reklama
tak trzeba ;-) nawet lekarze mówią że nastawienie jest ważne
dwa miesiące temu to się na chwilę załamałam, bardzo się bałam że stracę dziecko, ale potem leżałam i myślałam "kolejny dzień nadal jestem w ciąży :-)" i tak mijały tygodnie i robiło się coraz bezpieczniej
a teraz nawet jeśli bym już rodziła to przynajmniej jest szansa że dziecko będzie mniej więcej zdrowe a na początku nie było szansy by przeżyło, a jest szansa że donoszę
wiesz wczoraj wyszłam z domu, jechałam na kontrolę, patrzę a tu bzy już kwitną i tak mi się weselej zrobiło, chociaż przegapiłam wiosnę, bo już prawie lato jest
czas działa na naszą korzyść
dwa miesiące temu to się na chwilę załamałam, bardzo się bałam że stracę dziecko, ale potem leżałam i myślałam "kolejny dzień nadal jestem w ciąży :-)" i tak mijały tygodnie i robiło się coraz bezpieczniej
a teraz nawet jeśli bym już rodziła to przynajmniej jest szansa że dziecko będzie mniej więcej zdrowe a na początku nie było szansy by przeżyło, a jest szansa że donoszę
wiesz wczoraj wyszłam z domu, jechałam na kontrolę, patrzę a tu bzy już kwitną i tak mi się weselej zrobiło, chociaż przegapiłam wiosnę, bo już prawie lato jest
czas działa na naszą korzyść
własnie odbrąłam wyniki kolejnego holtera nadal 11 800, ja juz mam tego dość Dziewczyny- liczyłam , zę i tym razem bedzie mniej o co najmniej 2000 tys, po takich wynikach trace nadzieję.............................jest mi dzisiaj mega żle, tak się boje ,ze mi to nie minie...............jedyne co dobre w tym wsyztskim ,ze mi się liczba par zmniejszyła z 21 na 7 ..........ach......................załamana jestem..........
suzou przykro mi, że wyniki ci wyszły nie za dobre
powiedz co na to lekarz? w sumie już niewiele ci zostało, nie chce skracać ci ciąży?
musisz myśleć pozytywnie i dbać o siebie, a wszystko się ułoży, pamiętaj każdy dzień przybliża cie do tulenia dzidziusia
trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki
powiedz co na to lekarz? w sumie już niewiele ci zostało, nie chce skracać ci ciąży?
musisz myśleć pozytywnie i dbać o siebie, a wszystko się ułoży, pamiętaj każdy dzień przybliża cie do tulenia dzidziusia
trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki
Do KArdiologa idę dzisiaj na 16 40, póki co napisąla mi że mam powoli odstawiać isoptin, bo nic nie daje- ja jej to miłam 3 temu, ale mnie ine suchała i niepotrzebnie faszerowalam tym świeństwem Liliankę- ciekawe co mi dzisiaj powie, czy mma już nic nie brac czy mi zapisze inny lek- ale inne leki są bardziej szkodliwe dla niuni- nie wiem już sama.Poza tym musze z nia wkoncu pogadac o porodzie. Zaczłęam 36 tydzień więć czas najwyższy........
Jutro zadzwonie do swojego drugiego kardiologa i tez zobaczymy co on powie...
13 idę do swojej ginki- i mam nadzieję, ze już zapadnie konkretna decyzja.
?Ja się boje i cesarki i porodu naturalnego.....gdybym miała pwnośc ,ze mi się nie pogorszy po sn to wolałabym sn niż cc...
Nastrój cąły czas śrwedni- móię sobie, ze dobrze,że się nie pogorszyło- jak wtedy bym się czuła.......................
Jutro zadzwonie do swojego drugiego kardiologa i tez zobaczymy co on powie...
13 idę do swojej ginki- i mam nadzieję, ze już zapadnie konkretna decyzja.
?Ja się boje i cesarki i porodu naturalnego.....gdybym miała pwnośc ,ze mi się nie pogorszy po sn to wolałabym sn niż cc...
Nastrój cąły czas śrwedni- móię sobie, ze dobrze,że się nie pogorszyło- jak wtedy bym się czuła.......................
hej :-)
ja tez mam takie kolatanie serca. zaczelo sie jakos w 26 tc i najpierw kojarzylam to ze wzrostem cisnienia ktore mnie meczylo ok. 10 rano codziennie ale w niedziele (akurat bylam w szpitalu na patologii ciazy) dopadlo mnie to kolatanie wieczorem - polozna zmierzyla mi cisnienie i okazalo sie ze jest normalne. zlecili mi EKG i okazalo sie ze jest OK. nawet nie wiem co zalecili w wypisie a dopiero dzis wyszlam ze szpitala...
mama (jest pod opieka kardiologa) poradzila mi wlasnie tego holtera - pojde bo przede mna jeszcze 3 miesiace. koszt takiej przyjemnosci to 100 zl. wiec nawet jak sie dzieki ciazy na refundowane badanko nie wcisne to jakos ta 100 wyskrobie - w koncu za lezenie w szpitalu jakis grosz na konto wpadnie ;-)
ja tez mam takie kolatanie serca. zaczelo sie jakos w 26 tc i najpierw kojarzylam to ze wzrostem cisnienia ktore mnie meczylo ok. 10 rano codziennie ale w niedziele (akurat bylam w szpitalu na patologii ciazy) dopadlo mnie to kolatanie wieczorem - polozna zmierzyla mi cisnienie i okazalo sie ze jest normalne. zlecili mi EKG i okazalo sie ze jest OK. nawet nie wiem co zalecili w wypisie a dopiero dzis wyszlam ze szpitala...
mama (jest pod opieka kardiologa) poradzila mi wlasnie tego holtera - pojde bo przede mna jeszcze 3 miesiace. koszt takiej przyjemnosci to 100 zl. wiec nawet jak sie dzieki ciazy na refundowane badanko nie wcisne to jakos ta 100 wyskrobie - w koncu za lezenie w szpitalu jakis grosz na konto wpadnie ;-)
reklama
Ja na początku ciąży też miałam notoryczne kołatania serca. Trwało kilkanaście sekund i powtarzało się też kilka razy dziennie. Bardzo się tym denerwowałam bo nigdy czegoś takiego wcześniej nie miałam. Lekarz kazał i obserwować i łykać magnez.
Od 3 mc jestem na zwolnieniu i kołatanie przeszło jak ręką odjął. Wyszło na to że mój organizm nie wytrzymywał po prostu nerwowej pracy. U mnie były to nerwy, ale przyczyny mogą być też inne jak np. tarczyca. Nasz organizm też w ten sposób może reagować na większe zapotrzebowanie na krew ( dla nas i dla maleństwa).
Od 3 mc jestem na zwolnieniu i kołatanie przeszło jak ręką odjął. Wyszło na to że mój organizm nie wytrzymywał po prostu nerwowej pracy. U mnie były to nerwy, ale przyczyny mogą być też inne jak np. tarczyca. Nasz organizm też w ten sposób może reagować na większe zapotrzebowanie na krew ( dla nas i dla maleństwa).
Podziel się: