reklama
Dzisiaj zadzwoniłam do mojego lekarza i kazał zgłosić sie pilnie do lekarza aby zbadać czy z dzieckiem wszystko ok, bo dziwnie, ze nie czuję ruchów juz czwarty(!) dzień. Pojechałam zatem na SOR (nie ma mnie w 3mieście, dlatego nie do mojego lekarza) i tam przemiłe panie bez kolejki zaraz kazały położyć się na kozetce i zbadały Doplerem łobuza mojego. Serducho jak dzwon biło - 151 uderzeń na minutę. Kamień z serca!
Okazało się, że widocznie to co czułam to nie były ruchy, albo że mały się przekręcił i dlatego go nie czuję. Ale tak mamusię stresować??? Nieładnie! Zobaczy łobuz mały za 5 miesięcy jak cycka będzie chciał - też się schowam i będę udawać, że mnie nie ma! Teraz pewnie w kąciku śmieje się ze mnie, ale kto się śmieje, ten się śmieje ostatni
Czekam zatem na PRAWDZIWE ruchy
No to super, że wszystko okej z maleństwem! Ale faktycznie łobuz, że się dupką odwrócił i przestał porządnie kopać;-)
Dzisiaj miałam wizytę u swojego...zaszłam do położnej przytyłam chyba ze 2 kg ...potem tak rozmawiamy i okazało się że ta moja przemiła pani położna może do mnie przychodzić Jakie moje szczęście było a na koniec pow ze cieszy się bo będzie miała prace, wiec tak dumałam czy czasem nie wkopałam się na prywatne...ale...do czasu aż weszłam do lekarza...zaczął mnie badać i ok aż przyłożył urządzonko i słuchamy czy bije serduszko...nic...tętno...nic :---( Nic nie słychać...bardzo długo szukał ale nic nie słychać...kazał się ubrać. Nie mogłam powstrzymać łez...powiedział że czasami tak jest że dzidzia odwróci się dupką ale koniecznie trzeba to sprawdzić, kazał jutro o 11 na izbe podjechac i go szukac....Boze ja zwariuje do jutra a jak na zlosc nie mam zadnych srodkow finansowych zeby dzisiaj podjechac prywatnie :-( ehhhhhhhhhhh juz nie mam sily plakac nawet tak sie boje
Nie czuje ruchów, brzuch mnie boli ciągle, nie słychac tetna, serduszka :-(
Leć na IP dla spokoju, a jutro idź jeszcze raz do swojego lekarza. Napewno maluch się odwrócił i wszystko jest dobrze, ale czekanie do jutra Ci nie pomoże...
diabliczka00
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Październik 2013
- Postów
- 2 481
Tak wiem, już mnie boli z nerwów...czekam na lubego i pojadę. Ehhh jak Ja się boje masakra
DIABLICZKO najważniejszy twój spokój twój i maluszka ;-)
Żabeczka popsuła, Żabeczka naprawiła ;-) żaluzja wisi troszkę nożem nadpiłowałam, pokombinowałam i udało mi się wcisnąć w uchwyt ;-) mimo że pęknięty, mam nadzieję, że święta przewisi będziemy mogli spokojnie poszukać nowego uchwytu ;-)
ja pierdziu, alem głupia wrzuciałam na dłoń draże śmietankowe i sobie chciałam do buzi wrzucić i tak sobie wrzuciłam, aż jednego zarzuciłam za daleko i się nim zakrztusiłam jakoś przełknęłam, ale pozostał wstręt do drażów
Mrówek wrócił, wcinamy na kolację tosty z opiekacza tym razem ;-)
Żabeczka popsuła, Żabeczka naprawiła ;-) żaluzja wisi troszkę nożem nadpiłowałam, pokombinowałam i udało mi się wcisnąć w uchwyt ;-) mimo że pęknięty, mam nadzieję, że święta przewisi będziemy mogli spokojnie poszukać nowego uchwytu ;-)
ja pierdziu, alem głupia wrzuciałam na dłoń draże śmietankowe i sobie chciałam do buzi wrzucić i tak sobie wrzuciłam, aż jednego zarzuciłam za daleko i się nim zakrztusiłam jakoś przełknęłam, ale pozostał wstręt do drażów
Mrówek wrócił, wcinamy na kolację tosty z opiekacza tym razem ;-)
kurczę, nie martw się na zapas tak jak mówią dziewczyny - jedź do szpitala i koniecznie daj nam znać :* trzymaj się i głowa do góry :*Dzisiaj miałam wizytę u swojego...zaszłam do położnej przytyłam chyba ze 2 kg ...potem tak rozmawiamy i okazało się że ta moja przemiła pani położna może do mnie przychodzić Jakie moje szczęście było a na koniec pow ze cieszy się bo będzie miała prace, wiec tak dumałam czy czasem nie wkopałam się na prywatne...ale...do czasu aż weszłam do lekarza...zaczął mnie badać i ok aż przyłożył urządzonko i słuchamy czy bije serduszko...nic...tętno...nic :---( Nic nie słychać...bardzo długo szukał ale nic nie słychać...kazał się ubrać. Nie mogłam powstrzymać łez...powiedział że czasami tak jest że dzidzia odwróci się dupką ale koniecznie trzeba to sprawdzić, kazał jutro o 11 na izbe podjechac i go szukac....Boze ja zwariuje do jutra a jak na zlosc nie mam zadnych srodkow finansowych zeby dzisiaj podjechac prywatnie :-( ehhhhhhhhhhh juz nie mam sily plakac nawet tak sie boje
Nie czuje ruchów, brzuch mnie boli ciągle, nie słychac tetna, serduszka :-(
o mamo, ale dawno draży nie jadłam :O ale mi smaka zrobiłaś :Oja pierdziu, alem głupia wrzuciałam na dłoń draże śmietankowe i sobie chciałam do buzi wrzucić i tak sobie wrzuciłam, aż jednego zarzuciłam za daleko i się nim zakrztusiłam jakoś przełknęłam, ale pozostał wstręt do drażów
ja myślę, że czułaś ruchy, tylko właśnie że się obrócił jakośDzisiaj zadzwoniłam do mojego lekarza i kazał zgłosić sie pilnie do lekarza aby zbadać czy z dzieckiem wszystko ok, bo dziwnie, ze nie czuję ruchów juz czwarty(!) dzień. Pojechałam zatem na SOR (nie ma mnie w 3mieście, dlatego nie do mojego lekarza) i tam przemiłe panie bez kolejki zaraz kazały położyć się na kozetce i zbadały Doplerem łobuza mojego. Serducho jak dzwon biło - 151 uderzeń na minutę. Kamień z serca!
Okazało się, że widocznie to co czułam to nie były ruchy, albo że mały się przekręcił i dlatego go nie czuję. Ale tak mamusię stresować??? Nieładnie! Zobaczy łobuz mały za 5 miesięcy jak cycka będzie chciał - też się schowam i będę udawać, że mnie nie ma! Teraz pewnie w kąciku śmieje się ze mnie, ale kto się śmieje, ten się śmieje ostatni
Czekam zatem na PRAWDZIWE ruchy
hehe... wyobraziłam sobie jak w maju mały się drze bo głodny, a Ty nic ludzie pytają co robisz a Ty "odwdzięczam się za to jak w 5 miesiącu się dupą obrócił i mi nie pozwolił ruchów poczuć"
tylko uważaj jak będziesz wrzucać do buzio mamo, ale dawno draży nie jadłam :O ale mi smaka zrobiłaś :O
Mrówek uśpiony ;-) Ślubny na meczu koszykówki :-) chwilka dla mnie ;-) hmmmm ...co by tutaj porobić ... ;-)
oooo Mrówek jest dzisiaj diabelski ;-) trzy szóstki ma szkoda, że nie w totka ;-)
ja myślę, że czułaś ruchy, tylko właśnie że się obrócił jakoś
hehe... wyobraziłam sobie jak w maju mały się drze bo głodny, a Ty nic ludzie pytają co robisz a Ty "odwdzięczam się za to jak w 5 miesiącu się dupą obrócił i mi nie pozwolił ruchów poczuć"
Ma charakterek po ojcu - teraz pewnie siedzi tam cichutko i śmieje sie do rozpuku - ale mimo to tak strasznie go kocham!!!! Mój najukochańszy drań :*
reklama
diabliczka00
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 31 Październik 2013
- Postów
- 2 481
Moje piękne dziękuje Wam za dobre słowo i kopa na pojechanie...byłam chcieli mnie zostawić w szpitalu ale ja tylko chciałam się dowiedzieć czy jest tętno...na izbie sympatyczne panie zaprowadziły do lekarza( on taki drań nieuprzejmy) jak tylko dotknął to już widziałam tętno i słyszalam serduszko :-) a on "wystarczy pani ze słychać czy zostawić panią w szpitalu ze skurczami" a potem "ja nie wiem czemu lekarz nie uslyszał , dziwne" Ja tam nie oczekuje głaskania po główce ale powinien uspokoić pacjentkę i wytłumaczyć ze np czasami tak jest a nie dyplomatycznie Dziwni Ci lekarze...no ale Wszystko jest dobrze dziękuje :*
Jutro jeszcze podjadę o 11 do swojego jak będzie miał dyżur, tylko nie wiem czy mówić że byłam dzisiaj czy nic nie mówić, chociaż pewnie i tak będzie wiedział bo sobie powiedzą. Wystraszyłam się na amen aż mnie głowa boli, muszę się uspokoić ale weź...dzisiaj dzidzia dała mi porządnego psikusa
Jutro jeszcze podjadę o 11 do swojego jak będzie miał dyżur, tylko nie wiem czy mówić że byłam dzisiaj czy nic nie mówić, chociaż pewnie i tak będzie wiedział bo sobie powiedzą. Wystraszyłam się na amen aż mnie głowa boli, muszę się uspokoić ale weź...dzisiaj dzidzia dała mi porządnego psikusa
Ostatnia edycja:
Podziel się: