Hej, hej
mirelko ja robię podobnie z tym,ze moje jeszcze leży w leżaczku jak coś robię bo samodzielnie nie siedzi zbyt mocno a w leżaczku szelkami zapinam i nie ucieka

Najfajniejsze zabawki to bezpieczne sprzęty kuchenne!
Margana gratulacje zęboli!
winki BIORĘ, Filip będzie miał się z kim bawić

U nas sprawdza się łóżeczko bo jedno mam na dole na drzemki i chwilę spokoju a drugie na górze do spania w nocy, nie mam kojca. Myślę,że jeśli Oli usiedzi spokojnie w jednym miejscu to Ci się przyda. Moje jest spokojne jakiś czas po spaniu a potem chce szaleć na podłodze. Ani na trochę nie mogę go zostawić samego na podłodze bo jeszcze jest nieporadny i mógłby sobie zrobić krzywdę. No i najważniejsze! -
Ruch dla dziecka :
"Już siedmio-, ośmiomiesięczne niemowlę przemieszcza się i dzięki temu poznaje świat. W ten sposób otrzymuje dużo bodźców, które, docierając do mózgu, stymulują wszystkie jego obszary i w ten sposób wpływają na emocje, inteligencję, zmysły. Poszczególne formy ruchu mogą mieć jednak znaczenie w rozwijaniu konkretnych umiejętności. Wybierając więc odpowiednie zabawki i sprzęty – zarówno w domu, jak i poza nim, wspierasz rozwój malca."
nimfii dzieci to baczni obserwatorzy, bardzo szybko się uczą!
ankusch niestety, niektórzy tatusiowie są bardzo zmęczeni swoją rolą i się buntują

Ja dziś poopy nie podniosłam w nocy bo byłam strasznie zmęczona i o dziwo mój J wstał do dziecka i z pół godziny trzymał Filipa w ramionach i mu nucił kołysankę aż ja zasnęłam

tfu, tfu oby nie zapeszać bo noce mam też koszmarne. Ale czasem to tylko ja wstaję a ten chrapie.
Angun oby to tylko zęby! Nie używasz żelu na zęby?
Gola no i stresiory wylazły ale nie zaszkodzi się pobadać jak radzą cioteczki BB !
syl, nie,nie, nie odbiegasz od normy ja mam tak samo i myślę,ze jest ze mną OK
martttika jak z tym walczysz? My już się rozglądamy za bramkami na schody...
angie super ten domek, prawie identyczny jak mój i z zewnątrz i w środku a najważniejsze,że będziesz miała ogródek!
My dziś udupieni!!! Pękła nam dętka w wózku i będzie dopiero jutro wieczorem.
W nocy Filip o 4.30 postanowił się już na dobre obudzić i pobawić

a ja zwyczajnie nie byłam w stanie spełnić jego zachcianki, żywcem spałam, kochany tatuś tulił synka w ramionach dobre pół godziny i .... śpiewał mu kołysanki

Oj bidulek, zwłaszcza,że dziś miał godzinę wcześniej być w pracy - na 8.
Chciałam się jeszcze pochwalić - wykładzina kupiona będzie jutro, taka jak chcieliśmy, wreszcie będzie czysto, miękko i cieplej!
Coś mi się porobiło i odkąd mam małe dziecko to mam świrka na punkcie czystości i mój kochany do tej pory kotek zszedł na dalszy plan a nawet mnie czasem irytuje, mam nadzieję,ze to minie.
Kurak dochodzi...
Miłego dnia!