reklama
Martka_79 zdjęcie Michaliny pałaszującej czekoladkę bomobowe!!!!!!!! :-) Asiuk z tego co się orientuję, to nie masz obowiązku kupować szczepionek w swojej przychodni, w której szczepisz Jakubka, możesz poprosić o receptę na szczepionkę i kupić na własną rękę taniej niż w przychodni (przy kupnie np. 4, bo mówisz że tyle potrzebujesz, to na pewno wyjdzie taniej). Ja tak zrobiłam ze skojarzonymi. Poprosiłam pediatrę o receptę, powiedziałam otwarcie, że mąż pracuje w hurtowni farmaceutycznej i ma taniej, babka nie miała nic przeciwko. Kazała mi tylko przynieść tę szczepionkę do przychodni, żeby była prawidłowo przechowywana w odpowiedniej temperaturze u nich w lodówce. Szczepionka została oczywiście podpisana imieniem i nazwiskiem córci. 2. sprawa: gdybym usłyszała taki tekst od piguły jak Ty Asiuk to chyba bym walnęła w łeb tą babę. Ciekawe, czy ona korzysta ze wszystkich nowinek farmaceutycznych, które sporo kosztują (komplet szczepień przeciw pneumokokom to cała pensja w przypadku niektórych), więc niech się odwali. Przepraszam za te brutalne słowa, ale pewnych rzeczy niektórzy nie mogą pojąć...Z tego co się orientuję to najtańsze leki można dostać w aptece obok Szpitala Miejskiego w Gdyni (gdzieś po 2 stronie szpitala), ale tam są zawsze spore kolejki :-( My tu gadu gadu o szczepieniach, a tymczasem moja córcia niepokojąco pokasłuje i coś jakby miała lekko zatkany nosek :-( Na razie czyszczę jej tylko nosek za pomocą Fridy, posmarowałam okolice noska maścią majerankową i popsikałam jej gardziołko Tantum Verde. Mam nadzieję, że mi się nie rozchoruje :-( Jutro mamy w planach wyjazd do moich rodziców, nie chciałabym tego odwoływać z powodu stanu zdrowia córci, bo już czekam na ten wyjazd miesiąc :> Pozdr. i miłego dnia życzę!
Anulka33 co do pomocy męża przy dziecku...znam to skądś. Mój się tłumaczy, że przecież nie ma cycusia, więc np. nie usypia itd., itp. Zresztą prawie całe dnie siedzi w pracy, ostatnio jak rano wstaje i szykuje się do pracy to mała śpi, a jak wraca to mała już śpi i tak cały tydzień, ale za to nie mogę go winić, bo w sumie godzin pracy niestety sobie sam nie może ustalić :-( choć mógłby czas wstać wcześniej i posiedzieć z małą...Dobrze, że mam chociaż teściów pod rękę, nie mogę narzekać, bo sporo mnie odciążają :-) Pozdr.
Anulka, nie chcesz sobie zrobic suwaczka??z tymi szczepionkami to przesada dopiero co podjelam decyzje ze wezmiemy skojarzone, a tu widze w przyszlosci bedzie kolejny wydatek ciekawe co sie dzieje z tymi pieniedzmi ktore ida na sluzbe zdrowiaa jak wasze dzieci znosily szczepionki?byly jakies powiklania?
Kulka79 bezpłatną szczepionkę moja mała przechodziła nie najlepiej ale też nie tragicznie, miała po prostu spuchnięte w miejscu ukłucia, poza tym bolało ją to, była marudna i śpiąca. Skojarzone znosi lepiej, ma malutką opuchliznę, ale nic ją nie boli. Te bazpłatne są po prostu bolesne i ból może się utrzymywać kilka dni. Poza tym może wystąpić też gorączka. My tymczasem mamy szpital w domu :-( mała ma zapalenie górnych dróg oddechowych :-( ma straszny katar i kaszel :-( Boze, jak mi jej szkoda, strasznie się z tym męczy...boję się, żeby to się nie rozwinęło w coś poważniejszego, bo teraz tyle mówią o tym zapaleniu płuc...bylismy dziś z nią na pogotowiu, bo jest z nią coraz gorzej :-( dostała antybiotyk Zinnat w zawiesinie. Wieczorem dałam jej go 1 raz i nim trochę pluła :-( strasznie płakała przy tym, bo pierwszy raz musiała połknąć coś co nie było mleczkiem i to aż 3ml...oj źle mi teraz...pozdr.
Komarkowa, zycze zdrowka maluchowi;-)ja tez wczoraj zlapal jakis wstretny wirus i boje sie ze dziecko zaraze a z tym Czechem to tragedia, chociaz nie ogladalam tego konkursu.ciekawe czy w ogole wyjdzie z tej spiaczki..
kulka masz rację-też jestem ciekawe gdzie te moje pieniądze co miesiąc idzie ok200zł z mojej kieszeni, a ja od lat nie korzystam z bezpłatnej służby-całą ciążę prywatnie (i to nie dokońca z własnego wyboru) a za poród 250zł!!!! ale ze szczepionkami to już koszmar finansowy, w wielu krajach p.pneumokokom to jest standardowa szczepionka i za skojarzone się nie płaci. Te "zwykłe" mogą powodować szereg działań nieporządanych, mówiąc najprościej to szczepionka z całości bakterii, a te skojarzone są nie dość że wszystkie w jednym wkłuciu to jeszcze jest ona bezkomórkowa-czyli pozbawiona tego całego "ciała" bakterii. Po skojarzonej (2 razy) Jakub nie miał kompletnie żadnych odczynów nawet zaczerwienienia w miejscu wkłucia. Komarkowa strasznie Wam współczuję-oby jak najszybciej minęło Wam choróbsko.
P.S. Hurra nareszcie mogę edytować swoje posty i wklejać emotikonki
P.S. Hurra nareszcie mogę edytować swoje posty i wklejać emotikonki
reklama
Z ostatnich wiadomości -skoki jak skoki, choć fakt, że wypadek okropny i żal chłopaka, ale mnie martwią te ciągłe przypadki sepsy. To dzieciątko 4 miesięczne teraz.............co to za cholerstwo, już teraz to ciągle będziemy drżały o byle co.
Podziel się: