Cześć dziewczyny, myślimy z mężem o trzecim maleństwie, więc przycupnę sobie tu u was

Była by to moja 4 ciąża, pierwszą poroniłam w 7 tygodniu, z drugiej mam córeczkę 6 lat, z trzeciej również córeczkę lat 3. Starać się myśleliśmy od połowy sierpnia lub dopiero we wrześniu ponieważ jestem na tabletkach anty i dwa cykle po odstawieniu chce odczekać. Chociaż kusi, żeby nie czekać, zwłaszcza, że wszystko jest ok z mojej i męża strony. W pierwszą ciąże zaszłam od razu (nie staraliśmy się, ale też nie zabezpieczaliśmy, wyszliśmy z założenia, że jesteśmy gotowi i jeżeli ma być to będzie), niestety poroniłam, najprawdopodobniej przez duży stres, bo szukaliśmy przyczyny i przebadaliśmy się konkretnie i nic nie wyszło. W drugą ciążę zaszłam po trzech miesiącach po odstawieniu antykoncepcji, bez monitorowania cyklu itp. tak jak przy pierwszej stwierdziliśmy, że co ma być to będzie, w trzecią ciąże zaszłam w pierwszym cyklu po odstawieniu tabletek anty

będąc pewna, że owulacji nie miałam. No i niby moja lekarka, powiedziała, że nie widzi przeciwwskazań do starań zaraz po odstawieniu, ale jednak doradza by odczekać dwa cykle, żeby były uregulowane. No i nie wiem, co myślicie?