reklama
Ja w pierwszej ciąży jakoś czułam,że będzie dziewczynka, imię miałam wybrane 2 lata przed zajściem Teraz to nie wiem, od kilku dni chodzi mi po głowie, ze może to bliżniaki, nawet mąż tak powiedział, tez mu przeszła taka myśl, nie wiem dlaczego, mam nadzieje, że będzie jedno Mąż by chciał oczywiście syna, ale wiadomo, że z córki też będzie zadowolony, za to córcia od roku chce siostrę :-) Macie jakieś imiona już na oku?
neferetete
Fanka BB :)
U nas w rodzinie, w mojej linii krwi, same kobitki. Moja babcia miała 7 sióstr!!! Tak już widocznie musi być. Ale tfu, tfu... byle do 4 lub 5 miesiąca, to już powinno być wiadomo na 100%.Nefretete ja sie nawet nie nastawiam na corcie od poczatku czuje sie synkowo wiec juz sie pogodzilam z faktem, ze corki miec nie bede poczekam moze jaka wnusia kiedy sie trafi
Bardziej boje się, spaceru z 3-jką naraz, i krytycznym wzrokiem przechodniów z cisnącym się na ustach '3-jka toż prawie patologia!".
Nefretete my mieszkamy w anglii i tu raczej taki widok nie dziwi chociaz wyjsc sie tez boje pocieszam sie natomiast mysla, ze mlodszy w styczniu zacznie przedszkole, maluch urodzi sie w czerwcu a starszy od wrzesnia do szkoly na 6 godz dziennie to moze jakos ogarne temat u nas ze strony mojej mamy tylko ja mam dzieci narazie, ze strony taty kazde pierwsze dziecko to syn, drugie corka i koniec a ja wyjatek bo dwoch chlopcow i trzecie w drodze
Witam wszystkie nowe mamusie :-) ja jakoś wczoraj miałam ciężko zaglądnąć, a nadrabiania co nie miara
Dziewczyny naprawde ja na Waszym miejscu bym nie wytrzymała, mój mąż jest codziennie w domu i nie wyobrazam sobie ze moglibysmy się widywac tak rzadko, ale wiadomo to tez kazdego wybór. Można powiedzieć że nie mogłabym życ bez wspołnego jedzenia i spacerów a co dopiero planowanego już przez Nas porodu - my już myślimy jak to zrobić żeby był w domu i moj M postanowił że chyba bedzie bral planowany urlop w okolicach terminu żeby czasami go to nie omineło w danej połowie dnia kiedy mógłby być w pracy. Naprawde wielki podziw dla Was.
Co do przedszkolaków to córeczka jest w przedszkolu okolo 6 godzin, zreszta jak przyjde ciut wczesniej to i tak prosi żebym jutro przyszła pozniej zawsze sie smiejemy z tego, ale i tak cieszymy ze lubi kontakt z rowiesnikami i to przedszkole
A odnosnie zagranicy to się nie wypowiadam. Mieszkam w Pl i tu mi dobrze.
Martucha trzymaj się tam dzielnie, wszystkie jestesmy z Toba! musi być dobrze!
Dziewczyny naprawde ja na Waszym miejscu bym nie wytrzymała, mój mąż jest codziennie w domu i nie wyobrazam sobie ze moglibysmy się widywac tak rzadko, ale wiadomo to tez kazdego wybór. Można powiedzieć że nie mogłabym życ bez wspołnego jedzenia i spacerów a co dopiero planowanego już przez Nas porodu - my już myślimy jak to zrobić żeby był w domu i moj M postanowił że chyba bedzie bral planowany urlop w okolicach terminu żeby czasami go to nie omineło w danej połowie dnia kiedy mógłby być w pracy. Naprawde wielki podziw dla Was.
Co do przedszkolaków to córeczka jest w przedszkolu okolo 6 godzin, zreszta jak przyjde ciut wczesniej to i tak prosi żebym jutro przyszła pozniej zawsze sie smiejemy z tego, ale i tak cieszymy ze lubi kontakt z rowiesnikami i to przedszkole
A odnosnie zagranicy to się nie wypowiadam. Mieszkam w Pl i tu mi dobrze.
Martucha trzymaj się tam dzielnie, wszystkie jestesmy z Toba! musi być dobrze!
Ostatnia edycja:
neferetete
Fanka BB :)
Witam wszystkie nowe mamusie :-) ja jakoś wczoraj miałam ciężko zaglądnąć, a nadrabiania co nie miara
Dziewczyny naprawde ja na Waszym miejscu bym nie wytrzymała, mój mąż jest codziennie w domu i nie wyobrazam sobie ze moglibysmy się widywac tak rzadko, ale wiadomo to tez kazdego wybór...
To nie zawsze kwestia wyboru, po prostu tak czasami układa się życie...
To napewno są jakieś wybory których wcale nie ponaglam, po prostu mój M oczywiscie tez mógłby przebywac ok. 2 tygodni poza domem ale sie na to nie godzimy, mimo ze i do domu móglby przywozic jeszcze wiecej pieniedzy. Moim zdaniem to zawsze jest kwestia wyboru.
Ostatnia edycja:
GingerBaby
Fanka BB :)
My też jesteśmy razem codziennie, chwile rano no i potem wieczory. Ale teraz byliśmy razem cały weekend myślałam że oszaleje w niedziele wieczorem Dziś jedzie na mecz i nie nocujesz w domu wiec mam babski wieczor z Suką
reklama
Odnosnie wyborow. My mielismy budowac dom w pl i byly 2 opcje. Albo jedzie do uk moj maz zarabia ile trzeba i wraca albo jedziemy wszyscy. W sumie wybor nie byl trudny bo skoro jestesmy rodzina to albo wszyscy w pl albo wszyscy tutaj. Teraz z budowy zostaly tylko plany i kupione materialy a zostajemy w uk ot zycie
Archea ja pochodze z poludnia polski. Wiekszosc mlodych uciekla do wielkich miast albo za granice z praca jest bardzonciezko zazwyczaj 10h dziennie za minimalna. Ludzie sa zmuszeni godzic sie na to co daja wiec i ja uwazam, ze czasem nie ma sie wyboru
Archea ja pochodze z poludnia polski. Wiekszosc mlodych uciekla do wielkich miast albo za granice z praca jest bardzonciezko zazwyczaj 10h dziennie za minimalna. Ludzie sa zmuszeni godzic sie na to co daja wiec i ja uwazam, ze czasem nie ma sie wyboru
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 86 tys
- Odpowiedzi
- 12
- Wyświetleń
- 527
- Odpowiedzi
- 73
- Wyświetleń
- 7 tys
M
- Odpowiedzi
- 3 tys
- Wyświetleń
- 188 tys
Podziel się: