reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Nasze zdjęcia

Ostatnio chyba bardziej meskie jest narzekac na wyglad.
Dziewczyny zauwazylam jedna tendencje u Was, zawsze bardzo uogolniacie! Generalizujecie a to jest nie fair.
Kurcze w zyciu nie patrzylam czy ktos jest gruby czy chudy, nie generalizowalam czy przez to jaka ma figure jest smutasem czy radosnikiem... bo to jest, wybaczcie niedorzeczne. Kazdy czlowiek jest piekny, ale i kazdy ma wady mniejsze wieksze i to jest w tym wszystkim piekne. W dobie fotoszopy chyba o tym zapomnielismy.
 
reklama
Yggam - super razem wyglądacie :)


Maadlen - nie wiem dlaczego ale wyobrażałam sobie Ciebie jako brunetkę :D


Żelka - buziak dla Ciebie! :*


Ja za młodu byłam straszną chudziną - jeszcze idąc do liceum, przy wzroście 171 cm ważyłam 45 kilo. Mogłam robić wszystko by przytyć a i tak kilogramów nie przybywało. A dzieciaki strasznie dokuczały. Więc.. nie tylko te większe mają na co narzekać. :)
 
Ostatnio chyba bardziej meskie jest narzekac na wyglad.
Dziewczyny zauwazylam jedna tendencje u Was, zawsze bardzo uogolniacie! Generalizujecie a to jest nie fair.
Kurcze w zyciu nie patrzylam czy ktos jest gruby czy chudy, nie generalizowalam czy przez to jaka ma figure jest smutasem czy radosnikiem... bo to jest, wybaczcie niedorzeczne. Kazdy czlowiek jest piekny, ale i kazdy ma wady mniejsze wieksze i to jest w tym wszystkim piekne. W dobie fotoszopy chyba o tym zapomnielismy.

Żelka zgadzam się z Tobą w 100%. Wielkim szczęściem jest nabycie umiejętności akceptacji i pokochania samej siebie, cały czas się tego uczę... bo nie wygląd, ale nasz jego odbiór odgrywa największą rolę i osoby, które akceptują siebie są uważane za bardziej atrakcyjne dla otoczenia, bo "promienieją";-) tylko, że to nie zawsze jest takie łatwe w dobie dzisiejszego świata.

A co do mężczyzn - kolega męża z pracy ok 44 lat miał przeboje z żoną- taka księżniczka... on tyrał w 2 pracach, a ona znalazła sobie innego i małżeństwo stanęło na skraju....
ale pozbierali się jakoś i od tego czasu on zaczął kompulsywnie o siebie dbac - jadł surowe marchewki w pracy, cwiczenia itd.
Szczytem było to jak przed Wigilią obliczył sobie co zje i ile to będzie miało kalorii, żeby wiedzieć ile przed posiłkiem musi km przebiec i przepłynąć :szok::szok::szok:

dla mnie to już chyba obsesja....:eek:
 
Zelka!! Popieram... Wręcz poczułam się urazona ze skoro jestem chuda to jestem skwaszona i wszystkiego odmawiam :-o no bez jaj... Każdy ma swój metabolizm i raczej to czy jest radosny czy wredny od wagi nie zależy.
 
Nulini szał:-):-) Ale przed także wyglądałaś niczego sobie ;-)
Sama też lepiej się czuję gdy mam mniej kg, choć podobno na twarzy jestem wtedy za chuda :eek:
 
reklama
Do góry