reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Każda z nas wita styczeń z nadzieją i oczekiwaniem. Myślimy o tym, co możemy osiągnąć, co chcemy zmienić, kogo kochamy i za kogo jesteśmy wdzięczne. Ale niektóre z nas mają tylko jedno pragnienie – przetrwać, by nadal być przy swoich bliskich, by nadal być mamą, partnerką, przyjaciółką. Taką osobą jest Iwona. Iwona codziennie walczy o swoje życie. Każda chwila ma dla niej ogromne znaczenie, bo wie, że jej dzieci patrzą na nią z nadzieją, że mama zostanie z nimi. Każda złotówka, każde udostępnienie, każdy gest wsparcia przybliża ją do zwycięstwa. Wejdź na stronę zbiórki, przekaż darowiznę, podziel się informacją. Niech ten Nowy Rok przyniesie szansę na życie. Razem możemy więcej. Razem możemy pomóc. Zrób, co możesz.
reklama

jak i ile śpią Wasze Pociechy?

reklama
cina, jestes pierwsza osoba, ktora nie moze usnac bez dziecka. kiedys czytalam o takim przypadku w poradniku o usypianiu, ale myslalam, ze to zmyslona historia:happy2:. przepraszam, ale mnie to rozbawilo:sorry2:

Nie wiem dlaczego tak jest ale jak spi w lozeczku to jestem niespokojna ze go nie uslysze, ze sie obudzi bo np. pieluch pelna i ja tego pierwsza nie zauwaze, ze sie odkryje i takie tam, ale jest coraz lepiej juz 3 noc filipa samodzielnie przespana i nie jest tak zle, dzisiaj sie obudzil 6,45 :) w sama pore bo my do pracy zaczynamy sie akurat szykowac. No i ja coraz wiecej przesypiam.
W najblizszym czasi czeka mnie koszmar tlumaczenia babci ze filip powinine samodzielnie zasypiac, narazie przy mnie zasypia lezac sobie na naszym lozku, a babcia z tego co wiem nadal go usypia na rekach i nie da jej sie wytlumaczyc ze robi zle.
 
Dziewczyny nie pisalam o tym wczesniej.
Od urodzenia malej mam jakas schize i caly czas chodze i naslu****e w czasie jej snu czy ona oddycha.Robie to do tej pory i nawet wybudzam sie w nocy ze 3 4 razy i wysluchje oddechu.Kilka razy bylo tak ze mala spala bardzo mocno i cichutko a ja zlekniona zaczynalam ja szturchac.Poprostu mam na tym punkcie jakas obsesje.Przy Fabianku tak nie bylo.Czy macie cos podobnego?
 
Dziewczyny nie pisalam o tym wczesniej.
Od urodzenia malej mam jakas schize i caly czas chodze i naslu****e w czasie jej snu czy ona oddycha.Robie to do tej pory i nawet wybudzam sie w nocy ze 3 4 razy i wysluchje oddechu.Kilka razy bylo tak ze mala spala bardzo mocno i cichutko a ja zlekniona zaczynalam ja szturchac.Poprostu mam na tym punkcie jakas obsesje.Przy Fabianku tak nie bylo.Czy macie cos podobnego?

Nie wiem czy to podobne jest ale ja tez sprawdzam czy spi jak oddycha, czy mu cieplo czy zimno i dlatego trudno mi spac jak on spi a swoim lozeczku
 
Dziewczyny nie pisalam o tym wczesniej.
Od urodzenia malej mam jakas schize i caly czas chodze i naslu****e w czasie jej snu czy ona oddycha.Robie to do tej pory i nawet wybudzam sie w nocy ze 3 4 razy i wysluchje oddechu.Kilka razy bylo tak ze mala spala bardzo mocno i cichutko a ja zlekniona zaczynalam ja szturchac.Poprostu mam na tym punkcie jakas obsesje.Przy Fabianku tak nie bylo.Czy macie cos podobnego?

Ja też tak miałam :tak: Zuzka od urodzenia ma łóżeczko w swoim pokoiku i bardzo szybko chciałam ją nauczyć tam spać ale strasznie się bałam że przestanie oddychać więc kupiliśmy z mężem monitor oddechu i dopiero to pomogło (mi oczywiście) i od kiedy mała skończyła 3 miesiące śpi u siebie niedawno schowaliśmy monitor do szafy bo Zuzia próbowała go rozbroić a poza tym powyżej roku nie ma już niebezpieczeństwa nagłej śmierci łóżeczkowej
 
Dziewczyny nie pisalam o tym wczesniej.
Od urodzenia malej mam jakas schize i caly czas chodze i naslu****e w czasie jej snu czy ona oddycha.Robie to do tej pory i nawet wybudzam sie w nocy ze 3 4 razy i wysluchje oddechu.Kilka razy bylo tak ze mala spala bardzo mocno i cichutko a ja zlekniona zaczynalam ja szturchac.Poprostu mam na tym punkcie jakas obsesje.Przy Fabianku tak nie bylo.Czy macie cos podobnego?

to chyba normalne.
mieszkajac jescze wdomu u mamy, jak ona spala to czesto nasluchiwlalm, czy oddycha, bo mialam wrazenie, ze nie.

czasem z P tez tak bylo i zjulitk tez. tylko jesli chodzi o nia, to sie raczej nie budze, zeby sluchac, bo ona sie wierci wystarczajaco duzo w nocy. jendka jak w dzien spi dziwnie dlugo, to zachodze patrzec czy wszystko w porzadku. jak byla malenka, to zdarzalo mi sie to czesciej
 
A ja się dzisiaj zawzięłam i sprawdzałam czy moje dziecko zaśnie bez cycusia- a raczej ile czasu mu to zabierze. I tak obudził sie na cycanie o 3 rano, pojadł i zasnął;obudził się o 3:53 i heja szuka cycusia do zaśnięcia- było pojękiwanie, grzebanie mamie w oczach i nosie, wyrywanie maminych włosów targanie za koszulkę a tu nic. W końcu zasnął przytulony czółkiem do mojej głowy, z ramiączkiem od mojej koszulki w buzi.Zajęło mu to godzinę czasu!!!!Dobrze ,ze jestem już przyzwyczajona że nie śpię o 3 rano bo inaczej bym nie wytrzymała i zapodała tego cyca dla spokoju.
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja się dzisiaj zawziełam i sprawdzalam czy moje dzieck ozaśnie bez cycusia- a raczej ile czasu mu to zabierze. I tak obudził siena cycanie o 3 rano, pojadł i zasnął;obudził się o 3:53 i heja szuka cycusia do zaśniecia- było pojekiwanie, grzebanie mamie w oczach i nosie, wyrywanie maminych włosów targanie za koszulkę a tu nic. W koncu zasnął przytulony czólkiem do mojej głowy, z ramiaczkiem od mojej koszulki w buzi.Zajeło mu to godzinę czasu!!!!Dobrze ,ze jestem juz przyzwyczajona że nie śpię o 3 rano bo inaczej bym nie wytrzymala i zapodała tego cyca dla spokoju.


ja dzis nie spalam od 2-4, bo moje dziecko sie obudzilo i nie moglo zasnac. powod nieznany. pewnie gdybym wziela do nas, padla by od razu, ale bylam twarda.0000000000000
 
Do góry