reklama
ja to w połowie 'drogi' przy porodzie błagałam męża, żeby załatwił mi cesarkę albo mnie dobił na szczęście szybko ustawił mnie do pionu
teraz też zamierzam podjąć próbę, ryzykując kolejny kryzys siódmego centymetra, ale chyba jednak wolałabym uniknąć cesarki. bądź co bądź to operacja.
Oczywiście jak będzie mus to mus ;-)
teraz też zamierzam podjąć próbę, ryzykując kolejny kryzys siódmego centymetra, ale chyba jednak wolałabym uniknąć cesarki. bądź co bądź to operacja.
Oczywiście jak będzie mus to mus ;-)
Kreatywna ja miałam to samo ale szybciej niż w połowie, hehe....Całą ciążę chodziłam z przekonaniem, że tylko naturalnie, bo skoro zdecydowałam się na dziecko to i urodzić muszę. Natura tak to wymyśliła, że tak musi być. Jak dostałam potwornych skurczy i zaczęłam wymiotować z bólu to zadzwoniłam po swoją lekarkę, która pracowała w szpitalu, zabrałam ją na bok i zapytałam ile mnie będzie kosztować cesarka, hehehe. Zaczęła się śmiać i mówi "jak to, Pani całą ciążę tak twardo obstawała przy naturalnym to na pewno się uda" Ja jej na to,że już poczułam jak boli i że nie chcę więcej...Oczywiście nie zrobili mi tej cesarki, ale do samego końca porodu między skurczami błagałam o cesarkę
martOocha jasne, że tak. Jednak wypowiadając się na forum decydujemy się na to, aby inni oceniali jednak trochę nasze poglądy. Bez tego nie byłoby forum, a na pewno byłoby nudno
martOocha jasne, że tak. Jednak wypowiadając się na forum decydujemy się na to, aby inni oceniali jednak trochę nasze poglądy. Bez tego nie byłoby forum, a na pewno byłoby nudno
Takhisis, faktycznie szybko się chciałaś poddać
to jest w tym wszystkim najciekawsze, jak bardzo zaskakujące są nasze reakcje.
ja naprawdę uważałam się za osobę bardzo odporną na ból, ale szybko okazało się że nie na TAKI
ale co tam, pokrzyczałam trochę głośniej i też dalo radę
to jest w tym wszystkim najciekawsze, jak bardzo zaskakujące są nasze reakcje.
ja naprawdę uważałam się za osobę bardzo odporną na ból, ale szybko okazało się że nie na TAKI
ale co tam, pokrzyczałam trochę głośniej i też dalo radę
Takhisis, faktycznie szybko się chciałaś poddać
to jest w tym wszystkim najciekawsze, jak bardzo zaskakujące są nasze reakcje.
ja naprawdę uważałam się za osobę bardzo odporną na ból, ale szybko okazało się że nie na TAKI
ale co tam, pokrzyczałam trochę głośniej i też dalo radę
Właśnie o to chodzi...nie ma się co zarzekać, bo można szybko zmienić zdanie w obliczu danej sytuacji
Dało radę, dało, ale ja do samego końca nie mogłam uwierzyć, że tego dokonałam, hehe.
ja do samego końca nie mogłam uwierzyć, że tego dokonałam, hehe.
true
moje dziecko nie płakało jak się urodziło, za to ja płakałam jak dziecko
nnatalie04
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 4 Luty 2013
- Postów
- 1 726
Dzien dobry dziewczyny
ale sie rozpisalyscie znowu ja odpowiem znowu ogólnie bo cały czas w szpitalu na telefonie wiec nie jestem w stanie ogarnąć co do kogo pisac przepraszam...
spanie z dzieckiem
U mnie bedzie potrzebne duże łóżko zeby zmieścić sie w 4 wiec bede sie starała albo malenstwa spaly u siebie. Zapewne rano jak moj kochany bedzie uciekal do pracy to załaduje je do siebie a na pewno jakies noce spędzimy razem z dziećmi w jednym lozku. Dla mnie to całkowicie normalne i nie wyobrażam sobie zeby było inaczej... Czasami przecież sa chwile kiedy dziecko potrzebuje czuć ciepło mamy przez dłuższy czas zeby sie wyciszyć i uspokoić a łóżko chyba najlepszym miejsce na to zwłaszcza w nocy takie moje zdanie
wychowanie
ja wychowuje przedszkolaków metoda Marii montessori i mam tez zamiar wprowadzić te zasady w życie codzienne moich dzieci. Mam okazje obserwować dziecko które od dnia narodzin funkcjonuje w zasadach montessorianskich i widze postępy tego dziecka a dziecka w tym samym wieku które do przedszkola przyszło pozniej. Zauważyłam ze dzieci wola jak najprostsze zabawki najlepiej drewniane niz mocno halasujace plastki. U mnie większość zabawek bedzie drewnianych z którymi dziecko od małego bedzie mogło rozwijać mała i duża motoryke, umysł i paluszki no i co najważniejsze przez ta prace docenili i zauważalo swoje wartości(moze to śmieszne ale dzieci naprawdę dostrzegają takie rzeczy)
co do porodu:
mój lekarz powiedział na początku ze dla mnie i dla dzieci najlepsza cesarka wiec tego sie trzymam. Bardzo chciałabym rodzic naturalnie i żałuje ogromnie ze nie bede mogła tego poczuć i doświadczyć tego jak pomagam przyjsc malucha na świat. Ale jeśli cesarka bezpieczniejsza to decyduje sie na cesarke jak mówi lekarz
Milej niedzieli kochane!!:*
ale sie rozpisalyscie znowu ja odpowiem znowu ogólnie bo cały czas w szpitalu na telefonie wiec nie jestem w stanie ogarnąć co do kogo pisac przepraszam...
spanie z dzieckiem
U mnie bedzie potrzebne duże łóżko zeby zmieścić sie w 4 wiec bede sie starała albo malenstwa spaly u siebie. Zapewne rano jak moj kochany bedzie uciekal do pracy to załaduje je do siebie a na pewno jakies noce spędzimy razem z dziećmi w jednym lozku. Dla mnie to całkowicie normalne i nie wyobrażam sobie zeby było inaczej... Czasami przecież sa chwile kiedy dziecko potrzebuje czuć ciepło mamy przez dłuższy czas zeby sie wyciszyć i uspokoić a łóżko chyba najlepszym miejsce na to zwłaszcza w nocy takie moje zdanie
wychowanie
ja wychowuje przedszkolaków metoda Marii montessori i mam tez zamiar wprowadzić te zasady w życie codzienne moich dzieci. Mam okazje obserwować dziecko które od dnia narodzin funkcjonuje w zasadach montessorianskich i widze postępy tego dziecka a dziecka w tym samym wieku które do przedszkola przyszło pozniej. Zauważyłam ze dzieci wola jak najprostsze zabawki najlepiej drewniane niz mocno halasujace plastki. U mnie większość zabawek bedzie drewnianych z którymi dziecko od małego bedzie mogło rozwijać mała i duża motoryke, umysł i paluszki no i co najważniejsze przez ta prace docenili i zauważalo swoje wartości(moze to śmieszne ale dzieci naprawdę dostrzegają takie rzeczy)
co do porodu:
mój lekarz powiedział na początku ze dla mnie i dla dzieci najlepsza cesarka wiec tego sie trzymam. Bardzo chciałabym rodzic naturalnie i żałuje ogromnie ze nie bede mogła tego poczuć i doświadczyć tego jak pomagam przyjsc malucha na świat. Ale jeśli cesarka bezpieczniejsza to decyduje sie na cesarke jak mówi lekarz
Milej niedzieli kochane!!:*
Dżaga
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 8 Luty 2013
- Postów
- 846
Cześć,
moje dziecko od wczoraj wieczora ma stan podgorączkowy, w nocy doszło do prawie 38 ale ladnie walczy organizm.. martwi mnie tylko kaszelek taki oskrzelowy....
co do spania z dzieckiem, my tez bylismy nieugieci dopoki nie zaczely wychodzic zeby 4 i 5.. non stop sie budzila, usypiała tylko przy mnie do siebie nie dawała sie odkladać... teraz spi ze mna jak jest chora albo w chłodniejsze dni bo sie non stop rozkopuje ... ale tak to śpi u siebie
wiec czasem niestety nawet jak sie jest najbardziej nieugiętym to przychodzi moment zwątpienia.. choc nie ukrywam że lubie z nia spac tak fajnie sie przytula
moje dziecko od wczoraj wieczora ma stan podgorączkowy, w nocy doszło do prawie 38 ale ladnie walczy organizm.. martwi mnie tylko kaszelek taki oskrzelowy....
co do spania z dzieckiem, my tez bylismy nieugieci dopoki nie zaczely wychodzic zeby 4 i 5.. non stop sie budzila, usypiała tylko przy mnie do siebie nie dawała sie odkladać... teraz spi ze mna jak jest chora albo w chłodniejsze dni bo sie non stop rozkopuje ... ale tak to śpi u siebie
wiec czasem niestety nawet jak sie jest najbardziej nieugiętym to przychodzi moment zwątpienia.. choc nie ukrywam że lubie z nia spac tak fajnie sie przytula
P
_pietrucha_
Gość
Hej!
nnatalie04 widzę kogoś w swoim fachu Montessori to świetna metoda, w zupełności się zgadzam... Jest to super forma przygotowania się do życia. Dzieci są niezwykle samodzielne i chętne do zabawy, a raczej nauki przez zabawę Jestem za!
Na pewno nasze dzieci otrzymają dużo różnych zabawkowych śmieci. Jak się rozpadną, nikomu nie będzie żal. Chociaż jest dużo też fajnych "plastików", na pewno takie też będzie moje dzieciątko miało. Najważniejsze - znać zastosowanie zabawki i co ona może naszemu dziecku dać - czego nauczy poprzez zabawę.
Co do spania z dzieckiem czy z porodem:
kurde, co tu dużo mówić, okaże się Zarzekanie się typu : tylko naturalny poród, spanie bez dziecka... to nasze pobożne życzenia, a życie samo wybierze co dla nas najlepsze
Dżaga jutro pewnie czeka Cię wizyta u lekarza, jak dziecku nie przejdzie.. mam nadzieję,że szybciutko wyzdrowieje!
PS W wielu przedszkolach panuje teraz OSPA. To tak dla mam,które mają swoje pociechy w placówkach. Mam nadzieję,że każda przeszła w dzieciństwie, albo była szczepiona.
nnatalie04 widzę kogoś w swoim fachu Montessori to świetna metoda, w zupełności się zgadzam... Jest to super forma przygotowania się do życia. Dzieci są niezwykle samodzielne i chętne do zabawy, a raczej nauki przez zabawę Jestem za!
Na pewno nasze dzieci otrzymają dużo różnych zabawkowych śmieci. Jak się rozpadną, nikomu nie będzie żal. Chociaż jest dużo też fajnych "plastików", na pewno takie też będzie moje dzieciątko miało. Najważniejsze - znać zastosowanie zabawki i co ona może naszemu dziecku dać - czego nauczy poprzez zabawę.
Co do spania z dzieckiem czy z porodem:
kurde, co tu dużo mówić, okaże się Zarzekanie się typu : tylko naturalny poród, spanie bez dziecka... to nasze pobożne życzenia, a życie samo wybierze co dla nas najlepsze
Dżaga jutro pewnie czeka Cię wizyta u lekarza, jak dziecku nie przejdzie.. mam nadzieję,że szybciutko wyzdrowieje!
PS W wielu przedszkolach panuje teraz OSPA. To tak dla mam,które mają swoje pociechy w placówkach. Mam nadzieję,że każda przeszła w dzieciństwie, albo była szczepiona.
reklama
Hej,
co do wspólnego (bądź nie) spania- a widziałyście takie doczepki do łóżek dla małych niemowląt- to mogłoby robić za dwa w jednym- dziecko prawie w łóżku rodziców, ale na własnej wydzielonej przestrzeni, bezpieczniej, ale w zasięgu ręki. U nas może to okazać się koniecznościąbo sypialnię mamy niewiele większą od naszego łóżka i pełnowymiarowe łóżeeczko dziecięce będzie trudno zmieścić. Osobnego pokoju też w tym mieszkaniu nie wygospodarujemy więc jak Mr or Mrs Bean osiągnie wiek dwóch/ trzech lat trzeba się będzie przeprowadzić.
Pietrucha masz rację co do zarzekania się. Zwłaszcza w przypadku gdy czeka się na pierwsze dziecko i jeszcze się nie wie jak to w praktyce będzie. Takie zarzekanie się rodzi frustracje bo uparcie dąży się do ustalonego wcześniej celu, co na przykład w przypadku danego dziecka ne może się udać." Co ma być, to będzie! Zobaczymy!"- tak chyba lepiej.
Ale pogoda, co?
co do wspólnego (bądź nie) spania- a widziałyście takie doczepki do łóżek dla małych niemowląt- to mogłoby robić za dwa w jednym- dziecko prawie w łóżku rodziców, ale na własnej wydzielonej przestrzeni, bezpieczniej, ale w zasięgu ręki. U nas może to okazać się koniecznościąbo sypialnię mamy niewiele większą od naszego łóżka i pełnowymiarowe łóżeeczko dziecięce będzie trudno zmieścić. Osobnego pokoju też w tym mieszkaniu nie wygospodarujemy więc jak Mr or Mrs Bean osiągnie wiek dwóch/ trzech lat trzeba się będzie przeprowadzić.
Pietrucha masz rację co do zarzekania się. Zwłaszcza w przypadku gdy czeka się na pierwsze dziecko i jeszcze się nie wie jak to w praktyce będzie. Takie zarzekanie się rodzi frustracje bo uparcie dąży się do ustalonego wcześniej celu, co na przykład w przypadku danego dziecka ne może się udać." Co ma być, to będzie! Zobaczymy!"- tak chyba lepiej.
Ale pogoda, co?
Ostatnia edycja:
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 20
- Wyświetleń
- 2 tys
- Odpowiedzi
- 3 tys
- Wyświetleń
- 188 tys
- Odpowiedzi
- 0
- Wyświetleń
- 235
Podziel się: