reklama
ionka
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 20 Lipiec 2009
- Postów
- 5 109
poprzestawialiśmy ten pokój znowu, chyba ze 2 godziny nam to zajęło, wypróbowaliśmy wszystkie możliwości i teraz jest nawet ok, ale chyba muszę się przyzwyczaić... 
niby wielka sypialnia, ale całą jedną ścianę zajmuje wbudowana szafa... chciałam łóżeczko przy oknie, to się dowiedziałam, że egoistycznie nie dbam o dziecko
no to teraz my pod oknem, a dziecię na naszym dawnym miejscu...
echhh, niby mamy drugi pokój, ale tam stoi wielkie podwójne łóżko, a M. nie chce zadzwonić do właścicieli, żeby je zabrali, bo możemy go potrzebować...
Tabasia- wiem, że łatwo mówić: nie martw się, no ale skoro dziewczyny mówią, że tak może być, to chyba trzeba zacisnąć zęby...
ja nigdy nie krwawiłam po cytologii...
ale za to raz w chyba 6 miesiący ciąży miałam infekcję i gp dała mi globulki, ja je zasadzilam i rano krew
okazało się, że dała za mocne i mi coś tak wyżarło
teraz z infekcją tylko do polskiego gina 
co do nosidełek i chust... nie jestem fanką ani jednych, ani drugich i na pewno nie kupię, ale dziś widziałam dziecinkę w nosidełku i powiem Wam, że żałośnie to wyglądało :-( biedna zwisała jakoś tak bezwładnie i ta głowka leciała... szok
co do temperamentu dziecięcia, to ogólnie cały dzień jest leniwa, ale zaczyna wieczorem
tak od 21
teraz łomocze mnie jak nakręcona 
Candy- ja różnie prasuję: jakieś koszulki czy koszule M. na prawej, ale już spodnie na lewej

niby wielka sypialnia, ale całą jedną ścianę zajmuje wbudowana szafa... chciałam łóżeczko przy oknie, to się dowiedziałam, że egoistycznie nie dbam o dziecko

echhh, niby mamy drugi pokój, ale tam stoi wielkie podwójne łóżko, a M. nie chce zadzwonić do właścicieli, żeby je zabrali, bo możemy go potrzebować...

Tabasia- wiem, że łatwo mówić: nie martw się, no ale skoro dziewczyny mówią, że tak może być, to chyba trzeba zacisnąć zęby...
ja nigdy nie krwawiłam po cytologii...
ale za to raz w chyba 6 miesiący ciąży miałam infekcję i gp dała mi globulki, ja je zasadzilam i rano krew



co do nosidełek i chust... nie jestem fanką ani jednych, ani drugich i na pewno nie kupię, ale dziś widziałam dziecinkę w nosidełku i powiem Wam, że żałośnie to wyglądało :-( biedna zwisała jakoś tak bezwładnie i ta głowka leciała... szok

co do temperamentu dziecięcia, to ogólnie cały dzień jest leniwa, ale zaczyna wieczorem



Candy- ja różnie prasuję: jakieś koszulki czy koszule M. na prawej, ale już spodnie na lewej

Kurcze a Wy znowu z tym prasowaniem
Ja mam taka alergie na zelazko ze pewnie jak uprałam ubranka to pewnie juz zostana nieuprasowane 
Ale swoich nie prasuje jak nie musze to przynajmniej bedzie widac czyje dziecko jak tez w pomietych wystapi hehe;-)


Ale swoich nie prasuje jak nie musze to przynajmniej bedzie widac czyje dziecko jak tez w pomietych wystapi hehe;-)
AniaSkrzat1
Fanka BB :)
Kurcze a Wy znowu z tym prasowaniemJa mam taka alergie na zelazko ze pewnie jak uprałam ubranka to pewnie juz zostana nieuprasowane
Ale swoich nie prasuje jak nie musze to przynajmniej bedzie widac czyje dziecko jak tez w pomietych wystapi hehe;-)
koza Ty leniuchu






No i se poradze-uprasuje tak z grubsza hehe No przecie odleżyny sie dziecku nie zrobia- niech się hartuje bo życie nie jest łatwekoza Ty leniuchunormalnie nie wyrobie z Toba ha ha ha,ja dla siebie na zas nie prasuje..tylko wkładam do szafki a jak potrzebuje konkretną rzecz założyć to wtedy żelazkiem przelece
ale dla dzidziorka się zmusiłam, nawet nie ze wzgledów estetycznych, ale gdzieś wyczytałam że jak dziecko na poczatku duzo leży w łóżeczku to od pogniecionych ciuchów mogą się jakieś odgniotki na skórze porobić, a ja panikara jestem więc tak zapobiegawczo ( ile w tym, prawdy to nie wiadomo)
jak byś bliżej mieszkała to bym ci pomogła ale do Wrocławia to kawał drogi, więc radz se Kobito sama
![]()

A ja chyba nabrałam takiej awersji do prasowania bo codziennie musiałam do pracy kubrak prasowac- koszula i spodnie z kantem. Dlatego po pracy jak zrzucam te wszystkie koszule, kanty, krawaty itp to dla rownowagi w pomietym chodze a co!

AniaSkrzat1
Fanka BB :)
ja oczywiście nie zamierzam cały czas prasować bo bym chyba zwariowała,ale na poczatku się trochę przemęcze
bez kitu jedna ze styczniówek urodziła dzidzioła- prawie 5 kg i 64cm...szacuneczek i do tego jeszcze SN...szok

bez kitu jedna ze styczniówek urodziła dzidzioła- prawie 5 kg i 64cm...szacuneczek i do tego jeszcze SN...szok
Bosze jak ona takiego byka wycisneła??ja oczywiście nie zamierzam cały czas prasować bo bym chyba zwariowała,ale na poczatku się trochę przemęcze
bez kitu jedna ze styczniówek urodziła dzidzioła- prawie 5 kg i 64cm...szacuneczek i do tego jeszcze SN...szok

reklama
AniaSkrzat1
Fanka BB :)
Jak to zobaczyłam to tez się przeraziłam bo mój Kubek to do najmniejszych nie należy tydzień temu ważył 2050kg jak dojdzie do 4kg to ja chce CCBosze jak ona takiego byka wycisneła??jak moja Hanka wpadnie na pomysł żeby tak nabrac masy to zaciskam nogi i ni huhu Niech małz wtedy rodzi- on jest wiekszy to bedzie sprawiedliwie.

spadam do wyra,bo mój slubny cuś bezemnie spać dziś nie może, i co jakis czas zyrka na mnie błagalnym wzrokiem...ciekawe co ten zbój chce...no ale zlituje sie nad nim, niech zna mą dobroć
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 11
- Wyświetleń
- 4 tys
- Odpowiedzi
- 4
- Wyświetleń
- 728
- Odpowiedzi
- 24
- Wyświetleń
- 5 tys
- Odpowiedzi
- 18
- Wyświetleń
- 1 tys
Podziel się: