No ja tez jestem zdziwiona, że mało picia. Jak dziecko ma rozwolnienie to trzeba dużo dopajac, bo u takich małych dzieci szybko dochodzi do odwodnienia i wtedy trzeba szybko do szpitala i dają kroplówki. Miałam tak z Ewka, jak miała 8 miesięcy.
reklama
Antylopka
Potrojna mamuska
coś przegapiłam? kto nie każe pić? soczki słodkie są nie odpowiednie, ale pić dużo, dużo
kama1102
Mama Bartka i Nikoli
- Dołączył(a)
- 24 Czerwiec 2007
- Postów
- 705
Katrins, ale mi się śmiać chciało z tego prywatnego jaccuzi
NataK, ja też karmię małego piersią ale coraz rzadziej no bo i do pracy chodzę no i trzeba coś nowego podawac. A mały pije mleczko i z cycka i modyfikowane.:-), ale fakt to jest najlepsze że dziecko może w ten sposób się samo odstawi? i nie bedzie to takie bolesne? A o tycvh imprezach i panienkach to nie pisz nawet. Ja nie chcę
NataK, ja też karmię małego piersią ale coraz rzadziej no bo i do pracy chodzę no i trzeba coś nowego podawac. A mały pije mleczko i z cycka i modyfikowane.:-), ale fakt to jest najlepsze że dziecko może w ten sposób się samo odstawi? i nie bedzie to takie bolesne? A o tycvh imprezach i panienkach to nie pisz nawet. Ja nie chcę
mrozik_j
Sierpniowa mama'07
- Dołączył(a)
- 27 Luty 2007
- Postów
- 4 367
Troszke nas nie było bo mam urwanie głowy. Czytałam pobieżnie co u Was ale nie dałam rady a wszystko odpisywać. Teraz ciocie bawią Filipa więc mam parę sekund
U nas tak" mąż złapał jakiegoś wirusa i w piątek czuł się źle, poszedł do lekarza a te dął mu tylko tabletki do ssania na gardło i leki przeciwbulowe. W sobotę było jeszcze gorzej, więc lekarz zwiększył mu dawkę i dalej bez konkretów zostawił. Wieczorem jeszcze sie pogorszyło, pojechaliśmy do dyżurującej i dała mężowi antybiotyk. Polepszyło sie na troszkę , ale w niedziele wieczorem to juz tragedia była. po 3 x 3 tabletki ibuprofenu brał a gorączka dalej 39,5, po pyralginie spadła do 39 i to po 4 godzinach . Więc w poniedziałek znowu do lekarza. Okazało się że zeszło już na oskrzela i zastrzyki dostał. Wieczorem Filip zaczął kaszleć i brzuszek go bardzo bolał. Robił kupę, później co rusz się prężył i sam śluz leciał. We wtorek do lekarza - okazało się że grypa żołądkowa. Wczoraj znowu wezwałam lekarkę do domu bo niedak tak strasznie się męczył że wrzeszczał jak przy kolce, jak go nosiłam nawet to mi gryzł ramnie w w ręce wbijał paluszki. Lekarka potwierdziła grypę żołądkową, dodała jeszcze więcej osłonowych.
Ja latałam od jednego do drugiego i w sumie to 3 dni w ogóle nie spałam. Teraz jest już troszkę lepiej, obaj czują się w miarę dobrze - w porównaniu z tym co było.
Lekarka kazała Filipkowi podawać 3x2 lacidofile, 2 x enterol i do tego orsalit (czy jak to się tam nazywa). Kazała też przepajać czarną herbatką lekko osłodzoną, nie podawać soków i deserków ani zupek z mięskiem (najlepiej przez 3 dni same kaszki, sinlac itp). Na gardełko tantumverde 2 x dziennie i do noska nasivin.
Teraz to powieść napisałam, ale nie wiem kiedy będę mogła jeszcze coś napisać
Zdrówka wszystkim życze
U nas tak" mąż złapał jakiegoś wirusa i w piątek czuł się źle, poszedł do lekarza a te dął mu tylko tabletki do ssania na gardło i leki przeciwbulowe. W sobotę było jeszcze gorzej, więc lekarz zwiększył mu dawkę i dalej bez konkretów zostawił. Wieczorem jeszcze sie pogorszyło, pojechaliśmy do dyżurującej i dała mężowi antybiotyk. Polepszyło sie na troszkę , ale w niedziele wieczorem to juz tragedia była. po 3 x 3 tabletki ibuprofenu brał a gorączka dalej 39,5, po pyralginie spadła do 39 i to po 4 godzinach . Więc w poniedziałek znowu do lekarza. Okazało się że zeszło już na oskrzela i zastrzyki dostał. Wieczorem Filip zaczął kaszleć i brzuszek go bardzo bolał. Robił kupę, później co rusz się prężył i sam śluz leciał. We wtorek do lekarza - okazało się że grypa żołądkowa. Wczoraj znowu wezwałam lekarkę do domu bo niedak tak strasznie się męczył że wrzeszczał jak przy kolce, jak go nosiłam nawet to mi gryzł ramnie w w ręce wbijał paluszki. Lekarka potwierdziła grypę żołądkową, dodała jeszcze więcej osłonowych.
Ja latałam od jednego do drugiego i w sumie to 3 dni w ogóle nie spałam. Teraz jest już troszkę lepiej, obaj czują się w miarę dobrze - w porównaniu z tym co było.
Lekarka kazała Filipkowi podawać 3x2 lacidofile, 2 x enterol i do tego orsalit (czy jak to się tam nazywa). Kazała też przepajać czarną herbatką lekko osłodzoną, nie podawać soków i deserków ani zupek z mięskiem (najlepiej przez 3 dni same kaszki, sinlac itp). Na gardełko tantumverde 2 x dziennie i do noska nasivin.
Teraz to powieść napisałam, ale nie wiem kiedy będę mogła jeszcze coś napisać
Zdrówka wszystkim życze
NataK
Mamusia Kubusia :-)))
- Dołączył(a)
- 11 Luty 2008
- Postów
- 1 061
mrozik to faktycznie "jazdy" miałaś-współczuję i oby wszystko już było dobrze. i niech mi ktoś powie, ze zdrowie nie jest najważniejsze...
Natalia85troche o odwodnieniu, Jeżeli znana jest aktualna masa ciała dziecka, to najprostszym sposobem określenia stopnia odwodnienia jest zważenie dziecka. Niewielkie odwodnienie zwykle nie daje zauważalnych objawów klinicznych. W odwodnieniu umiarkowanym dziecko może być niespokojne, pobudzone, jest spragnione, pije łapczywie. W czasie płaczu nie ma łez, a błona śluzowa jamy ustnej i język są suche, obłożone nalotem. Ciężko odwodnione dziecko jest senne, apatyczne, wiotkie, ma zaburzenia świadomości, często jest tak słabe, że nie potrafi samodzielnie pić, nie krzyczy lub głos jest chrapliwy, ujęta w dwa palce i puszczona skóra brzucha nie powraca natychmiast na swoje miejsce. Ważnym wskaźnikiem odwodnienia w biegunce, wymiotach, gorączce jest skąpe moczenie lub całkowity brak oddawania moczu.
Bardzo ważne jest uzupełnianie płynów, pomocne leki to Gastrolit oraz Saltoral-obydwa zawieraja elektrolity, ktore są wypłukiwane z organizmu podczas wymiotów i biegunki.
Natalia85troche o odwodnieniu, Jeżeli znana jest aktualna masa ciała dziecka, to najprostszym sposobem określenia stopnia odwodnienia jest zważenie dziecka. Niewielkie odwodnienie zwykle nie daje zauważalnych objawów klinicznych. W odwodnieniu umiarkowanym dziecko może być niespokojne, pobudzone, jest spragnione, pije łapczywie. W czasie płaczu nie ma łez, a błona śluzowa jamy ustnej i język są suche, obłożone nalotem. Ciężko odwodnione dziecko jest senne, apatyczne, wiotkie, ma zaburzenia świadomości, często jest tak słabe, że nie potrafi samodzielnie pić, nie krzyczy lub głos jest chrapliwy, ujęta w dwa palce i puszczona skóra brzucha nie powraca natychmiast na swoje miejsce. Ważnym wskaźnikiem odwodnienia w biegunce, wymiotach, gorączce jest skąpe moczenie lub całkowity brak oddawania moczu.
