reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Wizyty u lekarzy, badania nasze usg

My oboje też się nigdy nie szczepiliśmy i jakoś tak ogólnie jest dobrze. Chorobę przechodzę jak większość - leczoną tydzień, nieleczoną 7 dni ;-) Mój mąż jak już na coś choruje to poważniej, ale za to rzadko.Ale myślę, że w ciąży bym się nie szczepiła. A co do dbania za granicą, to rzeczywiście się lekarze nie popisują...tym bardziej powinni dbać gdy coś jest nie tak. Jak nic się nie dzieje to w sumie nie są potrzebni.
 
reklama
Co do opieki za granica mam odmienne zdanie, uwazam ze jest bardzo dobra choc rozmawiajac z kuzynka z UK to rzeczywicie, mam tu wielu znajomych, ktore przechodzily ciaze i zadna nie narzekala... Moja wizyta nie trwa 15min...a godzine... Zreszta lekarze maja tu wiecej czasu na pacjenta, mam numer prywatny pielegniarki, ktora kazala dzwonic o kazdej porze jak cos sie dzieje... Zreszta co do tej pielegniarki mam zaufanie, bo jest ona takze pielegniarka mojego 2latka.. Minusy to rzadko wykonywane USG 3/4 razy w ciagu ciazy i to tyle. Ale na dodatkowe mozna isc prywatnie. Na wizycie u poloznej polozna bada brzuszek, sluca serca, sprawdza hemoglobine, cisnienie, wage etc... i za kazdym razem u poloznej trzeba oddac siusiu.:) Zreszta co do opinii dotyczacej tutejszej opieki zdrowotnej mam bardzo pozytywne zdanie, nigdy nie czekalam w kolejce, a przepraszam raz 5min z powodu ciazy lekarki, ktora musiala spedzic chwile dluzej w toalecie, ale wybaczam bez zastanowienia:) Poza tym za granica mam dostep do darmowych badan genetycznych,a pozniej darmowe szczepienia na rotawirusy etc... Fakt, ze opieka tu jest czesciowo platna,procz dzieci do 18lat, ale bynamniej wiem za co place. Nawet przyklad jak zemdlalam w sklepie, karetka byla po 2 min....W Polsce moja ciezko chora babcia czekala 1h....
 
Zachorować można nie tylko od chorego, mozna też od zdrowego. Wirusy czy bakterie przenoszą się też na rękach przecież i czy szczepionego czy nie. Wiec nawet jak bedziesz miec wszystkich zaszczepionych wokół a będzie ?Ci dane to i tak zachorujesz. Swojadrogą podobnie działa wmawiane nam teorie o odpornosci zbiorowiskowej. Takowej nie ma i nie będzie. a tutaj link o wiarygodności 'lekarzy'http://wiadomosci.onet.pl/kraj/raport-lekarze-popieraja-ale-nie-szczepia-sie-przeciwko-grypie/prqhc Edda gratulacje!! Ja też nie wiem jaka jest waga , tutaj chyba ciężko byłoby mi uwierzyć w ważenie dziecka ze zdjecia..no nie wiem sama.
 
Kesti ja tam sie na zagranicznym podejsciu lekarzy nie znam ....
ale ja tez mam prywatny numer mojego gina i moge dzwonic o kazdej porzed dnia i nocy do połoznej ktora siedzi u niego w gabinecie i zarazem pracuje w szpitalu w ktorym moj lekarz jest ordynatorem tez mam numer prywatny moja wizyta tez jeszcze nigdy nie trwała 15 minut zawsze o wiele dłuzej ... moj gin za kazdym razem robi mi badanie ginekologiczne , usg słuchamy serduszka , wazymy sie ... ja mysle ze to od lekarza zalezy bardziej a nie od kraju ....:-)


Kerna racja !!!!:tak:
 
Monila oczywiscie, ze tak.:) Po prostu nie zgadzam sie, iz w Polsce opieka ciezarnej jest lepsza, a mam porownanie:) Na pewno za granica lekarze maja dostep latwiejszy do badan, ale dla chcacego nic trudnego:) Takze te, ktore narzekaja zycze Wam znalezienia jednego z tych lekarzy, ktorzy zaopiekuja sie kobieta w ciazy, niezaleznie czy to w PL, DE, UK czy innych krajach

Kerna zgadzam sie w 100%
 
No ja w sumie też nie byłam zadowolona z Hiszpańskiego sposobu , no taki sam jak w większosci krajów. Czyli USG 3 razy w ciąży a co miesiąc, ważenie, cisnienie i badania co jakiś czas z krwi i moczu. Rozmowa z matroną czy dobrze się czuję i papa. Badania ginekologicznego ani razu! Moze gdyby ktos zagladał do środka to zauważyłby nieprawidłowość i synek nie urodziłby sie tak wczesnie..no może... Ale Kesti, jeśli Ty jestes zadowolona to najważniejsze :) Czy tam, czy tu czy na lodowcu :)
 
Ja już po wizycie i trochę mi ulżyło. Plamienia są wynikiem przede wszystkim stresu, póki co mam też dość nisko osadzone łożysko i stąd przy jakichkolwiek czynnościach skurczowych może poplamiać. Było widać na usg, że miałam lekkie skurcze, to pewnie ten ból brzucha w szpitalu. Poza tym nabawiłam się grzybicy (2 tygodnie temu byłam na basenie):wściekła/y: Mam łykać asparaginian 3 x dziennie po 2 tabl., póżniej po jednej, a na końcu 2 x po jednej. Na grzybicę dostałam gynazol w kremie, który już sobie zaaplikowałam, ma teraz działać 5 dni i zwalczyć paskudztwo. Za 2 tyg.kontrola. Z dobrych wieści, z dzieciątkiem wszystko dobrze,pięknie się rozwija, waży już 225g:-) i uwaga,uwaga,uwaga będziemy mieć dziewczynkę :-):-):-):-D:-D:-D Musiałybyście widzieć moje zdziwienie, gdy gin sprawdzała płeć skrupulatnie a ja mówię chłopiec już widzę, że coś tam wisi, na co gin zdziwiona a co pani tu widzi wiszącego tu nic nie ma :-D Pokazała mi później dwa piękne płatki:-) i na moją wątpliwość czy nie zrobi się jeszcze z tych płatków chłopiec mówi, że tu już nie ma z czego się zrobić:-D Ja byłam przekonana, że to chłopak bo jakoś nie wierzyłam, że udałoby nam się wstrzelić w parkę:-D W ogóle to ta nasza córeńka strasznie skoczna jest i co chwilę fikała, ma piękne długie nogi jak to powiedziała gin :) które opierała sobie dumnie na górnej ścianie macicy, muszę z nią tylko poważnie porozmawiać bo strasznie wywija z pępowiną i owija się nią co mamie się nie podoba.:no: Jestem dobrej myśli, że teraz będzie już dobrze, nie muszę leżeć plackiem ale mam się oszczędzać.
eve i kassia będzie dobrze tylko dbajcie o siebie i duuuużo wypoczywajcie
 
ajntka Gratuluje coreczki :-) widzisz a jednak bedziesz miec parke ;-) slicznie mała rosnie , duza juz ;-)
oby te paskudztwo szybko ci mineło i juz nie powrociło ...
tak wiec kochaan teraz sie oszczedzaj i plamienia nie wroca;-)
 
reklama
Do góry