reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

Klub mam małych alergików

Hej! Ja również nie słyszałam żeby sinlac uczulał ale faktycznie różnie to jest:-( My używamy go już kilka miesięcy i nic się nie dzieje. Zgadzam się z rubi, że być może poprostu jest jeszcze za wcześnie żeby organizm pozbył się już całego tego uczulającego świństwa:tak: U nas pamiętam było podobnie- wyeliminowaliśmy produkty uczulające, podawaliśmy przepisane leki i nic. Dopiero po ok 2 tygodniach zaczęło się poprawiać a w międzyczasie chyba ze 3 razy lecieliśmy do naszego lekarza przerażeni, że jednak coś jest nie tak:tak:;-) Mam nadzieję, że i u was tak będzie. Pozdrawiam. Życzę zdrówka:tak:
 
reklama
a Fredzik nadal milczy...albo tak im zasmakowalo ze nie moga sie od talerza oderwac albo... FREDZIK! odezwij sie, bo sie zaczynam martwic!!!
 
Dzieki dziewczeta

W sumie ja tez sobie myślałam, że byc może lek ktory odstawilismy jeszcze ma jakies tam dzialanie w organizmie ... i byc moze musialo wyjsc wszystko aby mogło zacząc schodzic ... :-/ ... w chwili obecnej ma juz mniej krostek niz rano ... :) ...
eHh to czytanie składników ... dołujące te alergie ;)
 
rubi, asik, dzięki za pamięć i troskę.
No cóż, zamiennik jajka .... :zawstydzona/y:zapomniałam kupić :angry:, kupiliśmy mleko ryżowe, kupiliśmy deserki na bazie mleka ryżowego, serek kozi naturalny a zamiennika zapomniałam :baffled:
Ale może jutro jeszcze tam pójdę, chociaż powiem wam, ze w tym sklepie ze zdrową żywnością to zdzierają strasznie, np. w BOMI mleko ryżowe coś ok 10 zł za 1l a tam takie samo (są różne) 16 zł :szok:

moniqa, ja bym obstawiała chlebek z ziarnami i leki, mojego Szymka leki (ogromna większość) uczulają MAKABRYCZNIE. NP. jeśłi chodzi o wit. C w kropelkach kupowałam wszystkie i masakra aż trafiłam na cevikap, który jest ok, i tak z każdym jednym lekiem. Najgorzej jak teraz miał infekcję (chyba bo nikt do końca nie wie co to było), dostawał eurespal i mucosolvan z syropków, na oba jest uczulony :-(
sinlac u nas się sprawdza odpukać bez zarzutów i nie martw się, ja po pierwszej wizycie u alergologa usiadłam i myślałam, ze będę wyć z bezsilności ale przyzwyczailiśmy się z m i teraz jest coraz lepiej choć ostatnio (od czasu szczepionki) jest kiepsko ale nie tak źle jak było wcześniej. Teraz robimy "polowanie" na marchewkę i pomidora :tak:
Dacie radę, nam pomogło prowadzenie przez ok 3 miesiące dzienniczka. Pisaliśmy dosłownie każdy gryz i spisywałam cały skład z etykietek i w dużej mierze udało się :tak:
 
Moniqa cieszę się, że u was nastąpiła poprawa.:tak: A co do alergii i czytania składu...no cóż- trzeba się przyzwyczaić i mieć nadzieję, że z tej pokarmowej alergii nasze dzieciaczki wyrosną:tak::-) Ja przynajmniej żyję taką nadzieją:tak:
Fredzik super, że jesteś:tak: Poczekamy cierpliwie na relacje po spożyciu;-)Kusi mnie żeby to kupić tylko, że ja będę musiała zamówić przez internet, bo u nas nie ma sklepu z taką żywnością tylko kilka biednie wyposazonych stoisk w marketach więc wolałabym najpierw poznać czyjąś opinię czy w ogóle warto sobie tym głowę zawracać:-( A ceny-...no cóż- nie zachęcają ale co zrobić:-(
 
Fredzik rzecz w tym, że leków odstawić nie możemy bo młody .. dzieki super diagnozie super lekarzy załapał zapalenie zatok sitowych :-( ... ale na szczescie trafilismy na odpowiedniego lekarza i juz działamy w tym kierunku :tak:
z zeszycikiem dobra myśl .. chyba wykorzystam Wasz pomysl ... ale jeśli chodzi o produkty bez mleka, to młody na samym poczatku, zaraz po narodzinach miał skaze bialkowa, wiec w jakim stopniu mialam praktyke (tyle ze nie az taką jak musze miec teraz), ale po 4 miesiącach stwierdzili ze jednak jest w porzadku ... jedzone było wszystko ... na nogach ciagle miał liszaje ... ale nikt nie stwierdzil ze to alergia ... jedynie alergolog stwierdzil alergie na pyłki :baffled: ... dopiero teraz (naprawde złota babeczka) wychwyciła wszystko ... mam nadzieje ze szybko załapie "baksyla" a Dawidek raz dwa stanie na nogi

Asik no tak ... ja równiez mam taką nadzieje
:tak: ... ale poki co to dla mnie "nowosc" i musze sie w to wszystko wbic ;-)
 
Ostatnia edycja:
Fredzik! ja robie zakupy przez internet! u mnie na kilogramie maki bezglutenowej zarabiaja ok 3 zł. o ciastkach nie wspomne... Jak kupie zapasik na 2 miesiace (maki, makarony, pasztety, ciacha, drozdze, proszki do pieczenia...) to cena przesylki juz mi sie zwraca no i kurier wnosi paczke...a mieszkam na 4 pietrze i nie mam windy ;-)

OK. doczekalam sie wiesci - Fredzik i jej rodzinka zyje wiec ide wyjac chlebek Jaska z piecyka, aplikujemy tablete i zmywamy sie do lozeczek ;-)

dobrej nocki!
 
Moniqa wiem o czym mówisz, bo ja też dopiero się uczę być mamą alergika:tak: Co prawda u nas zdiagnozowano alergię ok marca ale potem nastąpiła tak rewelacyjna poprawa, że miałam nadzieję, że to jednak była pomyłka i trochę sobie pofolgowaliśmy:zawstydzona/y: no i niestety zaczęło się od nowa!:wściekła/y: Ciężko jest mi się pogodzić, że mój maluszek nie wszystko może jeść, że coś mu może szkodzić (i niestety szkodzi:-() i sam nie do końca potrafię się w tym wszystkim odnaleźć:-( Te specjalne produkty, diety, przepisy, etykiety, zamienniki:-:)szok::szok::szok: Chyba tak do końca nie dopuszczam do siebie myśli, że mój syn jest alergikiem:sorry2: Ale chyba jakoś damy sobie wszystkie radę :tak::tak::tak:
 
Moniqa, wiem, ja tez niestety niektórych leków nie odstawiałam bo nie można, trzeba leczyć, chciałam tylko powiedzieć ze czasem leczysz i uczula :wściekła/y:i już nie wiadomo co robić :baffled:
ano to prawda, ze trafić na dobrego lekarza to już duża część sukcesu

my czekamy na wizytę do 12.11 - już bliziutko i zobaczymy co dalej, szczególnie jeśli o katar chodzi bo za diabła nie chce nas opuścić :-(

rubi, muszę się w cenach rozeznać, na razie mnie powaliło 1l mleka za 10 zł... i może też się okaże, że przez neta i z "dostawą" będzie taniej :tak:
 
reklama
Ja tylko dzikeuje, że mam malego bohatera w domu jesli chodzi o lykanie leków :tak: ... bo nie wiem co bym zrobila gdyby bylo inaczej :sorry2:
Oczywiscie jak tylko sie dowiedzialam o alergi pokarmowej, zaczelam szperac po stronach na necia ... i znalazalm strone z firma ktora prowadzi sprzedaz wysylkowa ... moze ktorej sie przyda :happy2:
http://www.alergiapokarmowa.pl/pageid=1715.html

Asik w jednosci sila :tak: ... damy rade ... jak najbardziej :tak:
Fredzik oj tak ... trafic na dobrego lekarza to niczym znaleźc igle w stosie siana ;-)
my mamy wizyte teraz 21.11. aczkolwiek w razie czegos jestesmy pod ciągłym kontaktem telefonicznym :tak:
 
Do góry