reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Mamy plus 40

Lekarka powiedziała, że ryzyko jest tak duże, że bliskie pewności. U nas w rodzinie nigdy nie było przypadków tak chorych dzieci. Nie palimy, nie pijemy alkoholu, nie mówiąc już o narkotykach- te czynniki mogą wywoływać takie mutacje. Jest nam przykro, że mamy takiego pecha. Ciężka droga przez in vitro a teraz takie coś. Nie wyobrażam sobie urodzić dziecka, które umrze zaraz po porodzie lub w ciągu kilku miesięcy ( takie dzieci często są podłączone do aparatury,odżywiane przez rurkę, głęboko upośledzone i niepełnosprawne, z licznymi wadami)- będę miała traumę do końca życia.
 
reklama
Lekarka powiedziała, że ryzyko jest tak duże, że bliskie pewności. U nas w rodzinie nigdy nie było przypadków tak chorych dzieci. Nie palimy, nie pijemy alkoholu, nie mówiąc już o narkotykach- te czynniki mogą wywoływać takie mutacje. Jest nam przykro, że mamy takiego pecha. Ciężka droga przez in vitro a teraz takie coś. Nie wyobrażam sobie urodzić dziecka, które umrze zaraz po porodzie lub w ciągu kilku miesięcy ( takie dzieci często są podłączone do aparatury,odżywiane przez rurkę, głęboko upośledzone i niepełnosprawne, z licznymi wadami)- będę miała traumę do końca życia.
 
Lekarka powiedziała, że ryzyko jest tak duże, że bliskie pewności. U nas w rodzinie nigdy nie było przypadków tak chorych dzieci. Nie palimy, nie pijemy alkoholu, nie mówiąc już o narkotykach- te czynniki mogą wywoływać takie mutacje. Jest nam przykro, że mamy takiego pecha. Ciężka droga przez in vitro a teraz takie coś. Nie wyobrażam sobie urodzić dziecka, które umrze zaraz po porodzie lub w ciągu kilku miesięcy ( takie dzieci często są podłączone do aparatury,odżywiane przez rurkę, głęboko upośledzone i niepełnosprawne, z licznymi wadami)- będę miała traumę do końca życia.

Na IG jest profil "wyjatkowa.hania" - Iwona Celary - możesz do niej napisać bo wiem, że mocno wspiera inne mamy, które miały/mają dzieci z tym zespołem 😪

Bardzo mi przykro, że Cie to spotkało. Pamiętaj, że terminacja to nic złego. Masz prawo do swojej decyzji w zgodzie ze sobą.

Przytulam mocno ❤️
 
Na IG jest profil "wyjatkowa.hania" - Iwona Celary - możesz do niej napisać bo wiem, że mocno wspiera inne mamy, które miały/mają dzieci z tym zespołem 😪

Bardzo mi przykro, że Cie to spotkało. Pamiętaj, że terminacja to nic złego. Masz prawo do swojej decyzji w zgodzie ze sobą.

Przytulam mocno
 
Oglądałam w internecie reportaż o tej Hani. Podziwiam jej mamę za taki trud. Ja osobiście nie miałabym tyle siły i nie zdecydowałabym się na urodzenie dziecka, jeśli to się potwierdzi. Powoływanie na świat tak chorej istoty jest niehumanitarne, niepotrzebne cierpienie dla dziecka i rodziców.- śmierć i tak przyjdzie więc to nie jest normalne życie. Dużo takich ciąż zresztą kończy się samiostnym poronieniem.
 
Cześć Dziewczyny, u mnie

Cześć. Robiliśmy kariotypy i wyszły prawidłowe. Dostałam dzisiaj wynik Nifty i niestety mam bardzo wysokie ryzyko zespołu Edwardsa 85%- wada letalna, śmiertelna, więc tragedia. W przyszłym tygodniu idę do szpitala na amniopunkcję. Pappa też wyszla tragicznie, ryzyko Edwardsa 1:4. Z tego co lekarka mi mówiła, to doszło do przypadkowej mutacji- więc prawidłowe kariotypy niestety nie są gwarancją. Czekam na amniopunkcję- ona da wynik 99%. Generalnie jestem załamana.
Sprasznie mi przykro, nawet nie wiem co napisać, żeby Cię pocieszyć. Co to za niesprawiedliwość. Sama się teraz wystraszyłam, jestem na etapie badań przygotowujących do in vitro i teraz jestem pełna obaw. Bardzo Ci współczuję, nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego przez co przechodzisz. Ściskam mocno i życzę Ci dużo siły, serce pęka 😢😢
 
Jest to bardzo trudne psychicznie, bo już byliśmy szczęśliwi, że w końcu in vitro się udało a tu takie nieszczęście, coś czego się w ogóle nie spodziewaliśmy...
Sprasznie mi przykro, nawet nie wiem co napisać, żeby Cię pocieszyć. Co to za niesprawiedliwość. Sama się teraz wystraszyłam, jestem na etapie badań przygotowujących do in vitro i teraz jestem pełna obaw. Bardzo Ci współczuję, nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego przez co przechodzisz. Ściskam mocno i życzę Ci dużo siły, serce pęka
 
Nie znam Cię a tak głęboko przeżywam to co Cię spotkało, popłakałam się, gdy mówiłam o tym Mężowi. Bardzo Ci współczuję. Również nie byłabym w stanie urodzić tak chorego dziecka.
 
reklama
Nie znam Cię a tak głęboko przeżywam to co Cię spotkało, popłakałam się, gdy mówiłam o tym Mężowi. Bardzo Ci współczuję. Również nie byłabym w stanie urodzić tak chorego dziecka.
Bardzo dziękuję Ci za wsparcie i zrozumienie. Jest to bardzo ciężkie psychicznie, ale niestety nic nie mogę zrobić, by to odwrócić. Mogę jedynie zaoszczędzić tej istocie i sobie dalszego cierpienia. Taki los. Choroba, która zdarza się raz na 6000/8000 przypadków. Mam jeszcze szansę 2%, że choroba się nie potwierdzi, ale to szansa prawie zerowa. Po amniopunkcji wszystko będzie jasne.
 
reklama
Do góry