reklama
Czesc, Kochane Kobietki!
strrrrraaaaasznie sie za Wami steskinilam, przeokropnie
non-stop cos mnie odciagalo od komputera, ale staralam sie sledzic nasze wrzesniowe watki na bierzaco i jestem z tego dumna!
Na poczatek ciesze sie, ze chociaz tak szybciutko, ale dzieci Wrzesnioweczek sa wsrod nas i najwazniejsze, ze sa zdrowe - no, bo co innego sie liczy? tylko to
WIELKIE GRATULACJE dla AniiBani i Isiaczka zycze Wam mnostwa zdrowia i sil i optymizmu!
I Kobietki jestescie z kazdym tygodniem coraz piekniejsze ;D :laugh:
kazdy brzuszek jest wyjatkowy i sliczny, bez wyjatku
troszke mi szkoda, ze lato takie marne sie zrobilo w sierpniu, bo przydaloby sie wygrzac jeszcze przed wrzesniem... ale lepsze to niz 40 stopniowe upaly
ja zaliczylam Mazury - nie bylo lekko -> bo i warunki mocno zblizajace czlowieka do natury, ale wypoczelam i... zaczelam gniazdowanie na maxa! czuje sie juz gotowa... hehehheeh... pewnie do momentu az zaczna sie prawdziwe skurcze, ale naprawde nie moge sie juz doczekac i dostalam jakiegos speeda, od rana do wieczora cos dla Malej przygotowuje - piore, prasuje, "przemeblowuje" szafki (bo metraz mimo moich najszczerszych checi i cichych modlitw jakos sie nie rozpompowal) ostatnio o 23.30 wyparzylam wszystko co mozliwe. I odwiedzilismy z mezem sale porodowe na odzialach polozniczych. W ten weekend chyba spakuje torbe
ide teraz napchac sie troszeczke na noc, ale na pewno jeszcze tu dzis wroce!
WIELGASNE buziaki i taaaakie usciski!
b.
strrrrraaaaasznie sie za Wami steskinilam, przeokropnie
non-stop cos mnie odciagalo od komputera, ale staralam sie sledzic nasze wrzesniowe watki na bierzaco i jestem z tego dumna!
Na poczatek ciesze sie, ze chociaz tak szybciutko, ale dzieci Wrzesnioweczek sa wsrod nas i najwazniejsze, ze sa zdrowe - no, bo co innego sie liczy? tylko to
WIELKIE GRATULACJE dla AniiBani i Isiaczka zycze Wam mnostwa zdrowia i sil i optymizmu!
I Kobietki jestescie z kazdym tygodniem coraz piekniejsze ;D :laugh:
kazdy brzuszek jest wyjatkowy i sliczny, bez wyjatku
troszke mi szkoda, ze lato takie marne sie zrobilo w sierpniu, bo przydaloby sie wygrzac jeszcze przed wrzesniem... ale lepsze to niz 40 stopniowe upaly
ja zaliczylam Mazury - nie bylo lekko -> bo i warunki mocno zblizajace czlowieka do natury, ale wypoczelam i... zaczelam gniazdowanie na maxa! czuje sie juz gotowa... hehehheeh... pewnie do momentu az zaczna sie prawdziwe skurcze, ale naprawde nie moge sie juz doczekac i dostalam jakiegos speeda, od rana do wieczora cos dla Malej przygotowuje - piore, prasuje, "przemeblowuje" szafki (bo metraz mimo moich najszczerszych checi i cichych modlitw jakos sie nie rozpompowal) ostatnio o 23.30 wyparzylam wszystko co mozliwe. I odwiedzilismy z mezem sale porodowe na odzialach polozniczych. W ten weekend chyba spakuje torbe
ide teraz napchac sie troszeczke na noc, ale na pewno jeszcze tu dzis wroce!
WIELGASNE buziaki i taaaakie usciski!
b.
Oj grooha dzięki za zaufanie ale chyba Ci nie poradzę. U mnie w szpitalu dają podczas pobytu w szpitalu ciuszki dla dzieci i ja nie musiałam dla Kuby nic brać. Miałam tylko komplet na wyjście do domu. W przyszłym tygodniu idę odwiedzić koleżanke która urodziła tydzień temu i dowiem się szczegułów. Podobno można mieć swoje ale trzeba uważać zeby położne przy przebieraniu dziecka nie sprzątnęły naszych ciuszków razem ze szpitalnymi. . Kosmetyków też nie musiałam mieć, tylko chusteczki do pupy bo tego nie dawali. Pieluchy też wtedy były. Na odzdziale położniczym zakładali tetrowe a na oddziale porodów rodzinnych mieliśmy pampersy. Z tym że jak ktoś był 3 dni to starczyło a jak 5 lub dłużej to już trzeba było sobie dołożyc swoje bo nie dokładali. To zależy od szpitala. I najlepiej jakbyś dowiedziała się albo w szpitalu albo od jakichś koleżanek, które niedawno rodziły
Aniulka dzięki, zawsze lepiej czerpać wiedzę z kilku źródeł. Ja tak myślę, że wezmę tylko ciuszki na wypisanie ze szpitala. A jutro chyba podzwonie po szpitalach (tzn. przyszły tatuś podzwoni) i spróbuję się czegoś dowiedziec.
A co do ubrań ciążowych to znalazłam we Wrocławiu fajny sklep - w jednym slepie są kiecki ciążowe i ornaty dla księży.(?????) Spoko nie!
A co do ubrań ciążowych to znalazłam we Wrocławiu fajny sklep - w jednym slepie są kiecki ciążowe i ornaty dla księży.(?????) Spoko nie!
grooha1 jak bylam teraz na "rozpoznaniu terenu" dostalam od poloznej ksero: z czym do szpitala?
w rzeczach dla dziecka jest:
1 op. pampersow, 3 pieluchy tetrowe
3 bawelniane koszulki
2 cienkie czapeczki
3 pajacyki lub 3 kaftaniki i 3 pary spiochow
skarpetki
recznik kapielowy
kocyk lub rozek
przybory do pielegnacji noworodka zapewnia odzial noworodkowy
a w dzien wypisu dziecka odpowiednie do pogody ubranko na wyjscie ze szpitala
w rzeczach dla dziecka jest:
1 op. pampersow, 3 pieluchy tetrowe
3 bawelniane koszulki
2 cienkie czapeczki
3 pajacyki lub 3 kaftaniki i 3 pary spiochow
skarpetki
recznik kapielowy
kocyk lub rozek
przybory do pielegnacji noworodka zapewnia odzial noworodkowy
a w dzien wypisu dziecka odpowiednie do pogody ubranko na wyjscie ze szpitala
Blanus fajowo, że się odezwałaś i no i przedewszystkim, że dobrze się czujesz i że wypoczełaś na wakacjach i że masz speedai w ogóle... No superpoczytać że u Ciebie wszystko w porządku. Tak trzymać!! ;D ;D ;D
Grooha fajne porównanie ;D ;D ;D Myślałam że już nic nie będę musiała kupować ale chyba jednak coś tam muszę wymyślić bo dzisiaj ostatnie dobre spodnie strasznie przeszkadzały mi podczas jazdy... zostały mi tylko dresy
Nie wiem jak to jest z tymi ubrankami w innych szpitalach. Lepiej się dowiedz. U mnie jest tylko jeden szpital więc nie mam problemu. Chociaż z tego co wiem oddział położniczy i oddział porodów rodzinnych to jak dwa różne szpitale jeśli chodzi o opiekę nad położnicą i dzieckiem. Na położniczym jeszcze jest tak, że dają tylko kaftanik i pieluchę tetrową a dzieci zawijają w takie beciki, to jest koc w poszewce. A na oddziale porodów rodzinnych są pampersy, śpioszki, kaftaniki i rożki. Normalnie dwa światy w jednym szpitalu...
Grooha fajne porównanie ;D ;D ;D Myślałam że już nic nie będę musiała kupować ale chyba jednak coś tam muszę wymyślić bo dzisiaj ostatnie dobre spodnie strasznie przeszkadzały mi podczas jazdy... zostały mi tylko dresy
Nie wiem jak to jest z tymi ubrankami w innych szpitalach. Lepiej się dowiedz. U mnie jest tylko jeden szpital więc nie mam problemu. Chociaż z tego co wiem oddział położniczy i oddział porodów rodzinnych to jak dwa różne szpitale jeśli chodzi o opiekę nad położnicą i dzieckiem. Na położniczym jeszcze jest tak, że dają tylko kaftanik i pieluchę tetrową a dzieci zawijają w takie beciki, to jest koc w poszewce. A na oddziale porodów rodzinnych są pampersy, śpioszki, kaftaniki i rożki. Normalnie dwa światy w jednym szpitalu...
ja myślałam, że takiego malucha w szpitalu to nie ubierają tylko tak zawijają jak roladkę w becik. A ubranka to może trzeba wziąć jak sie jest na oddziale rooming-in czyli jak dziecko jest z mamą, a ja chyba wolę żeby mi go przynosili tylko do karmienia bo ja mieczak jestem i nie wiem jak zniosę poród.
Aniulka :* :laugh: sama jestem w szoku jak sie dobrze czuje nie puchne (nawet jak byly te upaly widzialam swoje kostki u nog), dzis nawet kilka razy podbieglam, jedyne co mnie meczy to wstawanie w nocy i ta rwa kulszowa (caly czas niestety mnie pobolewa), ale najbardziej wydaje mi sie, ze dobrze sie czuje przez pozytywne nastawienie wszystko mnie cieszy i nie ma teraz dla mnie spraw nie do zalatwienia
Grooha tak jak Aniulk amowi, w kazdym szpitalu jest inaczej, najlepiej do wiedz sie telefonicznie
Grooha tak jak Aniulk amowi, w kazdym szpitalu jest inaczej, najlepiej do wiedz sie telefonicznie
reklama
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 18
- Wyświetleń
- 19 tys
- Odpowiedzi
- 15
- Wyświetleń
- 7 tys
Podziel się: