Hej Dziewczynki!
Wczoraj zaliczyliśmy dni otwarte w Ujastku, a dzisiaj rano pobranie krwi do badań.
Jak dla mnie RE WE LA CJA!!!
Na początku przestraszyłam się kolejki, baardzo długa pełna emerytów, ale dwie zwinne babeczki tak szybko obsługiwały, że nie czekałam dłużej niż 5minut, czyli znacznie krócej niż w Siemiradzkim, gdzie nawet za kasę można długo czekać, bo nie ma obsługi do pobrania, albo gabinet zajęty.
Poza tym nikt tu nie komentował, że badania na NFZ, a wielokrotnie słyszałam w S. jak się odstrasza klientów, którzy nie przynoszą gotówki.
Cała reszta podoba nam się jeszcze bardziej. Za poród rodzinny nie płaci się NIC, a sale wszystkie dwuosobowe, czyściutkie i świeże, każdy z łazienką i bezpośrednim przejściem do sali porodowej.
Decyzja zapadła, rodzimy w Ujastku.
Od kilku dni mam regularne skurcze, po kilkadziesiąt dziennie (i nocą), wyszły na poniedziałkowym KTG, ale szyjka nadal trzyma, więc kolejne KTG za tydzień, a tymczasem codzienne spacerki, a od przyszłego tyg. może jakiś seksik:-)
Walizka spakowana, ciąża donoszona, jeszcze tylko we wtorek wynik na GBS,
wciąż zastanawiam się nad zrobieniem CMV, Powiedzcie Kochane, czy Powtarzałyście CMV?
Co do wymiarów, to brzuszek -96cm, ale wygląda na więcej, może dlatego, że tylko 157wzrostu, a stopa rozm. 35 i ogromny problem z zakupem obuwia