abejka, no nie wiem co mam powiedzieć, przykra sprawa. :-( tulę bardzo mocno i posyłam duuużo pozytywnych fluidkówpoza tym, nie musisz przepraszać, że piszesz o przykrych sprawach- jesteśmy przecież wszystkie kumpelami, no nie
reklama
K
kasiulka0901
Gość
abeja trzymaj się na peno tyle przykrych spra nie ułatwia. Mam nadzieję,że szyko się wszystko unormuje.
tika super wieści:-)
my na szczepieniu byliśmy w poniedziałek. Na przyszły miesiąc wypadałoby szczepienie świnka-różyczka-odra (MMR skojarzona).
My mamy stracha przed tą szczepionką (za dużo się naczytaliśmy). Pielęgniarka powiedziała,że szczepić nie musimy w przyszłym miesiącu, możemy się spotkać z lekarzem i dostać odrębne szczepionki, pojedyncze ufff nieźle nam ulżyło.
tika super wieści:-)
my na szczepieniu byliśmy w poniedziałek. Na przyszły miesiąc wypadałoby szczepienie świnka-różyczka-odra (MMR skojarzona).
My mamy stracha przed tą szczepionką (za dużo się naczytaliśmy). Pielęgniarka powiedziała,że szczepić nie musimy w przyszłym miesiącu, możemy się spotkać z lekarzem i dostać odrębne szczepionki, pojedyncze ufff nieźle nam ulżyło.
my na szczepieniu byliśmy w poniedziałek. Na przyszły miesiąc wypadałoby szczepienie świnka-różyczka-odra (MMR skojarzona).
My mamy stracha przed tą szczepionką (za dużo się naczytaliśmy). Pielęgniarka powiedziała,że szczepić nie musimy w przyszłym miesiącu, możemy się spotkać z lekarzem i dostać odrębne szczepionki, pojedyncze ufff nieźle nam ulżyło.
Hej Kasiulka, dlaczego sie boisz tej szczepionki?? My z Mala wlasnie wrocilysmy ze szczepienia, dostala wlasnie skojarzona. I jak na razie slodko spi
K
kasiulka0901
Gość
szczepionka skojarzona MMR może powodować zaburzenia pracy układu pokarmowego, autyzm, uszkodzić system nerwowy i powodować inne zaburzenia.Hej Kasiulka, dlaczego sie boisz tej szczepionki?? My z Mala wlasnie wrocilysmy ze szczepienia, dostala wlasnie skojarzona. I jak na razie slodko spi
U mnie po MMR dużo lepiej niż po tej skojarzonej co się 4 razy bierze
Po MMR nic nie zauważył że był szczepiony, latał, chichotał i nic nie marudził, żadnych gorączek, spał normalnie całą noc.
A zawsze po szczepieniach był marudny kilka dni
Także nie ma co się bać
Po MMR nic nie zauważył że był szczepiony, latał, chichotał i nic nie marudził, żadnych gorączek, spał normalnie całą noc.
A zawsze po szczepieniach był marudny kilka dni
Także nie ma co się bać
tika super wiadomosci lekarz na pewno mowil to na wyrost jak to zwykle lekarze. Skoro nie ma zadnych objawow do tej pory to na pewno nie bedzie mial. Bardzo sie ciesze.
Abejka trzymam kciuki zeby wszystko dobrze poszlo na pewno sie ulozy. Bardzo dobrze cie rozumiem bo moj Hubcio tez od marca idzie do przedszkola bo nie mam wyjscia i tez bardzo sie tego obawiam ale co zrobic.:-(
Abejka trzymam kciuki zeby wszystko dobrze poszlo na pewno sie ulozy. Bardzo dobrze cie rozumiem bo moj Hubcio tez od marca idzie do przedszkola bo nie mam wyjscia i tez bardzo sie tego obawiam ale co zrobic.:-(
Ewcia ... to okres przejściowy, a takowe naszczęście mijają ... niewiem po ile chodzi żłób, ale kumpela w necie wygrzebała jakąś stronę z opiekunkami i wcale zaś tak dużo nie biorą (niektóre oczywiście), choć sama to bym jakoś ostrożnie do obcej baby podeszła, więc w takiej sytuacji to może ten źłób wcale nie jest takim złym rozwiązaniem
A co do wypłat Marcina .... to może warto Prezesunia postraszyć założeniem sprawy w sądzie ... powiedzieć mu, że zapłaci zaległe wynagrodzenia wraz z odsetkami i pokryje koszty sądowe ... bo przecież sprawa jest oczywista ... no i pamiętaj, że pracownik składający pozew do sądu pracy nie płaci ani grosza. Niewypłacanie wynagrodzeń w terminie jest też podstawą do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia, ale u sportowców to chyba nie tak lekko ze zmianą pracy
Trzymajcie się cieplutko
Ewcia Spotkała was przykra sprawa. Ale to co pisze Mariola jest dobrą radą i może warto spróbować tak postąpić z tym Prezesuniem. Jeśli chodzi o wykończenie mieszkania to faktycznie ono najdłużej zawsze trwa, ale w końcu się skończy i będziecie mogli się przeprowadzić. Wiem, że ci ciężko, ale jak tylko masz ochotę to pisz do nas o swoich problemach, przecież my jesteśmy tu od tego by siebie wysłuchać i coś doradzić
aaga1407
Mama Julki (ur. 29.01.07)
- Dołączył(a)
- 6 Sierpień 2007
- Postów
- 3 959
Jula wczoraj zostala zaszczepiona MMR, niebylo zle troszke plakala, ale dostala cumla i byla cisza, biegala po calym pokoju szczepien - dzielna byla moja mala myszka.
robilismy jej marfologie i znowu musi brac zelazo, praktycznie bierze od chyba trzeciego miesiaca i nic poziom zelaza na tym samym poziomie ok. 10,6 makx byl 11,5, ale tylko raz. nieiwm juz dlaczego, lekarka tez niema pomyslu, reszta wskaznikow bardzo dobra tylko hemoglobina kiepska, dieta jest dobra, je duzo czerwonego miesa, szpinak i inne, w ogole duzo je i nic. ja raczej tez mam niski poziom i moze to byc genetyczne. moze macie jakies pomysly na rozwiazanie takiego problemiku
robilismy jej marfologie i znowu musi brac zelazo, praktycznie bierze od chyba trzeciego miesiaca i nic poziom zelaza na tym samym poziomie ok. 10,6 makx byl 11,5, ale tylko raz. nieiwm juz dlaczego, lekarka tez niema pomyslu, reszta wskaznikow bardzo dobra tylko hemoglobina kiepska, dieta jest dobra, je duzo czerwonego miesa, szpinak i inne, w ogole duzo je i nic. ja raczej tez mam niski poziom i moze to byc genetyczne. moze macie jakies pomysly na rozwiazanie takiego problemiku
Jula wczoraj zostala zaszczepiona MMR, niebylo zle troszke plakala, ale dostala cumla i byla cisza, biegala po calym pokoju szczepien - dzielna byla moja mala myszka.
robilismy jej marfologie i znowu musi brac zelazo, praktycznie bierze od chyba trzeciego miesiaca i nic poziom zelaza na tym samym poziomie ok. 10,6 makx byl 11,5, ale tylko raz. nieiwm juz dlaczego, lekarka tez niema pomyslu, reszta wskaznikow bardzo dobra tylko hemoglobina kiepska, dieta jest dobra, je duzo czerwonego miesa, szpinak i inne, w ogole duzo je i nic. ja raczej tez mam niski poziom i moze to byc genetyczne. moze macie jakies pomysly na rozwiazanie takiego problemiku
Ja mam od urodzenia słabą przyswajalność żelaza A jego poziom mam na pograniczu anemii :-( Ale jak dostaję specyfiki z żelazem to mam go po nich jeszcze mniej Lekarz kiedyś stwierdził, że niestety muszę mieć przyswajane żelazo z pożywienia bo sztuczny sposób go zwiększenia nie zdaje rezultatu To jest właśnie ta slaba przyswajalność. Dawno dałam sobie z tym spokój. A anemii nigdy nie miałam stwierdzonej ;-)
reklama
aaga1407
Mama Julki (ur. 29.01.07)
- Dołączył(a)
- 6 Sierpień 2007
- Postów
- 3 959
ja tez poki co nie przejmuje sie tym, tylko juz mam dosc tych preparatow z zelazem, teraz i tak juz ok bo tem preparat, ktory teraz ma niezostawia przynajmniej plam, przedtem wszystko bylo w plamach, masakra, nic nieschodzilo. po lekach poziom zelaza nie spada naszczescie, ale tez nie rosnie. jezeli chgodzi o porzywienie to wydaje mi sie ze ma diete bogata w zelazo. u mnie wyniki tez na pograniczu.Ja mam od urodzenia słabą przyswajalność żelaza A jego poziom mam na pograniczu anemii :-( Ale jak dostaję specyfiki z żelazem to mam go po nich jeszcze mniej Lekarz kiedyś stwierdził, że niestety muszę mieć przyswajane żelazo z pożywienia bo sztuczny sposób go zwiększenia nie zdaje rezultatu To jest właśnie ta slaba przyswajalność. Dawno dałam sobie z tym spokój. A anemii nigdy nie miałam stwierdzonej ;-)
och znowu czekaja nas te czarne kupy
Podziel się: