reklama
erba na Wielkanoc mam termin porodu
szkoda, że to wszystko układa się tak jakoś... koślawo :/
niech już będzie kwiecień i wszystko dobrze się zakończy!
moze sie uda przed kto wie ale, doladnie jak nie urok to .... jak to mowią zleci za chwile styczen i już z górki
jola.24
Fanka BB :)
hatorska
Fanka BB :)
- Dołączył(a)
- 8 Grudzień 2005
- Postów
- 649
margola - zdrowiej kobitko i nie martw się nadrobisz po świętach
mitaginka - ja już od kilku lat spędzam święta na zmianę, raz u taty, raz u teściów, trochę mi smutno, ale w tym roku moja rodzinka przyjedzie w niedzielę więc już się martwię o organizację. Z Borysem też miałam termin na święta wielkanocne, udało się urodzić tydzień wcześniej - w niedzielę palmową a teraz znów mam termin na wielkanoc - wesoło
dziś byłam u ginki, mam powtórzyć glukozę teraz 75g, po 1 godz. i po 2 godz. Dzidzia ulokowana jest bardzo nisko więc dostałam dodatkowy aspargin, mam brać 3 razy po 2.
pogoniła mnie na l4 do końca roku bo ja od trzech tygodni walczę już z przeziębieniem, co mi lepiej to ja idę do pracy (dojeżdżam 30km w jedną stronę)no i znów kicham i prycham, kazała mi dużo leżeć z pupą do góry coby dzidzia się przemieściła i za tydzień z wynikami i "przesuniętą" dzidzią na usg bo nie mogła mnie zbadać
a już myślałam że na święta będę wiedzieć czy to chłopiec czy dziewczynka
mitaginka - ja już od kilku lat spędzam święta na zmianę, raz u taty, raz u teściów, trochę mi smutno, ale w tym roku moja rodzinka przyjedzie w niedzielę więc już się martwię o organizację. Z Borysem też miałam termin na święta wielkanocne, udało się urodzić tydzień wcześniej - w niedzielę palmową a teraz znów mam termin na wielkanoc - wesoło
dziś byłam u ginki, mam powtórzyć glukozę teraz 75g, po 1 godz. i po 2 godz. Dzidzia ulokowana jest bardzo nisko więc dostałam dodatkowy aspargin, mam brać 3 razy po 2.
pogoniła mnie na l4 do końca roku bo ja od trzech tygodni walczę już z przeziębieniem, co mi lepiej to ja idę do pracy (dojeżdżam 30km w jedną stronę)no i znów kicham i prycham, kazała mi dużo leżeć z pupą do góry coby dzidzia się przemieściła i za tydzień z wynikami i "przesuniętą" dzidzią na usg bo nie mogła mnie zbadać
a już myślałam że na święta będę wiedzieć czy to chłopiec czy dziewczynka
To jak wymyślisz to daj znać mi by się też przydało jakieś zajęcie
Oki, tylko sama jeszcze nie wiem, co to będzie. Na pewno nie zamierzam robić na drutach, ani szydełkować ;-)
Cocosova, biedulko, trzymam kciuki, żeby sytuacja więcej się nie powtórzyła. Musisz teraz dużo odpoczywać. Dbaj o siebie i o maleństwo. Będzie dobrze, zobaczysz
Jejku, cały dzień mnie nie było. Od 12 spędziliśmy czas na zakupach, a wróciliśmy dopiero po siódmej. Jestem zmarnowana, ale przynajmniej wszystko kupiliśmy. No może z małym wyjątkiem. Tylko nie wiem jeszcze jak te zakupy się dla mnie skończą, bo podczas wysiadania z samochodu do pierwszego sklepu wdepnęłam w kałużę i przemokły mi kozaki. Okazało się, że na taką pogodę zupełnie się nie nadają.Więc przez te 7 godz. chodziłam z wodą w butach! Okropieństwo, ale wyjścia nie miałam, bo byliśmy kilkadziesiąt km od domu. Teraz mnie trzęsie i czuję, że bierze mnie przeziębienie. Oby tylko to. Tak więc po powrocie wymoczyłam nogi w gorącej wodzie, wypiłam ciepłą herbatę z cytryną, a teraz jeszcze zjadłam czosnek. Może to coś pomoże, choć wątpię, bo już czuję się nie tak, jak powinnam :-(
Dzień dobry .
Cocosova kochana uważaj na siebie i maleństwo ,odpoczywaj ,dużo śpij ,i bądż spokojna .Wszyskto będzie dobrze zobaczysz.Trzymam kciuki.
Mitaginka nie martw się,wiem że Ci jest przykro.Ja zawsze w wigilie miałam objazdową,najpierw rodzice,potem teściowie ,potem babcia i tak cały wieczór.
