reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Mazurskie mamy !!!

Witam
Pozdrawiam wszystkie mazurskie mamy bardzo serdecznie. Jestem mazurska mama (Ostroda) prawie 4 letniej Zuzanki - obecnie przebywajaca w UK (Agnieszka.kk - pozdrawiam bardzo cieplo - mieszkamy niedaleko Leicester w Peterborough :-) - Ostroda w sumie tez blisko Ilawy polozona :tak:).
Zagladalam juz jakis czas temu na Wasz watek -ale zabraklo mi natchnienia zeby sie dopisac - takze czynie to dzisiaj.
Z Nowym Rokiem zycze wszystkim spelnienia najskrytszych marzen !!
Do uslyszenia

Witam Cię serdecznie:)
Fajnie że odezwała się na "mazurskich mamach" mama która mieszka nie daleko mnie... (UK)również pozdrawiam i zapraszam do pisania:)
Peterborough kojarzę jak najbardziej ale nie wiem dokładnie ile jest mil do Leicester heh :cool2:
Napisz coś o sobie abyśmy mogły Cię lepiej poznac a i sama ciekawa jestem jak mieszka Ci się w Wielkiej Brytanii :blink:

Buziaki
Pozdrawiam!!!
 
reklama
u mnie wszystko w porządku.
dni powoli mijają... i nie ma zbytnio o czym pisać.
Rozmawialiśmy z mężem o pójściu Filipka do przedszkola i prawdopodobnie zapiszemy go do prywatnego bo bardzo ciężko jest z przyjęciem dzieci 3-4 latków bo pierwszeństwo mają dzieci ze żłobka to raz, a potem dzieci rodziców obydwoje pracujących, a ja nie pracuję i puki co to się nie zmieni bo planujemy oczywiście drugie dziecko teraz...
Bede musiała się podowiadywać i od kwietnia już złożyć papiery.

Pozdrawiam was
 
Hello wszystkim "nowym" i "starym wyjadaczkom" :-)
U nas powolutku... Jutro jedziemy na kilka dni do teściów z wizytacją. Musimy nawiedzić kilku lekarzy - chcę usłyszeć m.in. jeszcze jedną diagnozę dotycz. mojej nadżerki i tego co z nią robić - szczerze moiwiąc nie ufam tutejszemu lekarzowi za bardzo :baffled:

Hanka gada coraz więcej. Jej ostatni pomysł na życie - bycie czarodziejem. Ciągle pokazuje nam nowe sztuczki - np. stanie na jednej nodze :cool2: albo trzymani łyżeczki między palcami u nóg :dry: Druga opcja - piłka, najlepiej nożna ale siatkówka, koszykówka tez wchodzi w rachubę - gra w domu i ogląda w tv wrzeszczac - "GOL! GOL! Mamo - GOL!" Nie pozwala przełączyć na inny kanał jak zauważy jakiś mecz. Jestem na przegranej pozycji w tym domu :dry:
Poszerza też słownictwo i z tym to już w ogole sto pociech, bo strasznie niewyraźnie mówi, gubi litery i czasami wychodzą jej oryginalne przejęzyczenia :-D
Dobrze, że nikt nie słyszy jak krzyczy "Hura, hura, hura" zamiast "r" mowiąc "j" np. :-p

To chyba dla nas najwspanialszy okres w życiu naszego bąbla - nie można się z nią nudzić. Żałuję, że muszę chodzić do pracy o widzę ja tylko 4 h dziennie :-(

Kinga - my też zapisujemy małą prywatnie - niewiele drożej a tutejsze przedszkolanki nie budzą zaufania niestety. Mam nadzieję, że to wypali.
 
