a jeszcze pytanie o tą prowokacje porodu. Stanęło na tym, ze w środę rano mam się pojawić w szpitalu już na oddziale, ale jeden lekarz mi mówił, że on ma wtedy dyzur, wiec sie mną zajmie i podepnie pod kroplówkę. Po czym inna lekarka w poradni mi mówi, ze to jest cała procedura, ze przyjmą mnie na oddział na obserwację a ordynator zadecyduje. Trochę to dziwne, będę 12 dni to terminie na co ona chce czekać. JAk to było u Was, po jakim czasie od przyjęcia miałyście wywoływanie?
reklama
anuleczkab
Fanka BB :)
ja byłam przyjęta na patologię 4 czerwca z powodu złego ktg, a wywoływany miałam 16 czerwca, termin był na 13, więc 3 dni po terminie
Megami
Bóg jest szaleńcem ;)
- Dołączył(a)
- 19 Październik 2011
- Postów
- 3 286
Ja byłam 14 dni po terminie, wyniki dzieciątka, łożyska itd idealne. Przyjęli mnie rano, miałam mieć wywoływany, gdy tylko będzie wolna sala. Po południu powiedzieli, że w nocy nie będą wywoływać (bo nie lubią nocnych porodów:> ) i czekamy do rana. Później przyszedł lekarz z wynikami moczu, pojawiło się białko więc stwierdził, że nie ma co czekać do rana, sala była wolna i ok. 19:30 miałam już podłączoną kroplówkę. O 21 mocne skurcze, a po północy po wszystkim
agniecha27krk
Zaciekawiona BB
:-)
Ja mialam po 20godz. od odejscia wod plodowych- liczyli na to ze skurcze same wystapia, bo zawsze jest wtedy szybciej i lepiej niz wywolywac porod na zimno, a w KTG nie bylo niepokojacych objawow, tetno plodu bylo w normie wiec nie bylo sie po co spieszyc.
Hej Dziewczyny!
Jestem tu Nowa, ale od pewnego czasu sledze Wasz watek, gdyz tez wlasnie zastanawialam sie nad porodem w Zeromskim. Obecnie jestem juz zdecydowana na ten szpital. W sumie to juz niedlugo mi zostalo, gdyz termin mam na 14 lutego. Siedze wiec juz troche jak na szpilkach..myslac ze to moze nastapic w kazdej chwili... Ale ogolnie czuje sie dobrze i zadnych skurczy nie mam. Dzieki za informacje od mam, ktore juz maja to juz za soba. Napewno sa one przydatne. Ogolnie na temat Zeromskiego nasluchalam sie bardzo duzo dobrego...jedyny minus, jaki mnie doszedl, to ze maja duzy odsetek pacjentek z powiklaniami po cesarkach.... Ale nie wiem na ile jest to prawda, bo wiekszosc dziewczyn, jakie tu pisza i nawet mialy cesarke, to zaraz wracaly do zdrowia. :-)
Jestem tu Nowa, ale od pewnego czasu sledze Wasz watek, gdyz tez wlasnie zastanawialam sie nad porodem w Zeromskim. Obecnie jestem juz zdecydowana na ten szpital. W sumie to juz niedlugo mi zostalo, gdyz termin mam na 14 lutego. Siedze wiec juz troche jak na szpilkach..myslac ze to moze nastapic w kazdej chwili... Ale ogolnie czuje sie dobrze i zadnych skurczy nie mam. Dzieki za informacje od mam, ktore juz maja to juz za soba. Napewno sa one przydatne. Ogolnie na temat Zeromskiego nasluchalam sie bardzo duzo dobrego...jedyny minus, jaki mnie doszedl, to ze maja duzy odsetek pacjentek z powiklaniami po cesarkach.... Ale nie wiem na ile jest to prawda, bo wiekszosc dziewczyn, jakie tu pisza i nawet mialy cesarke, to zaraz wracaly do zdrowia. :-)
Megami
Bóg jest szaleńcem ;)
- Dołączył(a)
- 19 Październik 2011
- Postów
- 3 286
Frysia, trzymam kciuki za dobry poród!
Ja to znów słyszałam, że jak cesarka to w Żeromskim u ordynatora. Podobno ma najlepszą rękę w okolicy i bardzo dokładnie zszywa
edit. zwłaszcza macicę, ponoć po kilku cc do niego chodzą.
Ja to znów słyszałam, że jak cesarka to w Żeromskim u ordynatora. Podobno ma najlepszą rękę w okolicy i bardzo dokładnie zszywa
edit. zwłaszcza macicę, ponoć po kilku cc do niego chodzą.
Ostatnia edycja:
reklama
Mnie zszywal dr Muzykiewicz- rana jest piekna, prawie niewidoczna i super sie goila, ale bolala mnie dlugo- po 4 tyg. mialam nawrot bolow taki ze wrocilam na przeciwbole. Wiadomo ze tam gdzie robi sie duzo cesarek, powiklania statystycznie beda czestsze. Ale chyba w duzej mierze zalezy to od tego jakie kto ma predyspozycje genetyczne do gojenia sie ran.
Nie slyszalam o duzej ilosci powiklan w Zeromskim.
Nie slyszalam o duzej ilosci powiklan w Zeromskim.
Podobne tematy
- Odpowiedzi
- 21
- Wyświetleń
- 15 tys
Podziel się: