Majandra - tak sobie mysle ze moze jednak powinnas jakos sycic Maciusia warzywkami. Nie wiem czy to sie ma tak samo jak u doroslych ale jedzenie duzej ilosci weglowodanow + tluszczow powoduje powiekszenie apetytu. Wiec moze warto jakos przemycac albo z uporem maniaka dawac dawac i dawac...Stas nie przepadal za kalafiorem i twrogiem a teraz zajada sie ze smakiem. Probuj, moze akurat jutro mu sie odwidzi
reklama
izabela352
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 1 Luty 2007
- Postów
- 2 237
majandra- oj jak ja cie rozumiem kochana :-( piotrus tez tylko by jadl, jadl i jadl. dla porownania dzisiaj wypil 90 ml mleka, zjadl 300 ml grysiku, banana, jablko i kromke chleba. na obiad dwie pelne miseczki makaronu z sosem pomidorowym, potem maly sloik owocow. na kolacje jajko z duzym pomidorem i kromka chleba. do tego 2 tony chrupek kukurydzianych i jak tylko widzial, ze ktos cos je to darl jape! w sumie piotrek je duzo owocow wiec sie tak nie przejmuje, bo w najgorszym wypadku dam mu jablko i jest cisza ale tobie nie wiem co doradzic. powiedz mi jeszcze w jakiej formie probujesz podawac mackowi owoce? moj piotrek np. startego jablka sie nie tknie ale jak mu dam w calosci to mi z reki wyrywa. to samo z bananem. sprobuj moze w ten sposob.
izabela352
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 1 Luty 2007
- Postów
- 2 237
za to piotrek jak widzi jablko to wpada w szal. ostatnio stoczylismy bitwe na ulicy bo na chodniku lezalo na pol zgnite jablko i moj syn uznal, ze chce je zjesc w domu musze je przed nim chowac. a jak zobaczy jakies np. w telewizji to od razu biegnie do kuchni i pokazuje mi gdzie u nas sa owoce.
majandra
Mamusia Maciusia 17/08/07
W każdej postaci próbuję: ze słoiczka, do rączki, w potrawach. Właśnie obrałam mu jabłko, bo próbował wejść na swoje krzesełko mlaszcząc przy tym, i skończyło się na tym, że ja je zjadłam. Tylko jak przemyce owoce to je zje, ale tez nie moga być za bardzo wyczuwalne. Nie przejmuję się tym na razie za bardzo, może mu się zmieni.powiedz mi jeszcze w jakiej formie probujesz podawac mackowi owoce?
izabela352
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 1 Luty 2007
- Postów
- 2 237
wiesz co sobie jeszcze pomyslalam? pamietam jak dawniej karmilas maciusia po trochu a czesto. jak mial dni braku apetytu tez dawalas mu co chwila cos jesc. moze tu jest problem? pisalas kiedys, ze jedno danie to 100g serka i pol kromki chleba. daj mu caly serek i cala kromke. wiem sama po sobie, ze jak sie nie najem to potem chodze i szukam co by tu przegryzc. piotrek je 3 SOLIDNE posilki i 2x owoce i to mu wystarcza. a jak wiesz do chudzinek moje dziecko nie nalezy a co za tym idzie tez potrzebuje duzo jedzenia
AsiaKC
Just mama
- Dołączył(a)
- 21 Maj 2007
- Postów
- 3 717
A suszone? rodzynki, morele, jabłka?W każdej postaci próbuję: ze słoiczka, do rączki, w potrawach. Właśnie obrałam mu jabłko, bo próbował wejść na swoje krzesełko mlaszcząc przy tym, i skończyło się na tym, że ja je zjadłam. Tylko jak przemyce owoce to je zje, ale tez nie moga być za bardzo wyczuwalne. Nie przejmuję się tym na razie za bardzo, może mu się zmieni.
reklama
majandra
Mamusia Maciusia 17/08/07
Izabela, w sumie możesz mieć rację, bo np. dziś chciałam mu dać jogurt z dodatkiem owoców o 9 (o 6:45 wypił 210 ml mleka), a on tylko jedną łyżeczkę zjadł. To dałam mu ten jogurt o 9:45 i zjadł praktycznie wszystko. Czyli wniosek, że może jednak nie był wtedy głodny.
Asia, kiedyś próbowałam dać suszone owoce, nie chciał, niby mogłabym znów zrobić podejście, ale suszone owoce są kaloryczne, a przy jego wadze to raczej niewskazane, co nie znaczy, że od czasu do czasu mogę mu dać odrobinę.
Asia, kiedyś próbowałam dać suszone owoce, nie chciał, niby mogłabym znów zrobić podejście, ale suszone owoce są kaloryczne, a przy jego wadze to raczej niewskazane, co nie znaczy, że od czasu do czasu mogę mu dać odrobinę.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 1
- Wyświetleń
- 2 tys
- Odpowiedzi
- 21
- Wyświetleń
- 30 tys
- Odpowiedzi
- 3
- Wyświetleń
- 5 tys
Podziel się: