku te z niskim IG. Dzis zjadłam pół gruszki i suchara i było ok z cukrem. Ja bez owoców nie dam rady chyba...
 
Ja też cierpię z powodu owoców :(
I pizzę też by człowiek zarzucił, albo jakiegoś pierożka :(
A ja żadnych zachcianek wlasnie nie mam, raczej wstręt do jedzenia każdego- oprócz owoców chyba, od nich mnie nie odrzuca.jak bede musiala z nich calkiem zrezygnowac to juz nic dobrego mi nie zostanie chyba 🙈
 
Co do zachcianek to ja dziś zjadłam ogórka kiszonego z ketchupem 🤣 a ostatnio litr soku pomarańczowego wypiła na raz...ogólnie z owoców to mogę tylko jabłka i np 2 śliwki 😖 a tak lubię.....eh ja mam tak że nabialu też nie mogę bo cukier do 220 mi skacze a chleb tylko i wyłącznie zytni
 
Ogórek z ketchupem? No ostro 😆
To ja jestem dziwna ze nie mam zachcianek...może jeszcze za wczesnie🤷🏼‍♀️ albo apetyt mi musi wrócić...ważę 53 kg teraz i tak małe ilości jem, że aż mnie zaczyna to martwic ale chyba organizm sam daje znac ile możemy dać radę zjeść, mam taką nadzieję przynajmniej bo nie chcę głodzić dzidzi 🙈
 
To fakt żadna to przyjemność to kłucie, że też trzeba się tak męczyć szkoda ze nie ma innego sposobu na to 🙈

Wymęczyłam jakoś tą pomidorówkę i jest 105 więc wychodzi że mogę jeść.
A czy Wy jecie na raz zupę i drugie danie? Bo ja nie jestem w stanie, musze to dzielic na oddzielne posiłki jak na razie. Wczoraj próbowałam połączyć i nie byl to dobry pomysl bo drugie danie 🤢 od razu po zjedzeniu- mimo że małe ilości nakładam na obiad tyle ile daję radę 🙈 ale to jedzenie to teraz dla mnie obowiązek nie przyjemność
Szczerze nie zastanawiałam się czy muszę zjadać dwa dania. Wmuszam w siebie jedno. Albo zupa albo drugie. Dziś miałam teleporady ze swoja endokrynolog i wiecie co ona stwierdzila, że na podstawie tej krzywej, która robiłam pod koniec lipca że ona cukrzycy nie widzi i dziwi się że diabetolog kazał mi się kłuć 4 razy dziennie. Edukatora dziś mówiła że po 18 tygodniu może dochodzić do wyższych wartości glikemii bo dziecko będzie rosło i jego zapotrzebowanie będzie większe... Czy u Was też tak jest bądź było?
 
Też dzielę bo jak zjem więcej to nie mieszczę się w normach a nie uśmiecha mi się branie insuliny przed każdym posiłkiem Najbardziej boli że nie można jeść owoców bo podnoszą cukier a tak to lubię 🙁🙁🙁
Oj znam ten ból. Też zjem a potem czekam na pomiar czy aby nie będzie poza norma. A tak mam ochotę na wszelkie owoce
 
reklama
Szczerze nie zastanawiałam się czy muszę zjadać dwa dania. Wmuszam w siebie jedno. Albo zupa albo drugie. Dziś miałam teleporady ze swoja endokrynolog i wiecie co ona stwierdzila, że na podstawie tej krzywej, która robiłam pod koniec lipca że ona cukrzycy nie widzi i dziwi się że diabetolog kazał mi się kłuć 4 razy dziennie. Edukatora dziś mówiła że po 18 tygodniu może dochodzić do wyższych wartości glikemii bo dziecko będzie rosło i jego zapotrzebowanie będzie większe... Czy u Was też tak jest bądź było?
Ja dopiero 12t5d więc tez jestem ciekawa jak to bedzie dalej.
A jaki mialas cukier w tej krzywej? Ja mialam 93 na czczo, 110 godzina po glukozie i 130 po 2 godzinach- ale po dwóch wlasnie pobierala mi z palca i tak wyciskala bo mam tylko jedną żyłę dobrą do pobierania i mi spuchła po dwóch poprzednich wkłuciach🙉
 
Do góry