Fusun nie wiem nawet co mam napisać bo nie ma słów którymi można było by Cię pocieszyć. Powiem tylko, że bardzo mi przykro, że musicie przez to przechodzć i modlę się o zdrowie dla Twojej Lenusi i o siłę dla Was abyście mogli to wszytsko przetrwać.
reklama
martaczi
Fanka BB :)
Fusun myślami jestem z Tobą :*
Witajcie dziewczyny. Chciałam się do Was odezwać, bo od informacji o porodzie nic chyba nie pisałam. Wczoraj zostałam wypisana do domu. To pomaga, bo w szpitalu spędziłam miesiąc, a tyle się wydarzyło przez ten czas, że jeszcze tego nie ogarniam umysłem. Wyspałam się we własnym łóżku, bez snów, budzenia na zastrzyk, kroplówkę… Ale czuję się mimo wszystko fatalnie. Moja psychika jest w rozsypce. Nie pozwoliłam sobie jeszcze na wyryczenie się. Nie zaczęłam żałoby. Wzbiera to we mnie i nie wiem co będzie jak wybuchnie. Chociaż upierdliwa pani psycholog, która nękała mnie w szpitalu mówiła, że to konieczne, że muszę zacząć to z siebie wywalać żeby nie zwariować.
Malutka (Lenka) jest w bardzo złym stanie. Wczoraj rozmawiałam z lekarzem. Nawet nie umiem powtórzyć tego medycznego bełkotu. Jest bardzo źle, nie dają Jej szans. Nic u Niej nie działa, ma krwotoki do mózgu (IV stopnia), jest nieprzytomna. Jeżeli jakimś cudem by przeżyła, to będzie dzieckiem głęboko upośledzonym z powodu tych wylewów i generalnie z powodu bardzo skrajnego wcześniactwa.
Napatrzyłam się w szpitalu na cierpienie tych wszystkich maluszków i ich rodziców. To jest nie do uwierzenia, ale ja leżałam na sali z dwoma dziewczynami, które są w identycznej sytuacji jak ja. Wszystkie trzy byłyśmy w ciążach bliźniaczych i wszystkie urodziłyśmy przedwcześnie (z tym, że dziewczyny w 26 tc), wszystkie straciłyśmy po jednym dziecku, a drugie walczy o życie. Cały oddział huczał o jakimś przedziwnym prawie serii. Moja Lenka jest w najgorszym stanie ze względu na tydzień ciąży, w którym się urodziła i skrajną niedojrzałość.
Dziękuję Wam kochane za wsparcie
Fusun kochanie tak się modliłam o Ciebie i Twoje córeczki! [*] dla Aluni. Będę się modlić o Lenkę, żeby się uratowała i zdrowa była. Kochana nie wiem co Ci powiedzieć. <przytula>
Fusun nie ma takich słów, które opiszą jak bardzo Ci współczuję (( nie będę pisała, żebyś była dzielna, bo już bardziej dzielnym niż Ty być nie można.. I mimo tych złych informacji, wierzę, ze czasem zdarzają się cuda, niech tak będzie w przypadku Lenki.. Tyle osób się za Was modli, myśli o Was i z całego serca Wam kibicuje, że może ten cud się stanie właśnie Wam
Zuzia2011
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Maj 2010
- Postów
- 958
Fusun - no niestety nie ma slow i nie wiem co napisac bo nawet strach sobie wyobrazac to co przechodzicie i czujecie...bardzo sie za Was modlilam i nie przestane.... naprawde szukam jakies odpowiedzi wyjasnienia dlaczego - tyle sie wycierpialas zeby byc w tej upragnionej ciazy czy Bog juz nie moglby sie zlitowac... serce poprostu mi peka....to wszystkot tak niesprawiedliwe....
reklama
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 325
Podziel się: