reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, niech te Święta będą chwilą wytchnienia i zanurzenia się w tym, co naprawdę ważne. Zatrzymajcie się na moment, poczujcie zapach choinki, smak ulubionych potraw i ciepło płynące od bliskich. 🌟 Życzę Wam Świąt pełnych obecności – bez pośpiechu, bez oczekiwań, za to z wdzięcznością za te małe, piękne chwile. Niech Wasze serca napełni spokój, a Nowy Rok przyniesie harmonię, radość i mnóstwo okazji do bycia tu i teraz. ❤️ Wesołych, spokojnych Świąt!
reklama

.:. Mamusie marzec 2014 .:.

farfalla88 ja też nie wiem jak sobie poradzę, ale chyba my kobiety mamy cos takiego jak instynkt macierzyński :) staram się nie zamartwiać na zapas bo to nic nie pomoże, jakoś damy radę! moje kuzynki dały rade z pierwszymi dzieciakami to ja tez dam czemu nie. Wszystko wyjdzie w praniu.. jak to się mówi.
 
reklama
farfalla to zupelnie normalne zachowanie na poczatku;-) i przy pierwszym dzieciaczku- dasz rady
tu Ci doradza dziewczyny i powoli sie wdrozysz- bedzie dobrze:-)
 
farfalla dobrze ewula radzi...ja dodam od siebie za przy pierwszym dziecku tez sie balam,pierwszy raz jak malego przebieralam trzesly mi sie rece,bo to taka mala kruszynka byla...Ale po tygodniu dawalam sobie juz plynnie rade...Te matczynne umiejetnosci ujawniaja sie po porodzie,my mamy to we krwi....

A ciuszkow nie trzeba tak duzo kupowac,pare spiochow,kilka bodow....dlatego ze dziecko w ciagu miesiaca wyrasta z tego i trzeba kupic wieksze....Ja polowy nie uzylam...
 
farfalla to normalne że sie martwisz, w końcu tyle nowych wyzwań, ale uwierz wszytko będzie dobrze. Każda z nas ma instynkt który pomaga w opiece nad dzieckiem i naturalnie wiemy co dla niego dobre, do tego dobra książka (np "Pierwszy rok życia dziecka") i bedzie dobrze. Początki bywają stresujące ale z kazdym dniem będzie łatwiej i pewności siebie więcej. :tak:
Zakupami się tak nie martw bo dziecko w brew pozorom ogromu gadżetów nie potrzebuje. Myśmy nowego dla córki chyba nic nie mieli :-D rzeczy albo dostaliśmy po dzieciach znajomych albo kupowałam na tablica.pl - to naprawdę duża oszczedność. Od tego jest forum żeby zadawac pytania, masz jeszcze tyle czasu że wszystkie wątpliwości rozwiejesz ;-)


A ja wczoraj byłam na usg i widziałam bąbelki :happy2: serduszka pięknie biły, ciąża 2 owodniowa, 2 kosmówkowa, ciesze się, bo to ta najbezpieczniejsza i najmniejsze prawdopodobieństwo komplikacji...
 
Julianna - Grauluję pięknie rowijających się maluszków. :)

Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi. Dzisiaj mam chyba taki dzień, że zwaliło mi się to wszystko na głowę i czuję się bezradna. Jakoś muszę dać radę... Włączę sobie do oglądania jakiś film, żeby się nie zamartwiać. Zajrzę po seansie :)
 
Julianna - bardzo się cieszę że u Twoich Skarbków wszystko dobrze. Super wiadomość. Trzymamy za Was kciuki i za wszystkie pozostałe dzidziulki też :-)
Ja w końcu podniosłam się z łózka i nawet już zupę grzybową ugotowałam i zjadłam. Zaczynam robić porządki.

Miłego dnia.
 
ja mam w millenium- sama przez neta też nie mogę nadpłacic kapitału, trzeba iść do banku i owiedzieć, ze chce się sam kapitał spłacić...warto popytać o tak użo lepiej wychodzi

Tehawanka- teraz to Ty się troszkę oszczędzaj

we wtorek wyjeżdzamy do teściow do wadowic, trochę boję się drogi bo to ponad 5 godzin a mnie te mdłości męczą nadal...
w planach mieliśmy mały wypad w góry ale teraz chyba odpada

na dworze nied a sie siedziec 29stopni, duszno strasznie
Nas ostrzegano przed komercyjnymi bankami. Nic w nich nie załatwisz,a szkoda:zawstydzona/y:
Violet85- niestety tak jest prosiłam o pomoc ale on potrafi się tylko chwalić tym że znowu będzie tata a jeśli chodzi o jakąkolwiek pomoc z jego strony nie mogę liczyć np. dzisiaj poprosiłam go żeby ostrugał ziemniaki na obiad bo ja robiłam wiele innych rzeczy a on na to że jest zmęczony jak spał do 9 weekendy ma wolne i zawsze mi tłumaczy że on wtedy nic robić nie będzie wiec na nic moje prośby czy krzyki a ja staram się robić to co do tej pory robiłam choć teraz mi jest ciężko bola mnie plecy brzuszek już mam nawet spory przykro mi jest zresztą wcześniej też żadnej pomocy nie miała :no: nic się nie da zrobić z takim typem faceta:-(

Kobieto a pracujesz, jak tak to powiedz mu, że ty też masz wolne i jak chce jeść niech sam sobie zrobi. Koleżanka miała podobna sytuacje to przy jego rodzinie go ośmieszyła (powiedziała ciotka że on to tylko się chwali a nic nie robi, nawet z dzieckiem na spacer nie pójdzie) Wiesz że to pomogło, w nocy zaczął wstawać do dzieci i pomagać przy nich za dnia. Ja nie pracuję ale mąż mi zawsze z obiadem pomaga, a nawet sprzątać:-D
Farfala spokojnie każda z nas się bała za pierwszym razem
Julianna super, ale się cieszę:-D
 
reklama
Hej hej... własnie dostałam się do kompa ale za żadne skarby waszych wypocin nie doczytam...:no:
U mnie dziś piękna deszczowa pogoda w nocy mieliśmy burzę i mega pioruny, łącznie z brakiem światła i ogromną ulewą... :tak: się doczekałam.
Na obiadek dziś sieknęłam spaghetti Boszzzz ale się najadłam... ale pyszne było.... Mam kochanego mężulka poodkurzał domek i pojechał na mopie...więc idę dziewczynki leżec...MIŁEGO WEEKENDU DLA WAS I DLA MALUSZKÓW:tak:
 
Do góry