reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Wizyty u lekarza

reklama
Hej dziewczyny! Wczoraj miałam usg, więc wpadłam się pochwalić. Poczytuję Was codziennie, aby mieć porównanie ;)
Gratuluję Wam wszystkim i bardzo współczuję tym, które dobrych wieści nie miały :( <przytulam>

Po moim usg wszystko ok. Szłam na nie spokojna, ale wyszłam niespokojna. Nosek jest, przezierność 1,52
dzidziuś ma 5,67cm i jest o 4 dni starsze - 12w2d

A zaczęłam się martwić, bo mój nowy lekarz mało coś mówi, nie uspokaja, mówi, że nigdy nie ma pewności co do zdrowia dziecka. Ma rację, ale takie słowa nie uspokajają. zapomniałam zapytać o nóżki, rączki. Zaczęłam sobie wkręcać, że może są jakieś zdeformowane... same wiecie jak te zdjęcia usg wyglądają. A ja nie mam jakiś super jakości zdjęć. Postaram się jutro wkleić fotki, dziś zapomniałam wziąć do pracy.
No i se wkręcam, a taka byłam spokojna...
 
Cześć dziewczyny:)
Biedroneczka gratuluję malucha i życzę szybkiego powrotu do zdrowia, coby to przeziębienie szybko przeszło.
Anade nie martw się na wyrost niektórzy lekarze nie mówią jak nie zapytasz a gdyby było coś nie tak na pewno by powiedział. Ja na ostatnim usg też musiałam o wszystko pytać bo nic bym nie wiedziała, na usg nic konkretnego nie widziałam tylko, że dziecko się rusza, lekarka pokazała mi główkę, rączki i nóżki ale dla mnie to wszystko takie rozmyte było. Grunt to nie martw się i nie przejmuj na zapas.
Ja też po wizycie u gina tak jak pisałam, miałam tylko badanie ginekologiczne szyki macicy z nią troszkę lepiej niż miesiąc temu, ale niestety nadal mam się oszczędzać i leżeć większość część dnia. Mam dalsze zwolnienie lekarskie do następnej wizyty 26.11.
Wyniki z krwi mam super nawet hemoglobinę, ale za to w moczu najpierw były bakterie a teraz są drożdże tzn. mam grzybicę. Znów mam antybiotyk dopochwowo. Skąd te paskudne bakterie i grzyby się biorą to sama nie wiem dbam o siebie jak nie wiem a te paskudy szaleją.Cóż podobno w cukrzycy tak właśnie jest.
Dostałam skierowanie na kolejne badania moczu i inne badania m.in. posiew z kanału szyjki macicy coby zobaczyć jakie tam mam bakterie, zaczynam się obawiać czy te bakterie nie zagrożą w końcu dziecku.
A może któraś z Was ma lub miała podobny problem z bakteriami i drożdżami w moczu? jak sobie poradziłyście?
 
gratuluje udanych wizyt

alfa- to nie ma zadnego zwiazku z higiena, w czasie ciazy jestesmy podatne na wszelkie tego typu swinstwa i z tego co wiem znaczna wiekszosc kobiet cos tam zawsze ma w czasie ciazy, wazne by wykryc i wyleczyc

anade- nie przejmuj sie mi lekarz tez zawsze mowi ze teraz jest ok ale zagwarantowac niczego mi nie moze i ma racje, to sa lekarze nie psycholodzy badaja ciagle ciezarne i gdyby mieli wszystkie pocieszac i slodzic to by im czasu zabraklo:) wiadomo czasem czlowiek tego potrzebuje ale brak zlych wiadomosci to dobra wiadomosc wiec nie wkrecaj sobie niczego jest ok, gdyby bylo inaczej napewno lekarz by cos powiedzial, przy kolejnej wizycie pytac pytac i pytac
 
Anade ja uważam że obowiązkowo gdyby bylo coś nie tak to lekarz musi powiedzieć a widać to jakiś sceptyk był i tyle :) to tak jak ten co u niego byłam powiedział że wszystko sie może stać bo to nie jest jeszcze dziecko itd. głowa do góry boo jak ty jesteś smutna to maluch to czuje
 
Anade lekarze nigdy nie powiedza ze cos jest w 100% dobrze. Bo tego tak naprawde nigdy nie wiadomo. Ale jak cos byloby nie tak to by powiedzial.Uszy do gory
 
ide dzisiaj walczyć o to co mi się należy, czyli...skierowanie na toxo i tsh

mam nadzieję, ze po prostu dostanę nawet bez walki:sorry:

a 4d mam jednak 13.11....fajnie że dzisiaj szkrabka zobaczę bo do poniedziałku tak daleko (więc zobaczę dziś, w pon i we wtorek...supcio)

Anade niestety lekarze właśnie takie mają podejscie...dla nich to kolejna ciąża, na pewno wszystko gra
 
reklama
Zapominajka no wlasnie tym razem nie dostalam fotki :-:)-(, a jedynie wydruk z pomiarami i danymi o przeziernosci itp. Jak wyszlam to sie zorientowalam ze z tej radosci ze z maluszkiem wszystko ok nie poprosilam o ani jedna fotke:-:)no:, gdzie ja mialam glowe
 
Do góry