Kinga - my też zapisujemy małą prywatnie - niewiele drożej a tutejsze przedszkolanki nie budzą zaufania niestety. Mam nadzieję, że to wypali.
u nas przedszkole prywatne kosztuję 500zł miesiecznie. No i jeżeli to bedzie osteteczne wyjscie aby nasz syn poszedł do przedszkola to jestesmy gotowi za to zapłacic. Chce aby mały rozwijał sie też miedzy rówieśnikami.
Oby i Wam i nam sie udało zapisać dzieci do przedszkola! ;)
Nasz Filip też gada jak najety... powiem ci że teraz jest najlepszy okres życia naszych pociech.. :happy2:

Pozdrawiam


p.s. dziś robimy z Filipkiem pierniczki :) foremeczki mamy wiec niedługo zabieramy sie do pracy:-)
 
Witam witam
Agnieszka Leicester lezy oddalone o 41,2 mile od Peterborough - jak jezdzilismy kiedys do Leicester zajmowalo nam to okolo 1 godzinki.
Jesli chodzi o przedszkole to rowniez czeka mnie szukanie i skladanie aplikacji ale juz w Polsce. Na luty mam juz kupiony bilet powrotny do Polski :tak:
Zuzanka kazdego dnia pyta ile dni zostalo do wylotu :happy2:
Zuzek tutaj chodzi do przedszkola rowniez i jestesmy bardzo zadowoleni - ale czeka nas teraz powrot - z czego sie bardzo cieszymy.
Pozdrawiamy
 
susi szkoda że zjeżdżacie już do Pl :(
nineczka miłych odwiedzin u teściów,powodzenia u lekarza.
Hania jest niesamowita,to że chce zostac czarodziejem mnie rozwaliło,fajnie :)
A do pracy niestety trzeba chodzic,takie życie:)
marta a jak dzieci?z Piotrusiem już wszystko ok?

...resztę dziewczyn gorąco pozdrawiam:)

...a co do przedszkola to Ja jestem bardzo zadowolona:)Alan chodzi już ponad półtorej roku,mówi w dwóch językach a teraz to już powie wszystko taki zrobił się wielki gaduła :happy2:rozwija się wśród dzieci,ma koleżanki i kolegów,umie bawic się w grupie i umie się dzielic także same plusy.Przedszkole które wybraliśmy dla Alana jest na prawdę świetne,prywatne oczywiście,jesteśmy bardzo zadowoleni :happy2:
 
Witam wszystkie mazurskie mamuśki.
Ja będę mamą gdzieś na przełomie sierpnia i września:-)
Aktualnie mieszkam w Niemczech, jednak wiosną wracamy z mężem do rodzinnego Giżycka, bo nie wyobrażam sobie być tutaj sama z mężem i maluszkiem...
Cóż mogę napisać...to moja pierwsza ciąża i jestem bardzo szczęśliwa, staraliśmy się niedlugo, bo zaledwie 3 miesiące. Aktualnie męczą mnie całodzienne mdłości ale staram sie to brać za dobry znak, że fasolcia rozwija się jak najbardziej prawidłowo.
Mialam juz dwie wizyty u ginekologa, widzielismy naszą fasolkę, a nawet słyszeliśmy maleńkie i szybko bijące serduszko... Swoją drogą- niezapomniane przeżycie:tak:
Następna wizyta 4 lutego i juz nie mogę się doczekać!
 
reklama
Witam wszystkie mazurskie mamuśki.
Ja będę mamą gdzieś na przełomie sierpnia i września:-)
Aktualnie mieszkam w Niemczech, jednak wiosną wracamy z mężem do rodzinnego Giżycka, bo nie wyobrażam sobie być tutaj sama z mężem i maluszkiem...
Cóż mogę napisać...to moja pierwsza ciąża i jestem bardzo szczęśliwa, staraliśmy się niedlugo, bo zaledwie 3 miesiące. Aktualnie męczą mnie całodzienne mdłości ale staram sie to brać za dobry znak, że fasolcia rozwija się jak najbardziej prawidłowo.
Mialam juz dwie wizyty u ginekologa, widzielismy naszą fasolkę, a nawet słyszeliśmy maleńkie i szybko bijące serduszko... Swoją drogą- niezapomniane przeżycie:tak:
Następna wizyta 4 lutego i juz nie mogę się doczekać!

Neftis Witamy!
Pisz częściej :tak:;-)
Gratuluję fasoleczki :-)
Pozdrawiam serdecznie!
 
Do góry