reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Mamusie październikowe u lekarza

Malenia Gratuluje wizyty. I małą faktycznie juz duża:tak::tak::tak:i z tymi witaminkami lekarz ma racje.
Co do KTG to ci niepowiem bo u mnie lekarz ani razu mnie nie wysłał w poprzedniej ciąży:no::no: Jedynie na porodówce miałam:tak:
 
reklama
Malena, gratuluje udanej wizyty a z tym KTG to u nas,jeszcze w jak w PL byłam, raczej nikt nie wysyłał, jedynie w szpitalu mi robili jak coś tam się działo.
 
Malena na ktg wysylaja po terminie jak sie nic nie dzieje to sie dojezdza do szpitala na kontrol tetena dziecka.Jesli bys lezala w szpitalu to tak od 37 tyg.robia.GRATULUJE udanej wizyty i dobrych wiesci.
Beza uwazaj na siebie!
 
Hej Mamuśki:-D Jak widać jeszcze żyję:tak:

Przeżyłam wczoraj szok z tym skierowaniem. Miałam inne plany - teściówka miała przyjechać i musiałam ją odwołać. M zwolnił się z pracy i mnie zawiózł. Babka na izbie przyjęć dobre 15 minut wypisywała mi kartę, więc następnym razem może tam już urodzę;-). Zaprowadzili mnie na oddział ratowniczy i zrobili ekg, oraz zmierzyli cisnienie. Zawołali doktora, który wypytał mnie czy już kiedyś tak miałam, na co ja że przedtem było ok. Ponaklejał mi jakieś diody na ciele i pod coś podłączył. Buls miałam koło 130 (zdrowy człowiek ma koło 80). Powiedział że mi zrobi masaż tętnicy na szyi i ze to nie będzie przyjemne. No i faktycznie trochę bolało, a potem myslałam, ze odlecę...przybiegli do mnie z torbą na rzyganko, a ja się podnoszę spod stosu tych kabli i mówię że ja musze się tylko napić. Za chwilę tętno spadło mi do 80ciu. Zapisał mi kroplóweczkę i zaproawdzili do sali obserwacyjnej. I tam czekałam z tą kroplówką od 13stej do 23stej. Myślałam że cholery dostanę tak mi sie nudziło. Nie mogłam się skupić na książce i na złość wyładowała się bateria w mp3. Byłam strasznie głodna i wysłałam M po zakupki. Miałam straszną ochotę na batona czekoladowego. Zjadłam najpierw kanapki a potem dobieram sie do batona ale nie mogę go otworzyć bo mam aparaturę podłączoną pod prawą ręką. Podaję batona mojemu M a on na to: "Dziekuję kochanie ale nie jestem głodny." :szok::-D Uśmialiśmy się tak, że szok:tak::-D
W ciagu tych 7 godzin 3 razy ktos do mnie wszedł z obsługi z zapytaniem jak się czuję. Ręką od kroplówki napuchła mi jak balon.nikt też mi nie powiedział jak długo będę tam siedzieć. Na koncu jak już musiałam iść do wc to brałam sobie sama kropłówkę i heja do wc, raz pomogła mi pielęgniarka a raz M i moja mama. Bo wczoraj non stop przyjmowałam gości. Po zleceniu kroplówki zawołałam pielęgniarkę, która odlączyła aparaturę i nim zdołałam ją o coś zapytać zgasiła mi światło w pokoju i wyszła....No to pomyślałam, ze chyba mam tam zostać bo to coraz później się robiło. W końcu przyszedł M i zawołaliśmy pielęgniarkę. Ona zawołała lekarza, który stwierdził że mnie wypuści do domku. Lekarz ocenił, ze albo to niedojrzałość mojego organizmu albo ciąża. Zapisał izoptin i zlecił badanie moczu.

Dzięki dziewczyny za kciuki i gratuluję wizyt innym mamuśkom:-D
 
aga ale to nie ty przybierasz tylk twoje skarby rosną
beza gratuluje dobrych wieści o dzidz a ty leż
malena gratulacje dobrych wieści
kaka no w końcu dajesz znać, ale cie wymęczyli, ale dobrze ze nic nie znaleźli
 
Och to przeżyłaś swoje Karola ale już lepiej.
Puls faktycznie 130 to sporo - ja jak ostatnio miałam 123 to wariowałam.

Beza oszczędzaj się.

Malena gratulację udanej wizyty.
 
Ja nie odczówam skutków ubocznych takiego pulsu chyba że dochodzi do tego stres to wtedy mi słabo a tak nic...
 
No Kaka najwazniejsze,ze juz wszystko ok:-)i juz jestes z nami:-D,ale musialas sie nastresowac...
Malena gratuluje udanej wizyty
Beza tobie rowniez gratuluje
 
reklama
Do góry