Bardzo ważne jest uzupełnianie płynów, pomocne leki to Gastrolit oraz Saltoral-obydwa zawieraja elektrolity, ktore są wypłukiwane z organizmu podczas wymiotów i biegunki.
Mrozik to jest jakas paranojamój mąż też ma gorączke i biegunke,brzuch go boliAdas znowu biegunkadobrze ze przynajmniej nie ma goraczki.Pani w aptece kazala kupic smecte i enterol-ciekawe czy pomozezupek nie daje,pije sporo z tym ze nie chce kaszekjesc-tylko kleik ryzowy przez butle-dobre i to
Zdrówka dla Twoich mężczyzn-oby szybko minelo bo doskonale Cie rozumiem:-(
Zdrówka dla Twoich mężczyzn-oby szybko minelo bo doskonale Cie rozumiem:-(
kozica
mama Jakuba i Juliana
- Dołączył(a)
- 1 Listopad 2007
- Postów
- 1 513
cześć!
No niestety nie mam czasu wszystkiego czytać.....ale jestem zmęczona pracą....niby nie jest źle ale już się odzwyczaiłam i czuję się jak w kosmosie :-)
Ale chciałam Wam napisać ze byliśmy wczoraj u innej p. neurolog która stwierdziła że z Kubą WSZYSTKO ok. i żadnej rehabilitacji nie trzeba!!!!!!!!!!!!! a to że niektórych rzeczy nie robi to nic, bo albo ich nie będzie wykonywał a zrobi coś innego albo jeszcze przyjdzie na to pora :-) jestem więc zadowolona :-) muszę lecieć bo Kuba płacze....
No niestety nie mam czasu wszystkiego czytać.....ale jestem zmęczona pracą....niby nie jest źle ale już się odzwyczaiłam i czuję się jak w kosmosie :-)
Ale chciałam Wam napisać ze byliśmy wczoraj u innej p. neurolog która stwierdziła że z Kubą WSZYSTKO ok. i żadnej rehabilitacji nie trzeba!!!!!!!!!!!!! a to że niektórych rzeczy nie robi to nic, bo albo ich nie będzie wykonywał a zrobi coś innego albo jeszcze przyjdzie na to pora :-) jestem więc zadowolona :-) muszę lecieć bo Kuba płacze....
Karolki
Podwójna mama:)
- Dołączył(a)
- 4 Październik 2007
- Postów
- 1 438
matko dziwczynki trzymajcie sie i ucalujcie dzieciaczki
u nas dzis wodnista kupka ze sluzem godzine po zjedzeniu jabluszka wiec odstawiamy na dobretyle rzeczy nam przez to odpada bo wszedzie jest jablko, chyba z na takie ilosci male nie bedzie reagowal, ale narazie nie bede tego sprawdzac
u nas dzis wodnista kupka ze sluzem godzine po zjedzeniu jabluszka wiec odstawiamy na dobretyle rzeczy nam przez to odpada bo wszedzie jest jablko, chyba z na takie ilosci male nie bedzie reagowal, ale narazie nie bede tego sprawdzac
reklama
NataK dzieki za wyczerpujace info Naszczęscie Piotrek zaczął pic ładnie...i zjadł cały obiadek dynia z indykiem:-)
kozica to super że z Kuba wszystko ok:-)
Kira, mrozik zdrówka dla Waszych chłopaków;-)
Karolina u nas to samo jabłek nie moge dawać a najbardziej mi szkoda jak soczku nie moge dobrać bo wszystkie maja to wstretne jabłko
kozica to super że z Kuba wszystko ok:-)
Kira, mrozik zdrówka dla Waszych chłopaków;-)
Karolina u nas to samo jabłek nie moge dawać a najbardziej mi szkoda jak soczku nie moge dobrać bo wszystkie maja to wstretne jabłko
Podziel się: