reklama
M
mama290
Gość
Celina moje dzieci tez sobie swietnie radzily I alarm wlaczyl sie tylko raz ale dla mojego spokoju ducha je mam tez jestem zdania ze kazda mam powinna przejsc kurs pierwszej pomocy np nigdy nie wiadomo kiedy moze sie przydac
te monitory oddechu to jakas psychoza. czytalam wasze wpisy z ostatnich 24h i temat tak zadzialal na mnie, ze juz 3razy podchodzilam do lozeczka bo jakos cicho sie zrobilo jak nigdy...... oczywiscie wszystko jest w jak najlepszym porzadku :-)
darunia0712
Fanka BB :)
Widzę dziewczyny, że prowadzicie rozmowę na temat bezdechu sennego. Ja osobiście nie kupowałam monitora oddechu ani do Mani ani do bliźniaków. Nie mam jakiegoś twardego snu a i w nocy wstaje i sprawdzam czy oddychają, zarówno bliźniaki jaki Mania czy mąż. Tak mam troszkę z główką, że muszę zobaczyć u wszystkich czy jest ok.
Ogólnie jesteśmy po chrzcinach. Jakoś dałam radę. Aczkolwiek na koniec wypłakałam się już mojej mamie w rękaw, bo mam dość tej chorej sytuacji w domu. Wkurza mnie to wpieprzanie się we wszystko. Od wczoraj dom pełen ludzi, dzieciaki niespokojne, ryczały cały czas.
Później zamieszczę zdjęcia, bo na razie coś mi forum szwankuje.
Ogólnie jesteśmy po chrzcinach. Jakoś dałam radę. Aczkolwiek na koniec wypłakałam się już mojej mamie w rękaw, bo mam dość tej chorej sytuacji w domu. Wkurza mnie to wpieprzanie się we wszystko. Od wczoraj dom pełen ludzi, dzieciaki niespokojne, ryczały cały czas.
Później zamieszczę zdjęcia, bo na razie coś mi forum szwankuje.
darunia0712
Fanka BB :)
katherine_mag
Fanka BB :)
Darunia jakie ślicznoty a córka jak prawdziwa księżniczka, śliczną ta sukienkę miała
. Moja dochodzi i dojść nie może tym razem pocztą, ja mam ostatnio pecha z tymi przesyłkami:-( już tydzień do mnie idzie wrrr
Patrzcie jak moje ze
swoim tatą rozmowe prowadzą
. często tak robimy, chociaż żeby głos słyszeli jego, bo przyjedzie i jeszcze rozpłaczą sie na jego widok, ostatnio tak robią, jak zobaczą inna twarz niż mamy czy dziadków, potrafią rozpłakać się, chyba już powili rozpoznają obcych.
Ja ostatnio zastanawiam się nad chodzeniem z maluchami na basen oczywiście z instruktorem wykfalifikowanym, one tak bardzo lubią wodę z reszta tak jak ich mama:-), chciałabym z nimi pochodzić popluskać się. Chodzicie ze swoimi bąblami?? Co o tym sądzicie?

Patrzcie jak moje ze


Ja ostatnio zastanawiam się nad chodzeniem z maluchami na basen oczywiście z instruktorem wykfalifikowanym, one tak bardzo lubią wodę z reszta tak jak ich mama:-), chciałabym z nimi pochodzić popluskać się. Chodzicie ze swoimi bąblami?? Co o tym sądzicie?
Załączniki
Darunia jakie śliczności! jak mała księżniczka i książe
Katherine moje były mniejsze jak tatuś był daleko, rozmawiał wtedy z nami dużo przez telefon i dzieci poznawały jego głos, lubiły go słuchać. My jeździmy do aquaparku, bez instruktora, po prostu my i dzieci w małym baseniku się pluskamy, jest super :-) dzieci bardzo to lubią

Katherine moje były mniejsze jak tatuś był daleko, rozmawiał wtedy z nami dużo przez telefon i dzieci poznawały jego głos, lubiły go słuchać. My jeździmy do aquaparku, bez instruktora, po prostu my i dzieci w małym baseniku się pluskamy, jest super :-) dzieci bardzo to lubią
Dziewczyny zapraszam na gofry, właśnie robię :-) Najlepsze z bitą śmietaną i malinami z mojego ogrodu.
Darunia - eleganccy Państwo do chrztu "szli"
Katherine, super fotka, będzie pamiątka pierwszych rozmów z Tatusiem na odległość. Co do basenu to jak najbardziej, od 4 miesiąca można. U nas na przykład są specjalne szkoły pływania dla niemowląt. Myślę, że trzeba pytać na basenach, tam takie szkółki się reklamują. My z Leonem chodziliśmy od początku i było super. Podobno dzieci szybciej sprawności zdobywają dzięki takim zajęciom, i chodzi tutaj o inne umiejętności niż pływanie.
Darunia - eleganccy Państwo do chrztu "szli"

Katherine, super fotka, będzie pamiątka pierwszych rozmów z Tatusiem na odległość. Co do basenu to jak najbardziej, od 4 miesiąca można. U nas na przykład są specjalne szkoły pływania dla niemowląt. Myślę, że trzeba pytać na basenach, tam takie szkółki się reklamują. My z Leonem chodziliśmy od początku i było super. Podobno dzieci szybciej sprawności zdobywają dzięki takim zajęciom, i chodzi tutaj o inne umiejętności niż pływanie.
Darunia slicznie wygladały twoje dzieciaczki.
Katherine super fotka, widac ze Madzia i Wojtus pochłonięci są rozmowa z tatusiem
Sama zastanawiałam się nad takimi zajeciami w wodzie, tez slyszałam że szybciej dzieci nabieraja umiejetnosci, ale nie wiem jak to wyglada przy takich wczesniakach jak moje.
Katherine super fotka, widac ze Madzia i Wojtus pochłonięci są rozmowa z tatusiem

Sama zastanawiałam się nad takimi zajeciami w wodzie, tez slyszałam że szybciej dzieci nabieraja umiejetnosci, ale nie wiem jak to wyglada przy takich wczesniakach jak moje.
reklama
To ja mam troche inne spojrzenie na basen.
Chodziliśmy z synkiem od około 7 miesiąca przez rok, wszystko super. Mały z tata miał świetna zabawę.
Ale niestety skończyło sie to kolosalnym zapaleniem ucha, w wymazie wyszły 3 bardzo paskudne bakterie i jeden grzyb. Lekarze lapali sie za głowę, nie mogli uwierzyć w taki zestaw syfu. Dopiero jak w rozmowie wyszło, ze chodzimy na basen to sie im sytuacja rozjasnila. W tym samym okresie zachorowała trójka dzieci znajomych, tez z 'naszego' basenu.
Laryngolodzy szpitalni byli troche oburzeni, ze z tak małymi dziecmi na basen sie chodzi, co mnie bardzo zdziwiło. Kilka tygodni pózniej dowiedziałam sie od dermatologa, ze basenowe dzieci często przychodzą na wypalanie kurzajek. Tez fajnie.
My ze strachu nie chodzimy teraz, choć bardzo żałujemy. Basen to świetna sprawa, w synek ok 1.5 roku juz bardzo dobrze sobie radził.
Polecam dokładnie sprawdzic baseny i wybrać taki z największym rygorem higieny. My bez sensu postawiliśmy na mały basen, gdzie mozna było wejść drugiemu rodzicowi bez przebierania sie w kostium. Mieli te wszystkie ceryfikaty i chwalili sie jak to wody nie oczyszczaja, ale widac niewiele to pomogło.
A co do monitora to chyba postawie na snuze, zeby mozna było używać gdziekolwiek nie tylko w lozeczku. Sama sie juz skolowalam. Dziewczyny nawet w szpitalu leżą bez monitorowania.
Chodziliśmy z synkiem od około 7 miesiąca przez rok, wszystko super. Mały z tata miał świetna zabawę.
Ale niestety skończyło sie to kolosalnym zapaleniem ucha, w wymazie wyszły 3 bardzo paskudne bakterie i jeden grzyb. Lekarze lapali sie za głowę, nie mogli uwierzyć w taki zestaw syfu. Dopiero jak w rozmowie wyszło, ze chodzimy na basen to sie im sytuacja rozjasnila. W tym samym okresie zachorowała trójka dzieci znajomych, tez z 'naszego' basenu.
Laryngolodzy szpitalni byli troche oburzeni, ze z tak małymi dziecmi na basen sie chodzi, co mnie bardzo zdziwiło. Kilka tygodni pózniej dowiedziałam sie od dermatologa, ze basenowe dzieci często przychodzą na wypalanie kurzajek. Tez fajnie.
My ze strachu nie chodzimy teraz, choć bardzo żałujemy. Basen to świetna sprawa, w synek ok 1.5 roku juz bardzo dobrze sobie radził.
Polecam dokładnie sprawdzic baseny i wybrać taki z największym rygorem higieny. My bez sensu postawiliśmy na mały basen, gdzie mozna było wejść drugiemu rodzicowi bez przebierania sie w kostium. Mieli te wszystkie ceryfikaty i chwalili sie jak to wody nie oczyszczaja, ale widac niewiele to pomogło.
A co do monitora to chyba postawie na snuze, zeby mozna było używać gdziekolwiek nie tylko w lozeczku. Sama sie juz skolowalam. Dziewczyny nawet w szpitalu leżą bez monitorowania.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 2 tys
- Wyświetleń
- 174 tys
E
- Odpowiedzi
- 274
- Wyświetleń
- 38 tys
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 4 tys
Podziel się: