reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Krwawienie a ciąża

Dołączył(a)
30 Czerwiec 2023
Postów
3
Witam.
Moja sytuacja wygląda następująco.
28 maja miałam ostatnią miesiączkę. 25 czerwca powinna pojawić się kolejna. 26 czerwca zrobilam test ciążowy i wyszedł pozytywny. 28-ego zaczęłam krwawić blado czerwoną wydzieliną z pojedynczymi skrzepami i bolał mnie brzuch. Wczoraj tj. 29 czerwca zrobiłam test z krwi, który wyniósł <5.00. Dzisiaj pojedyncze plamienia i zadnych dolegliwości bólowych. Zrobiłam też test z moczu i wyszła bardzo delikatna druga kreska. Mój ginekolog stwierdził, że było to poronienie biochemiczne i nie kazał mi już nic z tym robić. Jednak cały czas mam poczucie, że nie powinnam się poddawać. Umówiłam się na wizytę do innego ginekologa, aczkolwiek dopiero za 4 dni. W poniedziałek mam zamiar wykonać drugą betę i zobaczyć czy nadal stoi w miejscu. Piszę tutaj ponieważ nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Może któraś z Was miała podobny problem?
 
reklama
No generalnie beta jest negatywna. Lekarz moim zdaniem miał rację. Ale dla pewności zrób betę. Wizyta moim zdaniem nic tutaj nie wniesie bo na usg nie będzie nic widać.
 
No generalnie beta jest negatywna. Lekarz moim zdaniem miał rację. Ale dla pewności zrób betę. Wizyta moim zdaniem nic tutaj nie wniesie bo na usg nie będzie nic widać.
Skonsultowałam mój przypadek z jeszcze jednym ginekologiem. Zasugerował niski poziom progesteronu. Ale tak jak mówisz dla pewności wykonam betę jeszcze raz. Dziękuję za odpowiedź.
 
Jak wyżej - jeśli beta negatywna, to niestety, ale prawdopodobnie biochem :(

Wizyta u gin za 4 dni nic raczej nie da.
Jeśli byłaby ciąża, to Lekarka na USG zobaczy dopiero, gdy beta będzie ponad 1000.

I twoje " nie powinnam się poddawać" nic nie zmieni, bo tu nic niestety nie zależy od Ciebie :(
 
Jak wyżej - jeśli beta negatywna, to niestety, ale prawdopodobnie biochem :(

Wizyta u gin za 4 dni nic raczej nie da.
Jeśli byłaby ciąża, to Lekarka na USG zobaczy dopiero, gdy beta będzie ponad 1000.

I twoje " nie powinnam się poddawać" nic nie zmieni, bo tu nic niestety nie zależy od Ciebie :(
Dziękuję za odpowiedź.
 
Do góry