W tym roku ze względu na brzusio już nie dam rady być u każdego.
Jedziemy tylko do rodiców C i potem do domku.Mam jeszcze 1 i 2 dzień świąt i wtedy się spotkam z resztą rodziny.Też mi smutno ,boję się że to może byc ostatnia wigilia mojej babci bo już taka staruszeczka z niej ,nie chcę też zostawić mamy i to właśnie takie dylematy mnie męczą.
Ja już na naogach,odwiozłam mojego do pracy ,bo mi auto potrzebne.Muszę resztę prezentów kupić bo wczoraj nie wyszło,poległam.Dół brzucha mnie rozbolał i musiałam poleżeć,a jednocześnie mam wrażenie że mnie nerki pobolewają,ale może to kręgosłup.Nie wiem.
Dzisiaj lece do mojej gin na sprawdzenie szyjki ,pewnie jak zwykle coś z nią nie tak będzie.Chyba porozmawiam z nią na temat założenia Pessara (chyba dobrze napisałam).Ja się martwić nie bedę ,ona też i dzidzia bedzie bezpieczniejsza a ten krążek wcale mi nie zaszkodzi i już będzie po problemie.
Życze Wam miłego dnia kochane
Cocosova kochana uważaj na siebie i maleństwo ,odpoczywaj ,dużo śpij ,i bądż spokojna .Wszyskto będzie dobrze zobaczysz.Trzymam kciuki.
Mitaginka nie martw się,wiem że Ci jest przykro.Ja zawsze w wigilie miałam objazdową,najpierw rodzice,potem teściowie ,potem babcia i tak cały wieczór.
W tym roku ze względu na brzusio już nie dam rady być u każdego.
Jedziemy tylko do rodiców C i potem do domku.Mam jeszcze 1 i 2 dzień świąt i wtedy się spotkam z resztą rodziny.Też mi smutno ,boję się że to może byc ostatnia wigilia mojej babci bo już taka staruszeczka z niej ,nie chcę też zostawić mamy i to właśnie takie dylematy mnie męczą.
Ja już na naogach,odwiozłam mojego do pracy ,bo mi auto potrzebne.Muszę resztę prezentów kupić bo wczoraj nie wyszło,poległam.Dół brzucha mnie rozbolał i musiałam poleżeć,a jednocześnie mam wrażenie że mnie nerki pobolewają,ale może to kręgosłup.Nie wiem.
Dzisiaj lece do mojej gin na sprawdzenie szyjki ,pewnie jak zwykle coś z nią nie tak będzie.Chyba porozmawiam z nią na temat założenia Pessara (chyba dobrze napisałam).Ja się martwić nie bedę ,ona też i dzidzia bedzie bezpieczniejsza a ten krążek wcale mi nie zaszkodzi i już będzie po problemie.
Życze Wam miłego dnia kochane
anetka1990
Fanka BB :)
Witam wszystkie przyszłe mamusie w tym przedświątecznym dniu
Jak tam nastroje i przygotowania do świąt???? Do mnie się wkońcu szczęście zaczęło uśmiechać Mój Krzyś jest ze mną w Polsce i chyba powoli zaczyna się nam układać Nasza dzidzia rośnie i jest zdrowa A święta napawają mnie optymizmem i wiarą, że będzie dobrze
Wszystkim Wam tego życzę Niech nastrój świąteczny udzieli się wszystkim, a przede wszystkim tym, którzy ostatni mieli pare problemów
Jak tam nastroje i przygotowania do świąt???? Do mnie się wkońcu szczęście zaczęło uśmiechać Mój Krzyś jest ze mną w Polsce i chyba powoli zaczyna się nam układać Nasza dzidzia rośnie i jest zdrowa A święta napawają mnie optymizmem i wiarą, że będzie dobrze
Wszystkim Wam tego życzę Niech nastrój świąteczny udzieli się wszystkim, a przede wszystkim tym, którzy ostatni mieli pare problemów
witajcie przed Świątecznie
ja już w domku! M odebrał mnie zaraz po obchodzie, przywiózł do domu i pognał do pracy. Ależ się cieszę że się dało wyjść!
w Szpitalu wszyscy życzliwi, uśmiechnieci, ale tak dobrze być w domu M wczoraj wstawił juz choinkę do salonu, i tak pięknie pachnie! Zastrzegł tylko że z ubieraniem musimy poczekać aż wróci z pracy ) a muszę przyznać że drzewko kupił przepiękne! gruba igła i tak soczysto zielona, do tego książkowo kształtna, no cudo
Mała od rana kopie, nawet M dostał kopniaka na dzień dobry a jak leżałam tam sobie, to wymyśliłam imię- Blanka. może się wypowiecie?!
Lece zrobić sobie normalne śniadanko, bo to szpitalne jedzenie to fuuuuuuuuuuj....
miłego dnia dziewuszki kochane!
ja już w domku! M odebrał mnie zaraz po obchodzie, przywiózł do domu i pognał do pracy. Ależ się cieszę że się dało wyjść!
w Szpitalu wszyscy życzliwi, uśmiechnieci, ale tak dobrze być w domu M wczoraj wstawił juz choinkę do salonu, i tak pięknie pachnie! Zastrzegł tylko że z ubieraniem musimy poczekać aż wróci z pracy ) a muszę przyznać że drzewko kupił przepiękne! gruba igła i tak soczysto zielona, do tego książkowo kształtna, no cudo
Mała od rana kopie, nawet M dostał kopniaka na dzień dobry a jak leżałam tam sobie, to wymyśliłam imię- Blanka. może się wypowiecie?!
Lece zrobić sobie normalne śniadanko, bo to szpitalne jedzenie to fuuuuuuuuuuj....
miłego dnia dziewuszki kochane!
witam i ja
u nas juz tez choinka stoi, tzn wlasnie ja przynieslismy do domku. Piekna Jodla 2m za 50 zl . Czasami dobrze czekac na ostatnia chwile.
dzisaij salatke tylko zrobie i koniec
lenka- ja tez mam wrazenie ze mnie nerki bola a moze kregoslup. kurcze nie umiem okreslic czsami bolu.
moja melenka od 2 dni spokojniejsza jakas, wczoraj dopiero wieczorem porzadnie dala znac o sobie, dzisiaj rano leciutko. czasami jak mam juz dosc tych haRCOW to tak delikatnie przekrecam sie kilka razuy to na plecy to na bok i tak kolyszacym brzuchem utulam do snu.
milego dnia
jeszcze bede tu duzo razy zagladac pewnie
u nas juz tez choinka stoi, tzn wlasnie ja przynieslismy do domku. Piekna Jodla 2m za 50 zl . Czasami dobrze czekac na ostatnia chwile.
dzisaij salatke tylko zrobie i koniec
lenka- ja tez mam wrazenie ze mnie nerki bola a moze kregoslup. kurcze nie umiem okreslic czsami bolu.
moja melenka od 2 dni spokojniejsza jakas, wczoraj dopiero wieczorem porzadnie dala znac o sobie, dzisiaj rano leciutko. czasami jak mam juz dosc tych haRCOW to tak delikatnie przekrecam sie kilka razuy to na plecy to na bok i tak kolyszacym brzuchem utulam do snu.
milego dnia
jeszcze bede tu duzo razy zagladac pewnie
reklama
margola dobrze, że już wyszłaś mnie wczoraj wieczorem złapało coś podobnego do tego, co Ciebie, ale pewnie z mniejszą intensywnością. Zaczął boleć mnie jakby prawy jajnik, ból promieniował na nogę i prawą część pleców. Zadzwoniłam do gina i powiedział, że z opisu wygląda mu to na kolkę nerkową i jak bardzo boli, to mam jechać do szpitala, bo nie ma sensu się męczyć.
Jak pomyślałam, że zostawią mnie tam na święta, to stwierdziłam, że póki co może jakoś wytrzymam. Wzięłam apap i przeszło. W nocy pobolewały mnie te plecy + drętwiała mi prawa ręka i prawa noga :/ teraz czuję trochę ból w plecach, trudno wykonywać niektóre ruchy, ale jak nie zacznie boleć bardziej, to jakoś te święta przebieduję...
tak sobie pomyślałam, że może to taka kara za to, że tak nie chcę tych świąt, że tak na nie narzekam itd.
lenka a wiesz coś więcej o tym pessarze? ja w styczniu dowiem się, czy też mnie to czeka, póki co nie czytałam o tym. Czy to nie jest ostateczność, jak już jest bardzo źle, czy można w pewien sposób "profilaktycznie" go założyć? Czy nie ma to jakichś skutków ubocznych?
Jak pomyślałam, że zostawią mnie tam na święta, to stwierdziłam, że póki co może jakoś wytrzymam. Wzięłam apap i przeszło. W nocy pobolewały mnie te plecy + drętwiała mi prawa ręka i prawa noga :/ teraz czuję trochę ból w plecach, trudno wykonywać niektóre ruchy, ale jak nie zacznie boleć bardziej, to jakoś te święta przebieduję...
tak sobie pomyślałam, że może to taka kara za to, że tak nie chcę tych świąt, że tak na nie narzekam itd.
lenka a wiesz coś więcej o tym pessarze? ja w styczniu dowiem się, czy też mnie to czeka, póki co nie czytałam o tym. Czy to nie jest ostateczność, jak już jest bardzo źle, czy można w pewien sposób "profilaktycznie" go założyć? Czy nie ma to jakichś skutków ubocznych?
Podziel się: