reklama
E
Eirema
Gość
Wróć.
Sorry Anbar.
Pomyliłam się, obwód główki 38 cm, ale Leosia badało 2 pediatrów, bo chciałam skonsultować kwestię żywienia małego, i 2 pediatrów wpisało w polu ciemiączko 5x5.
7 grudnia miał 4x4, więc mu "urosło" 1 cm......może u nas liczą jakoś inaczej?
Nie wiem........
Zresztą pediatra polecił takie żywienie że teraz zmagamy się z zatwardzeniem u Leosia, w nocy poszła kupka konsystencji modeliny, twarda jak cholera, w dodatku musiało mu coś pęknąć od parcia bo było troszkę krwi na pieluszce :-(
Czy któraś mama ma jakieś sposoby na takie dolegliwości?
Kupiłam czoki glicerynowe, ale nie chcę mu za bardzo dawać, dopijam go herbatką i wodą, masuję brzuszek.......i nie wiem co dalej.
Sorry Anbar.
Pomyliłam się, obwód główki 38 cm, ale Leosia badało 2 pediatrów, bo chciałam skonsultować kwestię żywienia małego, i 2 pediatrów wpisało w polu ciemiączko 5x5.
7 grudnia miał 4x4, więc mu "urosło" 1 cm......może u nas liczą jakoś inaczej?
Nie wiem........
Zresztą pediatra polecił takie żywienie że teraz zmagamy się z zatwardzeniem u Leosia, w nocy poszła kupka konsystencji modeliny, twarda jak cholera, w dodatku musiało mu coś pęknąć od parcia bo było troszkę krwi na pieluszce :-(
Czy któraś mama ma jakieś sposoby na takie dolegliwości?
Kupiłam czoki glicerynowe, ale nie chcę mu za bardzo dawać, dopijam go herbatką i wodą, masuję brzuszek.......i nie wiem co dalej.
Na zatwardzenie nie pomogę, bo na szczęście nie mamy tego problemu. Ale bym to zgłosiła pediatrze, bo u takiego maleństwa zatwardzenie to poważna sprawa.
W sprawie ciemiączka, nie wiem... 5 cm to dużo, a przede wszystkim ono nie powinno rosnąć tylko maleć. Mimo wszystko wydaje mi się, ze to jakis inny sposób liczenia, bo inaczej to faktycznie wychodzi, ze to prawie cala główka. Ale zamiast się martwić, możesz sama delikatnie zbadać wielkość ciemiączka. A poza tym małe ciemiączko wcale nie jest dobre, bo chodzi o rozwój mózgu. Jak jest za małe albo za szybko zarośnie, może dojść do poważnych powikłań w rozwoju mózgu i funkcji bezpośrednio z tym powiązanych.
W sprawie ciemiączka, nie wiem... 5 cm to dużo, a przede wszystkim ono nie powinno rosnąć tylko maleć. Mimo wszystko wydaje mi się, ze to jakis inny sposób liczenia, bo inaczej to faktycznie wychodzi, ze to prawie cala główka. Ale zamiast się martwić, możesz sama delikatnie zbadać wielkość ciemiączka. A poza tym małe ciemiączko wcale nie jest dobre, bo chodzi o rozwój mózgu. Jak jest za małe albo za szybko zarośnie, może dojść do poważnych powikłań w rozwoju mózgu i funkcji bezpośrednio z tym powiązanych.
Amerie - na tej stronie forum https://www.babyboom.pl/forum/dziec...woj-majowych-dzieciaczkow-39234/index257.html jest dziewczyna, której Maluch miał tak samo duże ciemiączko i pediatra jej mówiła, że wszystko ok. Poza tym przeczytałam, że ciemiączko może również rosnąć, bo główki dzieciaczkom często szybko rosną. Nie martw się niczym - na pewno wszystko ok.
Wróć.
Sorry Anbar.
Pomyliłam się, obwód główki 38 cm, ale Leosia badało 2 pediatrów, bo chciałam skonsultować kwestię żywienia małego, i 2 pediatrów wpisało w polu ciemiączko 5x5.
7 grudnia miał 4x4, więc mu "urosło" 1 cm......może u nas liczą jakoś inaczej?
Nie wiem........
Zresztą pediatra polecił takie żywienie że teraz zmagamy się z zatwardzeniem u Leosia, w nocy poszła kupka konsystencji modeliny, twarda jak cholera, w dodatku musiało mu coś pęknąć od parcia bo było troszkę krwi na pieluszce :-(
Czy któraś mama ma jakieś sposoby na takie dolegliwości?
Kupiłam czoki glicerynowe, ale nie chcę mu za bardzo dawać, dopijam go herbatką i wodą, masuję brzuszek.......i nie wiem co dalej.
Amerie moj syn mial 4X4 ciemiaczko i bylo wszystko ok, nie martw sie kazde dziecko jest inne teraz moja corcia ma malutkie ciemiaczko
Elzu
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 28 Luty 2010
- Postów
- 2 599
Agusiar, Julek sie prezy i poplakuje i czesto przy tym robi sie czerwony i puszcza bąki wiec podejrzewam, ze to cos zwiazanego z trawieniem.. ale nie jestem pewna, nie wiem czy to zrywanie Lilki to takie samo..
Jakie najdluzsze mialyscuie przerwy w karmieniu nocnym (przy karmieniu cyckiem)? Bo Julek ostatnio 2 noce spal cale 7h, a wczoraj i dzis az 9h i go nie wybudzilam.. w dzien je zwykle co 2-2,5h. Czy myslicie ze powinnam go zbudzic?
Jakie najdluzsze mialyscuie przerwy w karmieniu nocnym (przy karmieniu cyckiem)? Bo Julek ostatnio 2 noce spal cale 7h, a wczoraj i dzis az 9h i go nie wybudzilam.. w dzien je zwykle co 2-2,5h. Czy myslicie ze powinnam go zbudzic?
reklama
Moja mała ma czasem i ok 5,5 h przerwy w jedzeniu jak śpi,normalnie karmię co 1,5-2,5h,nie ma reguły na mojego małego głodomorka. A ostatnie 3 noce to od 23 do 3 co godzinę ją karmiłam bo się dopominała. Nie wiem czy to właściwe,czy była to potrzeba ssania lub bliskości,ale smoczek nie pomagał,wystwaiała języczek,otwierała szeroko buzie i płakała,jak dałam palca swojego zgiętego jej pod buzię to zaczynała ssać,a jak przytulałam to od razu buźka w kierunku cycka się kierowała czyli wszelkie znaki wskazywały na głód. Jadła tradycyjnie 10 min z jednej piersi,kilka minut przerwy i ok 5 min z drugiej. Ok godz przerwy i znów to samo. I tak 4 razy ten sam schemat przez ostatnie 3 noce. Już się zaczynam martwić czy aby z moim pokarmem jest wszystko ok,skoro ona się nie najada.W dzień też ssie 10 min jedna pierś i potem ok 5 min drugą ale ma znacznie dłuższe przerwy między karmieniami. TŻ już panika,że może trzeba w nocy jej mm zapodać,ale ja wolę tego uniknąć. Poczekam kilka nocy i zobaczę rozwój sytuacji.
Podziel się: