reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Październikowe mamy 2025 ♥️

Też tak uważam. Myśl o sobie. Jeśli coś strasznego się wydarzy powiedzą że im przykro, współczują i po tyg zasypia robota.

U mnie powiedziano że nie ma tolerancji na więcej tacierzynskich (mają być dwa w sierpniu) w zespole, w tak wymagającym roku, przy czym zapytano mnie bezczelnie, czy nie jestem w ciąży przy wszystkich kolegach z zespołu. Tak mnie to zszokowało, że mimo że jestem osobą szczera odparłam, że nie bo nie czułam się gotowa aby mówić wszystkim na raz, podczas niemiłej rozmowy plus wspólnie z mężem nie zdecydowaliśmy się nikomu powiedzieć, więc gdy zostałam wywołana żeby odpowiedzieć czy jestem w ciąży, bo nie ma na to teraz tolerancji to skłamałam, a później się popłakałam po spotkaniu i to przeżyłam bardzo mocno.
Kilka dni później zwiększyli mi etat o połowę, bo akurat ktoś złożył wymówienie i uznałam, no nie... To już kosztem mojego zdrowia, zajeżdża mnie, nie ma takiej siły żebym podjęła nawet czasowo pół etatu więcej, dla dobra czego ? Bo trudna sytuacja ? Uznałam że w takich warunkach prędzej moja sytuacja zdrowotna zostanie zrujnowana i marzenia o dziecku niż czyjeś aspiracje biznesowe.
To podchodzi pod mobbing. Nikt nie ma prawa pytać Cię o takie sprawy, a już na pewno nie przy całej gromadzie ludzi. Ja bym chyba skargę złożyła.
 
reklama
To podchodzi pod mobbing. Nikt nie ma prawa pytać Cię o takie sprawy, a już na pewno nie przy całej gromadzie ludzi. Ja bym chyba skargę złożyła.
Napisałam wiadomość mailowa między mną a szefem, że bardzo przeżyłam to i że nie miałam odwagi się przyznać w takiej atmosferze i przy wszystkich... ale chcę aby wiedział że jestem w ciąży, mimo że nie ma na to tolerancji i odniosłam się do tych wypytywanek przy wszystkich, tak aby ślad po tym pozostał , że coś takiego miało miejsce, żebym mogła to zachować w korespondencji i pokazać jeśli będę do tego zmuszona.
Po czym on odpowiedział że nie jest potworem, że gratuluję i że generalnie to był taki trochę żart.
 
Napisałam wiadomość mailowa między mną a szefem, że bardzo przeżyłam to i że nie miałam odwagi się przyznać w takiej atmosferze i przy wszystkich... ale chcę aby wiedział że jestem w ciąży, mimo że nie ma na to tolerancji i odniosłam się do tych wypytywanek przy wszystkich, tak aby ślad po tym pozostał , że coś takiego miało miejsce, żebym mogła to zachować w korespondencji i pokazać jeśli będę do tego zmuszona.
Po czym on odpowiedział że nie jest potworem, że gratuluję i że generalnie to był taki trochę żart.
Żart czy nie, nie miał do tego prawa. Takie zachowanie jest niedopuszczalne i kropka.
 
Napisałam wiadomość mailowa między mną a szefem, że bardzo przeżyłam to i że nie miałam odwagi się przyznać w takiej atmosferze i przy wszystkich... ale chcę aby wiedział że jestem w ciąży, mimo że nie ma na to tolerancji i odniosłam się do tych wypytywanek przy wszystkich, tak aby ślad po tym pozostał , że coś takiego miało miejsce, żebym mogła to zachować w korespondencji i pokazać jeśli będę do tego zmuszona.
Po czym on odpowiedział że nie jest potworem, że gratuluję i że generalnie to był taki trochę żart.
Jaki żart? Jakie nie ma tolerancji na ciążę? Przecież to się do Pip nadaje. Co za debile
 
Moje wczorajsze usg, no zapomniałam dodać... I wczoraj 5+5 , mówił, że ciałko żółtkowe już jest. Także czekam do 5.03...
To drugie zdjęcie z 5 tyg jak byłam w ciąży z córcia.
Moje pęcherzyki w podobnym wieku i nie są płaskie, a raczej okrągłe z czubkiem 🫣
 

Załączniki

  • 20250219_174626.jpg
    20250219_174626.jpg
    1,5 MB · Wyświetleń: 16
  • 20250219_103936.jpg
    20250219_103936.jpg
    603,2 KB · Wyświetleń: 16
reklama
Też tak uważam. Myśl o sobie. Jeśli coś strasznego się wydarzy powiedzą że im przykro, współczują i po tyg zasypia robota.

U mnie powiedziano że nie ma tolerancji na więcej tacierzynskich (mają być dwa w sierpniu) w zespole, w tak wymagającym roku, przy czym zapytano mnie bezczelnie, czy nie jestem w ciąży przy wszystkich kolegach z zespołu. Tak mnie to zszokowało, że mimo że jestem osobą szczera odparłam, że nie bo nie czułam się gotowa aby mówić wszystkim na raz, podczas niemiłej rozmowy plus wspólnie z mężem nie zdecydowaliśmy się nikomu powiedzieć, więc gdy zostałam wywołana żeby odpowiedzieć czy jestem w ciąży, bo nie ma na to teraz tolerancji to skłamałam, a później się popłakałam po spotkaniu i to przeżyłam bardzo mocno.
Kilka dni później zwiększyli mi etat o połowę, bo akurat ktoś złożył wymówienie i uznałam, no nie... To już kosztem mojego zdrowia, zajeżdża mnie, nie ma takiej siły żebym podjęła nawet czasowo pół etatu więcej, dla dobra czego ? Bo trudna sytuacja ? Uznałam że w takich warunkach prędzej moja sytuacja zdrowotna zostanie zrujnowana i marzenia o dziecku niż czyjeś aspiracje biznesowe.
Bardzo mi przykro takie coś nie powinno się wydarzyć...
 
Do góry